13 maj 2010

Ewa Malinowska-Grupińska organizuje wycieczkę dla dziennikarzy.

Dla takich wypowiedzi warto oglądać transmisję sesji rady miasta do końca.

Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady Warszawy z Platformy Obywatelskiej, przedstawiła propozycję wycieczki studyjnej, w ramach której przedstawiciele mediów mieliby odwiedzić warszawskie szpitale.

Według Pani Przewodniczącej informacje przekazywane w mediach na temat warszawskiej służby zdrowia "w sposób rażący odbiegają od jej rzeczywistego stanu faktycznego", a "wiadomości przekazywane w mediach wynikają z nieświadomości zmian, jakie nastąpiły w tej kadencji".

Ponieważ dziennikarze nie piszą tak jak powinni, dlatego należy zorganizować im wycieczkę. Pani Przewodnicząca:


Jest to już druga w ostatnim czasie wypowiedź przedstawiciela Platformy Nieobywatelskiej w temacie złych dziennikarzy. Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent miasta, na spotkaniu na Ursynowie, również narzekał na dziennikarzy, którzy nie przedstawiają "ogromu inwestycyjnego".

W tej sytuacji koniecznie trzeba zorganizować nie tylko wycieczkę, ale obóz reedukacyjny dla dziennikarzy. Wydziale Prasowy do dzieła - listę niepokornych proszę przygotować! Dojazd na miejsce zorganizuje agencja ochrony Zubrzycki.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Zależy, kto będzie oprowadzał wycieczkę dziennikarzy po szpitalach. Jeśli pani Ewa, to obraz okaże diametralnie różny od tego, jaki opisują "niektórzy dziennikarze", jeśli pacjenci, to niech bóg ma panią Ewę w swojej opiece
Typek z Nowolipek

Anonimowy pisze...

przepraszam Bóg - oczywiście

nickED pisze...

Michał, zerknij na tę notkę: http://budyn78.salon24.pl/181845,adam-nie-moze-spac

Pozdrowienia!

pretm pisze...

Przeczytałem. Wstyd i żenada.

Anonimowy pisze...

A może szanowny zająknąłby się w sprawie Ronda Tybetu? W końcu niedobra PO nie chciała ronda "Wolnego"...
Czyżby nie zająknął się dlatego, że trzeba byłoby napisać o tym, że PiS nawet nie zabrał głosu w tej sprawie? Większość PiS nie głosowała w ogóle, a ci, co głosowali, byli za... W tym osobisty kierowca Jarosława Kaczyńskiego - radny Jacek Cieślikowski...

Pozdrawiam obiektywnego autora bloga!

pretm pisze...

W końcu niedobra PO nie chciała ronda "Wolnego"...

Nie widzę związku z tematem notki, ale rozumiem, że jak nie ma innego kija...

Po pierwsze Rondo Wolnego Tybetu było inicjatywą radnego z PO, dzielnica go poparła.

Radni Platformy w Radzie Warszawy najpierw chcieli RWT, a później zmienili zdanie i schowali pomysł do szuflady.

Radni PO odrzucili wprowadzenie do porządku obrad uchwały autorstwa radnych PiSu.

Następnie radni PO zmienili na Rondo Tybetu i tak przegłosowano to na ostatniej sesji.

Wina PiSu polega na tym, że nie ma większości w Radzie Warszawy - niewybaczalne.

Radni zapowiedzieli, że do sprawy wróci się w kolejnej kadencji.

Anonimowy pisze...

"Wina PiSu polega na tym, że nie ma większości w Radzie Warszawy - niewybaczalne"

nie, niewybaczalne jest to, że deklaruje się jedno, a robi drugie. Jak widać, nie dotyczy to jedynie PO, choć Waćpan wolałby, by było inaczej...

Głosowanie "za" Rondem Tybetu, zamiast Wolnego Tybetu w przypadku radnych PiS, którzy tyle na ten temat mówili, uważam za karygodne. Nawet bardziej niż w przypadku radnych PO, choć ich też nie rozumiem...

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.