26 sie 2010

Przyjaciele "z drugiej telewizji" będą zadowoleni.

Głosowanie nad przeznaczeniem 3.6 miliona złotych na imprezę sylwestrową współorganizowaną z telewizją Polsat: zero dyskusji, brak głosu sprzeciwu, pół minuty. I to wszystko w żenującym pośpiechu radnych, aby szybko zakończyć sesję i pójść do domu.

Dlaczego należało się zastanowić nad tym wydatkiem i wykonać choćby gest obniżenia budżetu imprezy? Choćby dlatego: "W przyszłym roku w Śródmieściu może zabraknąć pieniędzy na remonty dróg i szkół." Więcej w Życiu Warszawy.

3 komentarze:

Złota 20 pisze...

A na Żoliborzu może zabraknąć na wypłaty dla nauczycieli, już w grudniu, ale co tam, szopki medialne ważniejsze dla naszej władzuni:(

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=654qyDZtUZM&feature=player_embedded#!

TO POSŁUCHAJCIE!
Jesteśmy tam skąd wyszliśmy w roku 1980...

Anonimowy pisze...

A ja uwazam, ze impreza miejska powinna byc ale nie za takie pieniadze. W zwiazku z kryzysem mozna byloby przyciac o polowe, zaprosic alternatywnych artystow i zrobic lepszy pokaz sztucznych ogni. Ja chyba raczej wybiore sie do Londynu, bo program tej imprezy jest raczej (dla mnie) zenujacy w tym roku.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.