3 gru 2009

"Nie było niczego" vs. dokumenty podsumowujące lata 2002-2006.

We wczorajszym programie Miejski Reporter w TVN Warszawa, w którym rozmawiano z radnymi o trzech latach prezydentury Hanny Gronkiewicz Waltz, nawiązano do długiej tradycji mówienia o poprzedniej kadencji w kategorii "nie było niczego, no może poza Muzeum Powstania".

Nawet któryś z widzów oczekiwał odpowiedzi na pytanie, co w Warszawie zrobił Prezydent Lech Kaczyński. Poniżej zamieszczam odpowiedź na to pytanie: dokument "Warszawa podsumowanie lat 2002 - 2005", oraz umieszczony na stronach miasta dokument "Warszawa podsumowanie lat 2002 - 2006"...

"Warszawa podsumowanie lat 2002 - 2005":



"Warszawa podsumowanie lat 2002 - 2006":



Nikt nie twierdzi, że było idealnie (w odróżnieniu od tego jak wysokie mniemanie ma o swoich działaniach HGW), ale niesprawiedliwe są stwierdzenia typu "nic nie zrobił". Np. takie jak w tym materiale Stolicy autorstwa Wojciecha Jabłońskiego, eksperta od marketingu politycznego.

Nie mając złudzeń, że to coś zmieni, polecam też przeczytać artykuł o sytuacji, jaką zastał Lech Kaczyński po poprzedniej ekipie: Dramatyczna sytuacja finansów Warszawy potwierdzona, Jan Fusiecki, Gazeta Wyborcza, styczeń 2003.

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dzięki PRETM.. Dobra robota.
SMiGol

pretm pisze...

Dzięki, ale i tak z wieloletnia propagandą "nie było niczego" się nie wygra.

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście dobra robota...

Z tego podsumowania wynika, że w latach 2005-2006 w Warszawie popełniano ok 4 tys przestępstw na 100 tys. mieszkańców.

A teraz dokonuje się ich 2,5 tys.
(http://um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?dzial=aktualnosci&strona=aktualnosci_archiwum&poczatek=2009-11&ak_id=20558&kat=3)

Czyżby oznaczało to że L.Kaczyński stworzył tylko mit - czemu o tym autor tego bloga nie informuje?

Po drugie, "Nie było niczego" odnosi się przede wszystkim do inwestycji, które też dzięki tym materiałom można sobie porównać.

L. Kaczyński i PiS chwali się oprócz przygotowania remonotu Krakowskiego Przedmieścia i budowy Pałacu Saskiego (wszyscy wiemy jak w rzeczywistości były przygotowane te inwestycje) także (uwaga): "Podjęcie uchwały o rozbudowie stadionu przy ul Łazienkowskiej 3" i obiecuje zakończenie budowy pierwszej linii metra w 2007 r...

warto porównać powyższy spis osiągnięć z tym co teraz się dzieje: http://hgw-watch.pl/2009/11/ratusz-podsumowuje-lata-2007-2009.html

pretm pisze...

Odnoście obszaru bezpieczeństwa.

Te 4 tysiące przestępstw w pierwszym dokumencie odnosi się do roku 2004, czyli do połowy kadencji. Spadek tego wskaźnika (choć dane np. Komendy Stołecznej różnią się liczbą) postępował też później. Do tego nie tylko działania samorządu wpływają na zmniejszenie przestępczości.

Ale na pewno inwestycje rozpoczęte w latach 2002-2006 procentują. Czyli np. zwiększenie wsparcia finansowego dla Policji od 2002, np. 500 dodatkowych etatów policyjnych w 2005 roku, rozwój systemu monitoringu, 25 tyś. dodatkowych patroli rocznie w latach 2004/2005

Dla przykładu proponuje sobie porównać rozwój monitoringu miejskiego za czasów poprzedniej kadencji i teraz kiedy zatrzymano finansowanie: ŻW, Zwalnia rozbudowa monitoringu miejskiego.

Anonimowy pisze...

A te 4 tys. z drugiego dokumentu. Przecież wyraźnie napisano: "Przestępczość w największych polskich miastach 2004-2006".

Poza tym akceptując tezę, że działania PiS i L. Kaczyńskiego podjęte od 2002 r zaowocowały spadkiem przestępczości do 4 tys. w 2006 (albo jak wolisz w 2004) pownieneś analogicznie zaakceptować to, że do dalszego spadku do 2,5 tys. przyczyniły się obence władze...chyba że spadek, którym chwalił się PiS i L.Kaczyński to wynik polityki poprzedników (może M.Święcickiego albo P.Piskorskiego?).

Z linku który umieszczałem wyżej wynika, że w latach 2007-2009 w Warszawie pełniono 106 tys dodatkowych patroli. A Policja dostała od ratusza 79 mln zł. Czy to wpływa czy nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa?

(http://um.warszawa.pl/v_syrenka/new/pliki/pdf/20558Bezpieczenstwo_3lata.pdf)

Co do tekstu z ŻW. To warto zauważyć, że w leadzie napisano o 2008 r. a tekst jest z listopada 2009 - słaby news. Poza tym bardzo dziwne jest to, że zepchnięto na koniec fragment:
"Ratusz planuje, że w przyszłym roku na monitoring przeznaczy 2,7 mln zł. Chce za to kupić 18 kamer. Ma zamiar do systemu miejskiego monitoringu podłączyć niemal 400 kamer należących do Komendy Stołecznej Policji, metra i Zarządu Dróg Miejskich."

A ten fragment oznacza, że obence władze podwoją liczbę urządzeń oprócz 300 przybędzie 400...

pretm pisze...

Co do tekstu z ŻW. To warto zauważyć, że w leadzie napisano o 2008 r. a tekst jest z listopada 2009 - słaby news.

Wypada zacytować cały wstęp do artykułu:

"Ani jednej kamery miejskiego monitoringu nie zainstalowano w 2008 roku. W tym roku zamontowano tylko pięć. – Na rozbudowę systemu nie ma pieniędzy – mówią urzędnicy."

Dlatego analiza braku rozbudowy monitoringu dotyczy lat 2008 i 2009. Kamery dla ZOSM z roku 2007 były w większości zamówione przez poprzednią ekipę.

A ten fragment oznacza, że obence władze podwoją liczbę urządzeń oprócz 300 przybędzie 400...

Kluczowe słowa to "Ratusz planuje". Hanna Gronkiewicz Waltz planowała w pierwszej kadencji wybudować co najmniej dwa mosty, wiec poczekamy zobaczymy.

To że do systemu bezpieczeństwa zalicza się np. kamery z Panoramy online, czyli kamery na PKiNie to już zupełnie inny kwestia.

pretm pisze...

Z linku który umieszczałem wyżej wynika, że w latach 2007-2009 w Warszawie pełniono 106 tys dodatkowych patroli

Warto precyzyjnie zacytować: W latach 2007 - 2009 na warszawskich ulicach pełniono prawie 106 tysięcy dodatkowych służb policjantów.

Cytat z marcowej uchwały Rady Warszawy w sprawie przekazania Policji środków finansowych stanowiących rekompensatę pieniężną za czas służby ponadnormatywnej:

(...) Strony ustalają, że rekompensata pieniężna, o której mowa w § 2, za jedną godzinę ośmiogodzinnej służby patrolowej jednego policjanta, wynosi 25 zł (słownie: dwadzieścia pięć złotych) brutto.

(...) Komendant Stołeczny Policji oraz Komendanci Rejonowi Policji zobowiązują się do:
1) wystawienia w okresie objętym niniejszym Porozumieniem, 19 200 (słownie: dziewiętnaście tysięcy dwieście) dwuosobowych, pieszych, umundurowanych patroli ponadnormatywnych. W uzasadnionych przypadkach, po uzyskaniu zgody m.st. Warszawy, mogą zostać wystawione patrole nieumundurowane,

pretm pisze...

Z linku który umieszczałem wyżej wynika, że w latach 2007-2009 w Warszawie pełniono 106 tys dodatkowych patroli. A Policja dostała od ratusza 79 mln zł. Czy to wpływa czy nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa?

Na pewno wpływa. Tylko akurat nie o tym była dyskusja.

Anonimowy pisze...

"Dlatego analiza braku rozbudowy monitoringu dotyczy lat 2008 i 2009. Kamery dla ZOSM z roku 2007 były w większości zamówione przez poprzednią ekipę."

Tekst równie dobrze mógłby się zaczynać: "Do końca roku monitoring miejski rozbudowany będzie dodatkowo o 400 kamer"


"To że do systemu bezpieczeństwa zalicza się np. kamery z Panoramy online, czyli kamery na PKiNie to już zupełnie inny kwestia."

To są 4 kamery z 400

"Warto precyzyjnie zacytować: W latach 2007 - 2009 na warszawskich ulicach pełniono prawie 106 tysięcy dodatkowych służb policjantów."

Jak widać są to DODATKOWE służby formacji dbającej o bezpieczeństwo.

pretm pisze...

Jak widać są to DODATKOWE służby formacji dbającej o bezpieczeństwo.

Jak każde pieniądze przeznaczone na Policję przez samorząd, tak i te są dodatkowe. Nie ma znaczenia ekipa, która pieniądze przeznacza.

Ponownie nie o to chodziło: Nie można dowolnie zastąpić słowa "służb" słowem "patrole", bez wyjaśnienia różnicy. Szczególnie jeżeli większość rozumie patrol jako co najmniej dwóch policjantów i na to są przeznaczane środki.

Anonimowy pisze...

To konkretnie jak jest z tym bezpieczeństwem (i generalnie ocenianiem rządów w Warszawie na tym blogu)?

Czy Twoim zdaniem spadek do 4 tys. (jak napisano w powyższym podsumowaniu) w latach 2004-2006 to - m.in.-efekt polityki PiS i L.Kaczyńskiego?

i analogicznie czy Twoim zdaniem spadek do 2,5 tys. w 2009 to - m.in. - efekt dzialań obecnej ekipy?

pretm pisze...

Tak jak napisałem: działania samorządu są jednym z elementów wpływających na spadek przestępczości.

Anonimowy pisze...

okej...:)

a "Podjęcie uchwały o rozbudowie stadionu przy ul Łazienkowskiej 3" jako sukces PiS (którym się chwalił!) też nie zauważyłem żeby Cię raziło...

W przeciwieństwie do obecnej władzy i tych 77 wpisów nt stadionu

O ile dobrze pamiętam ITI jest właścicielem Legii od 2004 r. To wtedy było ok a teraz nie?

pozdrawiam

pretm pisze...

Istnieje znacząca różnica pomiędzy koncepcjami zgłaszanymi w poprzedniej kadencji odnośnie stadionu przy Łazienkowskiej i tej realizowanej przez nowy Ratusz.

Po pierwsze zakładano, że będzie to Stadion Narodowy, budowany ewentualnie z wkładem inwestora (ppp) i przeznaczono na niego 180 milionów złotych.

Aktualna władza zdecydowała o przeznaczeniu prawie pół miliarda złotych na modernizację stadionu Legii, wiedząc o tym, że po drugiej stronie Wisły budowany jest konkurencyjny Stadion Narodowy (tylko piłkarski).

Nie problem jest w modernizowaniu Legii, ale w decyzjach podjętych we wrześniu 2008.

Anonimowy pisze...

To nie zmienia faktu, że gdy podejmowana była ta uchwała ITI był już właścicielem Legii. Umowę z ITI podpisał komisarz (był premier PiS) Kazimierz Marcinkiewicz. I wtedy nikt nie krzyczał o spisku PiS-ITI.

Po drugie, jeżeli uważasz, że w Warszawie dwa duże stadiony są nie potrzebne to nie ważne czy wydaje się na ten drugi (Legii) milion czy 180 czy ponad 400 to i tak jest za dużo bo - twoim zdaniem jest on nie potrzebny. Idąc twoim tokiem myślenia uchwała i umowa z ITI były błędem PiS a konsekwencją tych "błędów" są decyzje obecnej władzy. jakoś tego wątku pośród 77 wpisów też nie widać...

pretm pisze...

Zacytuje tylko, co już wcześniej w tym temacie pisałem:

Warszawski podatnik zapłaci nie tylko za modernizację Legii, która przekroczyła oryginalny budżet o prawie 300 milionów, ale jeszcze w przyszłości dołoży do budowy i utrzymania Stadionu Narodowego, który opłacony z budżetu krajowego w efekcie będzie wykorzystywany tylko kilka razy w roku.

Dlaczego nie Stadion Narodowy (pojemność 55 tysięcy)? Zarząd Grupy ITI twierdzi, że nie będzie w stanie znaleźć kibiców, aby go wypełnić i rozgrywać tam mecze Legii. To może tych kibiców tak dużo nie ma?

Osobiście uważam, że płacenie za dwa duże stadiony to kiepski interes. Modernizacja Legii tak, ale nie za taką kwotę i nie takich rozmiarów przy jednoczesnej budowie Stadionu Narodowego.


W trakcie dyskusji w Radzie Warszawy proponowano całkiem sensowne rozwiązanie: wrócić do projektu, zmniejszyć zakres modernizacji, w efekcie zmniejszyć budżet potrzebny na realizację.

Kiedy przeznaczano 180 milionów na modernizację Legii nie było decyzji o Euro 2012, budowa Stadionu Narodowego nie była pewna.

Anonimowy pisze...

To ciekawe, że w takim razie nigdy nie zadałeś pytania dlaczego minister E Jakubiak zdecydowała o lokalizacji Stadionu Narodowego (bez funkcji lekkoatletycznej-czyli uboższego) na błoniach Stadionu X-lecia a nie wróciła do pomysłu L.Kaczyńskiego żeby Stadion Narodowy był na Łazienkowskiej?

Decyzja rządu PiS o lokalizacji to 14.09.2007

A ogłoszenie przetargu na Legię to 20.10.2007

pretm pisze...

zdecydowała o lokalizacji Stadionu Narodowego (bez funkcji lekkoatletycznej-czyli uboższego)

Decyzje o tym czy będzie bieżna podejmowano później. O czym świadczą np. apele jeszcze w styczniu 2008:

"Tak dla bieżni" na Stadionie Narodowym

Anonimowy pisze...

Albo nie zbyt dokładnie monitorowałeś rządy PiS albo spejcalnie wybiorczo dobierasz informacje.
Tak czy siak decyzję o tym by bieżni nie było podjął premier J. Kaczyński. Mówi to koordynator ds. Euro 2012 w Ministerstwie Sportu Michał Borowski jeszcze przed ogłoszeniem lokalizacji Stadionu Narodowego. Zachęcam do lektury.

http://www.warszawa.sarp.org.pl/beta/pokaz_gazete.php?id=8724&PHPSESSID=u1sfoo9tagq796u8uqfp1ucn07&lang=pl&PHPSESSID=u1sfoo9tagq796u8uqfp1ucn07

pretm pisze...

Cytat:

-O budowie obiektu bez bieżni zadecydował premier - tłumaczy koordynator ds. Euro 2012 w Ministerstwie Sportu Michał Borowski. Ale zaraz uspokaja, że budowa tartanu na nowym stadionie wcale nie jest wykluczona.

To kiedy podejmowano ostateczną decyzję, skoro środowiska lekkoatletyczne jeszcze apelowały w styczniu?

a nie wróciła do pomysłu L.Kaczyńskiego żeby Stadion Narodowy był na Łazienkowskiej?

Może dlatego, że teren przy Łazienkowskiej jest miejski.

Anonimowy pisze...

"Ale zaraz uspokaja, że budowa tartanu na nowym stadionie wcale nie jest wykluczona."

A ma inne wyjście? musi uspokajać. Tylko gdyby była możliwość budowy tartanu, czy bieżni to przeciez podjęto by taką decyzję od razu - po co z tym czekać? Pomysł na stadion w tym miejscu stworzył PiS ze wszystkim tego konsekwencjami w tym jego utrzymania po wybudowaniu - taka jest prawda. Szkoda tylko, że wtedy - we wrześniu 2007 - nie umieszczałeś wpisów apelujących o rozszerzenie funkcji Stadionu bo wiadomo, że zapełniać stadion piłkarski bez drużyny grającej na niej regularnie będzie trudniej.

O czym pisałeś wtedy: http://hgw-watch.pl/2007/09/hgw-znowu-na-billboardach.html

"Może dlatego, że teren przy Łazienkowskiej jest miejski."

I co z tego? Jakoś wcześniej L.Kaczyńskiemu nie przeszkadzało to, że teren jest miejski. Kupcy, którzy handlują przy Stadionie (terenach skarbu państwa) przenoszą się na teren miejski na Białołękę i nie ma problemu. A kto powiedział, że właścicielem Stadionu Narodowego musi być skarb państwa a nie samorząd?

pretm pisze...

Jakoś wcześniej L.Kaczyńskiemu nie przeszkadzało to, że teren jest miejski.

Bo był Prezydentem Warszawy, więc dlatego chciał budować na miejskim terenie?

Poza tym najwyraźniej nie dojdziemy do wspólnych wniosków.

Próbujesz przekonać mnie, że dwa stadiony to wina PiSu, a ja uważam, że z punktu widzenia mieszkańca Warszawy kluczowa była decyzja z września 2008, kiedy ostatecznie przegłosowano zwiększenie budżetu do 465 milionów na modernizację Legii, wiedząc o budowanym obok Stadionie Narodowym.

Anonimowy pisze...

Mnie ososbiście dwa stadiony nie bolą. W Londynie jest 8 dużych stadionów piłkarskich: na 60 tys., na 42 tys, 36 i 35 tys., 27, 26, 22, 20tys. Brytyjczycy wybudowali jeszcze duży stadion (Narodowy) na Wembley na 90 tys.

W Warszawie będziemy mieć dwa duże stadiony na 55 i 35 tys i może rozbudowany w przyszłości do 15 tys. stadion Polonii. Jak widać do Londynu nam daleko i wcale nie mówię, że mamy w tym kierunku dalej iść.

Próbuję Cię przekonać, że świat jest bardziej skompliowany i wykracza poza tezę: źródłem wszelkiego zła jest obecna prezydent Wawy i PO. Jeżeli przeszkadzają Ci dwa stadiony w 2 mln stolicy to dobrze byłoby żebyś z taką zaciętością analizował politykę PiSu w tej i w innych sprawach.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.