13 lis 2009

O nagrodzie dla Komendanta za KDT.

W temacie tegorocznych nagród dla Zbigniewa Leszczyńskiego, Komendanta Straży Miejskiej pojawił się wątek co najmniej bulwersujący.

Dotyczy on nagrody wysokości 13 tysięcy złotych, która została przyznana na wniosek wiceprezydenta Andrzeja Jakubiaka za ochronę i zapewnienie porządku w trakcie akcji komornika w KDT i późniejsze zabezpieczenie terenu wokół hali kupców.


Według pisma zmieszczonego poniżej Zbigniew Leszczyński najpierw zanegował prośbę o wypłacenie nagród finansowych dla strażników miejskich biorących udział w akcji pod KDT, ale później sam nie miał żadnych problemów z przyjęciem nagrody od Ratusza za te same działania.

Nie świadczy to dobrze o długoletnim współpracowniku Prezydent Hanny Gronkiewicz Waltz.


9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

njlepsze w tym wszystkim jest, że komornik wynajął ochronę opuszczonego obiektu KDT, mimo tego w zadaniach straży miejskiej ochrona tej hali jest zadaniem priorytetowym.

lupus71 pisze...

fantastyczne!

Anonimowy pisze...

ciekawe czy żonie mówił o tych nagrodach :D

Anonimowy pisze...

Szkoda że to strażnicy przyjmowali na twarz i głowy rzucane kawałki płyt chodnikowych czekając około 2 godzin na posiłki policyjne w międzyczasie inhalując się gazem rozpylanym przez firmę ochroniarską a nagrodę zdmuchnął ten który ich w to wszystko wkręcił .

pretm pisze...

nagrodę zdmuchnął ten który ich w to wszystko wkręcił.

Jest jedno honorowe rozwiązanie: dymisja.

Anonimowy pisze...

ś c i e.....o nie ma honoru.

Anonimowy pisze...

są ludzie do pracy na ulicy i są fachowcy od brania nagród!żenada

Anonimowy pisze...

pani Hania płaci za przekroczenie uprawnień nagrody? A co na to prokurator?
Czyżby też dostał działkę?

Anonimowy pisze...

W budżecie na 2010r. SM chwali się 1,3 interwencji na strażnika dziennie. Za to należy się dymisja, a nie nagroda. Przy obecnej skali nielegalnego parkowania mogliby się spokojnie wyrobić ze 130 interwencjami/strażnikodzień.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.