18 kwi 2010

Ostatnie warszawskie pożegnanie.

Godzina 07:25, ulica Przyokopowa.

Kilka chwil później kondukt żałobny z trumnami z ciałami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej przejechał obok Muzeum Powstania Warszawskiego.



Trudno sobie wyobrazić bardziej znaczące miejsce na ostatnie warszawskie pożegnanie Pana Prezydenta.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jak żal, jak bardzo żal, i ten wielki niepokój o przyszłość…
Typek z Nowolipek

pretm pisze...

Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna...

Ten fragment z wierszu Czesława Miłosza zacytowany na placu Piłsudskiego zabrzmiał (przynajmniej dla mnie) bardzo krzepiąco.

Anonimowy pisze...

Mnie czasu potrzeba, aby ukoił.
Przy okazji chciałem Panu bardzo podziękować za uszanowanie żałoby. Z poprzednich wpisów wynika, że bardzo Pan to przeżywa.
Pozdrawiam serdecznie
Typek z Nowolipek

pretm pisze...

bardzo Pan to przeżywa

Zapewne podobnie jak wszyscy, którzy doceniali dokonania Prezydenta Kaczyńskiego i jego (oraz innych ofiar) pracę dla Warszawy.

Pozdrawiam,

Anonimowy pisze...

Wobec tego wszystkiego - dlaczego Wawel? To zdrada

pretm pisze...

Dlaczego od razu zdrada? Jeżeli taka była wola rodziny, to trudno dyskutować.

Moim zdaniem Prezydent powinien zostać pochowany w Warszawie, ale to była decyzja rodziny i należy ją uszanować.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.