5 lip 2010

Lekcja z Warszawy.

Ponieważ wariant rządów w wydaniu „Platforma bez granic” ćwiczymy w Warszawie już od dłuższego czasu, warto podpowiedzieć reszcie kraju, na co należy się przygotować.

Po pierwsze obietnice z kampanii wyborczej nie mają znaczenia.

Czytam, że teraz nastąpi rozliczanie obietnic Pana Komorowskiego. W 500 dni rozpoczęcie budowy autostrad na wszystkich planowanych odcinkach? Internet dla każdego? Kontrakty na budowę tysiąca dróg? Podwyżki pensji dla nauczycieli? Brzmi znajomo.

Budowa drugiej linii metra do 2010? Budowa Szpitala Południowego? Bezpłatny Internet? Budowa wielofunkcyjnej hali sportowej? 5 nowych mostów? Zwiększona częstotliwość kursowania komunikacji publicznej w soboty oraz w godzinach wieczornych? 150 km dróg rowerowych? Wyjazd każdego warszawskiego ucznia na tydzień do jednego z dużych miast w Unii Europejskiej? Kamery w każdym wagonie i autobusie, na przystankach i pętlach tramwajowych? Wodolot kursujący po Wiśle? Budowa sieci toalet publicznych w centrum?– to tylko niektóre z obietnic Hanny Gronkiewicz Waltz z 2006 roku.

I co z tego, że obiecała i nie zrealizowała? Nikt jej z tego nie rozliczy i nie przypomni obietnic w kampanii. To powinna być rola mediów, ale tu wszyscy są już zadowoleni z rządów Platformy na placu Bankowym.

Jedna telewizja dostała na wyłączność największą imprezę, współfinansowaną przez miasto, plus dofinansowanie turnieju tenisowego. Wydano ponad 400 milionów złotych na stadion, dzięki któremu zabawka koncernu medialnego, wreszcie zacznie generować porządne przychody. No i jest jeszcze gazeta, która oprócz długoletniego kontraktu reklamowego, regularnie otrzymuje od Ratusza zlecenia z wolnej ręki na przeróżne kampanie informacyjne.

Pierwszy przykład z brzegu dla zobrazowania problemu. Pytanie od Seweryna Blumsztajna do Pani Prezydent, w jej pierwszym wywiadzie w Stołecznej po wygranych wyborach:
Płynnie przeszliśmy do inwestycji. Skończyła się kampania, nie musi już Pani konkurować z Kazimierzem Marcinkiewiczem, z którym i tak nie miała Pani w tej dyscyplinie żadnych szans. Co realnie zrobi prezydent Warszawy przez tę kadencję?
Obietnice? Jakie obietnice? Przecież kampania się skończyła, cóż za wyrozumiałość dziennikarzy. A jak już ktoś o te obietnice zapyta, można mu odpowiedzieć "Kampania rządzi się różnymi prawami", jak to zrobił szef ZTMu na pytanie o częstsze kursy tramwajów i autobusów w niedzielę. Nikt do tematu nigdy nie wrócił.

Po drugie zawsze jest dobre wytłumaczenie, które zostanie przyjęte ze zrozumieniem.

Teraz już nie ma znaczenia, co zwycięzca zrobi, zawsze będzie go można z tego wytłumaczyć.

Hanna Gronkiewicz Waltz nie umiała wypełnić jednostronicowego oświadczenia o działalności gospodarczej męża i tym samym nie dopełniła obowiązku wynikającego z ustawy. Przeważająca większość prezydentów i burmistrzów mogła sobie poradzić z tym niezwykle trudnym, zajmującym pięć minut, obowiązkiem.

Ale zaraz znalazło się wytłumaczenie. To bardzo zła ustawa była. PiS zastawił pułapkę, tak skuteczną, że za SLDowską ustawą głosowała Platforma. HGW tłumaczyła "nie miałam obowiązku składać tego oświadczenia", bo "mąż pracuje w całej Polsce, ale nie w Warszawie", co podważył Wojewódzki Sąd Administracyjny w swoim wyroku. Konsekwencje? Nie ma żadnych konsekwencji.

W Ratuszu ustawiano konkursy na stanowiska urzędnicze, aby mogli je wygrać wcześniej wskazani kandydaci? Jak to powiedział Tomasz Andryszczyk, rzecznik Pani Prezydent „Chciałem pracować na normalnym etacie, a nie być ciągle p.o. zastępcy kierownika”. I trzeba było mu to załatwić. Były druzgoczące wyniki kontroli NIKu? Były. I co? I nic.

Bo wytłumaczenie było szybko gotowe: pisowski NIK uwziął się na biedną Panią Hanię, przepisy nie były jasne, po co to organizowanie konkursów itd. Dla elektoratu Platformy takie niuanse nie mają znaczenia, zrozumie wszystko.

Jak coś się nie udaje, zestaw winnych jest zawsze ten sam: poprzednie władze, PiS, kryzys.

Dlatego pozostaje tylko życzyć powodzenia.

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

cóż widać ludziom wystarczy 49m/kw "apartamentu" w miasteczku Wilanów kupione za kredyt w CHF do końca życia, codzienna dawka naszych celebrytów w TVN/Polsat (dróg im nie potrzeba bo na "prowincję" jadą tylko od święta, bo teraz są "miastowi"), kilka imprez co roku z HGW i GW w tle

to by było na tyle ...

pretm pisze...

Pełna zgoda.

Anonimowy pisze...

Tak internet dla każdego...w Warszawie gmina Wawer (dodam że to też jest część Stlicy) nie ma kanalizacji, wody miejskiej, telefony komórkowe działają jak 20km na północ od Gdańska (czyli z przerwami) a o internecie można wogóle zapomnieć oprócz 1 lokalnego providera. REPUBLIKA BANANOWA !
Teraz się znów zaczną festiwale piosenki radzieckiej i kolonie dla dzieci w moskiwe za 50%.

Anonimowy pisze...

Ja już piszesz o orzeczeniu SA w sprawie oświadczeń majątkowych to elementarna uczciwość nakazywałaby napisać też jakie było orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego (korzystne dla HGW) i że przepis ten został z tego powodu znowelizowany przez Sejm. RobertP

pretm pisze...

Na temat wielu różnych aspektów związanych z sprawą oświadczeniami poświęciłem dużo miejsca, odsyłam do zakładki. Przytaczałem przykłady tłumaczenia, jakie się stosowało w tej sprawie.

Do przepisów tej ustawy nie było zastrzeżeń ze strony PO, dopóki sprawa nie dotyczyła HGW. Kiedy HGW nie dotrzymała przepisów ustawy, była ona jak najbardziej zgodna z Konstytucją.

Anonimowy pisze...

jakie obietnice
http://www.tvn24.pl/12690,1663627,0,1,nadchodzi-czas-spelniania-obietnic-co-obiecal-kandydat,wiadomosc.html

pretm pisze...

HGW ma doświadczenie w odkręcaniu obietnic to wysłali ją do wytłumaczenia, że nic nie obiecywano.

Anonimowy pisze...

Z dziką satysfakcją stwierdzam, że w sporym gronie moich znajomych, poparcie dla rządów Bufetowej w naszym mieście spadło praktycznie do zera.

Anonimowy pisze...

O Boże... Wawer jaki tu kolega opisał to chyba inna dzielnica niż ta w której mieszkam! Powiem tak: mieszkam tu od 2003 roku i widzę różnicę miedzy tym co się działo do 2006roku i teraz... Dokładnie pamiętam kiedy została w końcu zrobiona droga na moje osiedle - dwa lata temu. Widzę ile dróg zostało zrobionych w mojej okolicy... Woda miejska jest, ale szczerze to wolałbym mieć już swoje ujęcie... :)
Kanalizacja - cóż... do mnie przemawia to, że nic nie powstaje od razu.. cierpliwie czekam i ponieważ znam się trochę na branży budowlanej to wiem, że kolektor o takiej średnicy to nielada wyzwanie... A co do Internetu to ja mam w swoim zasiegu 7 providerów, z czego conajmniej trzech na "kabel". Nie liczę oczywiscie GSM...
Trochę umiaru w tej krytyce...

Wawerczyk

Paweł pisze...

Nie rozumiem, o co chodzi z tym niedotrzymywaniem obietnic. Przecież najważniejsze obitnice zostały dotrzymane, o czym autor w artykule wspomniał. Wdzięczność PO wobec wobec tych, którzy im zapewnili władzę, jest konsekwentnie realizowane. Np. stadion przy Łazienkowskiej.

Mam ostatnio nieodparte wrażenie, że wyborcy PO to pustaki.

Anonimowy pisze...

Internet dla wszystkich za darmo predzej czy pozniej dojdzie do skutku. Jesli bedzie juz dla kazdego za darmo, to wszyscy operatorzy znikna z Warszawskiego rynku... i wtedy zacznie sie cenzura :) Jak ktos sie bedzies sprzeciwiac, to sie mu powie... ze jak sie nie podoba, to niech sobie placi za lacze prywatnie....problem w tym ze juz nie bedzie nikogo, kto takie lacza w Warszawie bedzie oferowac... i w ten oto sposob mozna przejac kontrole nad ostatnim bastionem niezaleznosci :)

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.