14 mar 2011

O gaszeniu zniczy władze wiedzą od lipca 2010 r.

Piotr Skwieciński w dzisiejszej Rzeczpospolitej pisząc o nagraniu portalu niezalezna.pl, na którym pracownicy jednej z firm sprzątających w asyście Straży Miejskiej gaszą płonące znicze przed Pałacem Prezydenckim, pyta czy to przypadek, czyjaś głupota albo nadgorliwość.

Jaki przypadek? Władze miasta były pytane o gaszenie płonących zniczy już na początku lipca 2010 r., kiedy to Wojciech Chojnowski, radny dzielnicy Śródmieście, alarmował o takich przypadkach, zgłaszanych przez mieszkańców, w swojej interpelacji do burmistrza Śródmieścia:


Poniżej odpowiedź na interpelację podpisana przez dyrektora Zarządu Oczyszczania Miasta:


Jak widać znicze nie pasują do "estetyki reprezentacyjnej ulicy", a przecież służby nie będą czekać aż się znicze łaskawie wypalą.

Skoro władze miasta (chociażby burmistrz Wojciech Bartelski z Platformy Obywatelskiej, do którego adresowana była w/w interpelacja) wie o takich przypadkach i takie zachowanie jest kontynuowane bez reakcji Zarządu Oczyszczania Miasta, to nie ma mowy o żadnym przypadku.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Mnie to oczywiście przypomina sprawę krzyża na Pl. Piłsudskiego z lat 80. Pozwolicie, że zachowań Bartelskiego Wojciecha nie będę komentował, bo bym bana dostał za niecenzuralne słowa.
Pozdrawiam
Typek z Nowolipek

Anonimowy pisze...

ha! to ja rozumiem, że jak będzie kolejna rocznica związana z Janem Pawłem II np. kolejna rocznica śmierci i będą rozkładane znicze i kwiaty przez mieszkańców wzdłuż al. Jana Pawła II w Warszawie to służby oczyszczania w asyście straży miejskiej również będą pieczołowicie zbierać wszystkie znicze i kwiaty? również będą zbierane krzyże, znicze i kwiaty z pasa drogi ofiar wypadków drogowych w Warszawie jak i całej Polsce?

Anonimowy pisze...

Szanowni Państwo, pozwalam sobie zamieścić link do oświadczenia Akademickiego Klubu Obywatelskiego, na temat sprawy, o, której pisze właściciel bloga.

http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/6769,oswiadczenia-akademickiego-klubu-obywatelskiego

Oświadczenie dotyczy Nas wszystkich Warszawiaków, także Polaków. Ja tak pojmuję demokrację. Władza, która została wybrana większością głosów, nadal pozostaje na NASZYCH usługach, nie odwrotnie. Przyłączam się do oświadczenia.
Pozdrawiam
Typek z Nowolipek

Anonimowy pisze...

świeże piszemy przez "ż"

Anonimowy pisze...

http://lubczasopismo.salon24.pl/prezydentdlawarszawy/post/287748,jak-usa-obronily-kuklinskiego-przed-prezydent-warszawy

Jak USA obroniły Kuklińskiego przed prezydent Warszawy
Amerykańskie władze zagroziły Hannie Gronkiewicz-Waltz zakazem wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych – dowiedział się nieoficjalnie „Tygodnik Solidarność”. To dlatego prezydent Warszawy uległa i zgodziła się, by Izba Pamięci Ryszarda Kuklińskiego została w lokalu przy ul. Kanonii na Starówce.
Izbą Pamięci kieruje od 2006 r. Józef Szaniawski – publicysta, politolog, sowietolog, a prywatnie przyjaciel ś.p. Ryszarda Kuklińskiego. W ubiegłym roku władze Warszawy podwyższyły kilkakrotnie czynsz za prowadzony charytatywnie lokal. Najemca nie zgodził się, a wtedy Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami wypowiedział mu umowę najmu. Stało się to na tydzień przed wizytą w Polsce prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Józef Szaniawski miał opuścić lokal do końca lutego.
Wówczas władze Stanów Zjednoczonych zaalarmowały o pogorszeniu stosunków dyplomatycznych z Polską ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Sikorski wysłał pismo do prezydent Warszawy, w którym sprzeciwił się zamknięciu muzeum. „Postać Płk. R. Kuklińskiego oraz miejsce jego pamięci stanowią ważny element wzmacniający nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi oraz promujące Polskę i jej bohaterów za granicą. […] Likwidacja Muzeum Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego byłaby wielką stratą dla relacji polsko-amerykańskich[...]” - czytamy w dokumencie.
Na list ministra zamiast Hanny Gronkiewicz-Waltz odpowiedział burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski. „[…] Usunięte zostały przeszkody, które mogłyby utrudnić funkcjonowanie tej instytucji”- napisał urzędnik. W piśmie jest też mowa o zmianie decyzji władz miasta w sprawie wypowiedzenia najmu. Zostanie ono anulowane. Izbie Pamięci Ryszarda Kuklińskiego nie zostanie też podwyższony czynsz.

Anna Chodyka

Anonimowy pisze...

Szczerze? Nie interesuje mnie czy ktos gasi znicze czy nie. Ale zasady powinny byc rowne - tak samo maja byc gaszone w dniu beatyfikacji papieza.

A co do izby kuklinskiego - to byl zwyczajny(a w historii RP, czy nawet podczas IIWS bylo znacznie wielu lepszych agentow) podwojny agent ktory przekazal amerykanom mniej lub bardziej znaczace dane za grube dolary i azyl. Mozna to roznie oceniac w zaleznosci od punktu widzenia - to stary problem z podwojnymi szpiegami.

Gorze bylo to, ze takiej nic nie znaczacej izbie kuklinskiego nie podniesiono czynszu, a taki artysta (nawet uhonorowany stypendium od miasta) nie byl w stanie go oplacic i popelnil samobojstwo.

Jesli miloscia amerykanow jest wciaz utrudnianie nam zycia i nie zniesienie wiz turystycznych. Przy czym wciaz jestesmy jednym z ostatnich ich wiernych sojusznikow w Afganistanie (kto wyrzuca tyle pieniedzy w bloto, i nie dostaje nic?) ktorzy sa tak traktowani przez nich to moze najwyzszy czas przestac im sie podlizywac...

Anonimowy pisze...

To jest jakaś nowa świecka tradycja, że znicze kładzie się na chodnikach i to w miejscu pracy nadętego prezydenta.
Ja rozumiem, dzień wystawienia trumny. No może dwa dni po pogrzebie nadęciaka ale to co się działo z PiSowskiej strony to szopka, aby Bronkowi koło pióra robić.

Bardzo dobry przykład to słynny Krzyż. Czy któryś z PiSowskich klakierów tak go broniących przed Pałacem później poszedł i się przed nim pomodlił.
Nie. Żaden, nawet słynna obrończyni co to się do niego przywiązywała.

I jeszcze jedna rzecz ostatnio wyszła - słynny wieniec.
Można zobaczyć na filmie jak ta histeryczka zabiera wieniec.
A ile PiSowscy klakierzy z Jarusiem mieli później jeżdżenia po HGW i tych co na nich nie głosowali za ten wieniec.

Powoli prawda wyjdzie na wierzch - prawda o typowych PiSowskich prowokacjach, żeby tylko bić pianę na temat nadęciaka.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.