19 lis 2010

Prognoza pogody na poniedziałek.

Szaro, ponuro i nieciekawie.

Jeżeli ktoś śledzi uważnie wyniki wyborów w ostatnich czterech latach i kolejne sondaże poparcia dla partii w Warszawie, nie powinien się spodziewać w niedzielę niespodzianki.

Dla przypomnienia:

Wybory samorządowe 2006 (Rada Warszawy): PO 40%, PiS 29%, LiD 18%.

Wybory do Sejmu 2007 (Warszawa I): PO 54%, PiS 28%, LiD 13%.

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2009 (Warszawa 1): PO 53%, PiS 24%, SLD 10%.

Wybory Prezydenta RP 2010 (Warszawa, pierwsza tura): Bronisław Komorowski 51.70%, Jarosław Kaczyński 30.05%, Grzegorz Napieralski 10.59%

Wybory Prezydenta RP 2010 (Warszawa, druga tura): Bronisław Komorowski 63.36%, Jarosław Kaczyński 36.64% (był to gorszy w Warszawie wynik, niż ś.p. Lech Kaczyński w wyborach 2005).

Warszawa, w której obie duże partie konkurowały w roku 2002 (zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego), w roku 2004 (zwycięstwo PiSu w wyborach do europarlamentu), a nawet w roku 2005 (wybory do Sejmu PO 33%, PiS 30%), teraz jest bastionem Platformy Obywatelskiej.

Wiem, że sondaże przedwyborcze nie cieszą się zbytnią popularnością, ale warto przypomnieć jak wyglądały sondaże w ostatnim tygodniu kampanii przed pierwszą turą wyborów w 2006 r. w relacji do wyników wyborów.


Różnice pomiędzy sondażami z ostatnich dni a wynikami wyborów, szczególnie w ostatnim, nie były duże.

Na dzisiaj można powiedzieć, że podziału ukształtowanego w ostatnich 4 latach, nie zmieni, ani dobra i ciekawa kampania Czesława Bieleckiego, ani bardzo dobra kampania Katarzyny Munio, która przedstawiła liberalną alternatywę dla rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz. To jest proces, na który potrzeba kilku lat pracy, a nie kilku miesięcy przed wyborami.

Dlatego nic nie zapowiada, że w niedzielę będziemy świadkami niespodzianki.

Cztery lata temu Platforma uzyskała 40% głosów w wyborach do rady miasta i zabrakło jej tylko 4 mandatów, aby uzyskać bezwzględną większość. W tej kadencji, oprócz głosowania w sprawie prywatyzacji SPECu, mogła nawet spokojnie obyć się bez swojej sldowskiej przystawki, gdyż mobilizacja po stronie opozycji była rzadkością.

Przy dobrym układzie, Platforma potrzebuje poprawić swój wynik z 2006 r. o dosłownie kilka procent, aby rządzić samodzielnie. W połączeniu z własnym prezydentem, własnym wojewodą, burmistrzami w dzielnicach, będzie to władza nieograniczona.

Będzie to też władza niekontrolowana, bo jak pokazała ta kadencja, nawet takie sprawy jak ustawiane konkursy na stanowiska urzędnicze (potwierdzone przez kontrolę NIK) można zignorować, nie wyciągając żadnych konsekwencji. A nawet je kontynuować, co pokazała sprawa wyboru urzędniczki z Centrum Komunikacji Społecznej sprzed dwóch miesięcy, gdzie w praktyce oszukano kilkadziesiąt osób, które mogły oczekiwać, że startują w otwartej i konkurencyjnej procedurze rekrutacyjnej.

O mediach lokalnych nie wspomnę, bo to odrębny temat.

Oczywiście ta nieciekawa prognoza nie oznacza, że należy nie głosować 21 listopada. I warto przyjrzeć się nie tylko kandydatom trzech wiodących partii.

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ja niestety nie zgadzam sie z czescia postulatow kazdego kandydata/tki wiec bede mial problem :-(. Ale przynajmniej wiem na kogo na pewno nie zaglosuje - choc to tylko 6/11 osob.

Choc to moze nie na temat - czy ktos moze mi powiedziec jak wyglada sprawa plakatow w blokach? Bo podczas ostatniej wizyty widzialem zdarte reklamowki innych partii i reklame jednej slusznej. Ba, najgorsze jest to, ze ktos zdarl obwieszczenie PKW (ktore jest moim zdaniem najlepsza i najbardziej uczciwa informacja co do nazwisk kandydatow na poszczegolnych listach)?

Czy mozna zglosic taka sytuacje PKW (na ich stronie niestety udalo mi sie odnalezc tylko emaile administratorow) - a rozmawiac przez telefon czy dzwonic nie lubie, list dojdzie po wyborach?

Wiem, ze jest mozliwosc zgloszenia prokuraturze ale ja nie chcialbym zajmowac organow taka rzecza (choc definitywnie nalezy uznacz, ze to jest element nieuczciwej walki wyborczej) tylko poprosic o wywieszenie kolejnego wydruku.

Anonimowy pisze...

Jeszcze piłka w grze. Wierzę w Kasię Munio i cieszę się, że walczy z kolesiostwem, uznaniowością, głupotą i głupim wydawaniem miejskich pieniędzy.

WIŚNIA / PIJAK pisze...

Jasne, MUNIO i po problemie... Może jeszcze tego całego PONCYLIUSZA czy bIEDRONIA? Tu trza chłopa z jajami, a nie MUNIO, która budzi się na 3 tyg przed wyborami.

Anonimowy pisze...

@WIŚNIA / PIJAK

Co racja to racja, niestety.

pretm pisze...

3 tygodnie? KM jest radną pracującą w samorządzie od 4 lat.

pretm pisze...

Czy mozna zglosic taka sytuacje PKW (na ich stronie niestety udalo mi sie odnalezc tylko emaile administratorow) - a rozmawiac przez telefon czy dzwonic nie lubie, list dojdzie po wyborach?

A może administrator domu wywiesi nowe obwieszczenie?

Anonimowy pisze...

Okropny ten wynik. Oby się zmienił....

Anonimowy pisze...

Panie Michale, następne 4 lata Pańskiej pracy na blogu HGW nie jest wesoło
Typek z Nowolipek

Anonimowy pisze...

Jest spora szansa, ze bedzie szansa :-) na Slonce. Skoro wynik jest ok. 51 % to zakladajac minimalna niepewnosc na poziomie 1% i dodajac to, ze ludzie w wynikach exit polls moga najzwyczajniej w swiecie klamac sadze, ze 5% roznicy moze realnie byc. Oczywiscie biorac pod uwage, ze pracownia sondazowa miala niewielka odchylke od rzeczywistej wartosci w poprzednich wyborach to gdybym mial zakladac sie o wynik (czego nie robie) obstawialbym 51,5% +/- 2,5% (wczesniejszy sondaz Homo Homini dla wp.pl to 52,7% +/- 3% z ufnoscia 95) . Co tylko pokazuje, ze poznawanie wynikow sondazy jest strata czasu, a lepiej go wykorzystac grajac chociazby w Tetris-a :-). Tak wiec jedyne co mozna powiedziec to cytujac gorali: jutro bedzie padac a moze nie... :-)

pretm pisze...

Aż 5% to dużo. Ale poczekamy na wyniki PKW.

Anonimowy pisze...

pretm, to znaczy że masz zajęcie na następne 4 lata? Cieszysz się?

Anonimowy pisze...

Właśnie: blog będzie powstawał dalej (fajnie aby), czy Autor wybiera się na urlop (w końcu chyba istotną część życia pochłania)?

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.