18 paź 2009

Kasowanie p.o., czyli konkursy nie są nam potrzebne.

W temacie konkursów na stanowiska kierownicze, liczby p.o. dyrektorów dzisiaj i w sierpniu rok temu, oraz gdzie szukać odpowiedzi na pytanie "co się stało z konkursami na stanowiska dyrektorów?"

Najpierw była obietnica: wywiad z Hanną Gronkiewicz Waltz, Gazeta Wyborcza, grudzień 2006:
GW: Jak z konkursami na wysokie stanowiska w ratuszu?

HGW: - Będą, chociaż uważam, że przesadą ustawy przyjętej za rządu Belki jest konkurs na dyrektora gabinetu. To stanowisko czysto polityczne, gdzie ważne jest zaufanie. Jestem przeciwniczką fikcji w życiu publicznym, i to z zasady, nie jako prezydent. Ale dostosuję się do prawa.
Źródło: Link do strony.

W sierpniu 2008 na 38 biur w Urzędzie m.st. Warszawa 22 biura były kierowane przez osoby pełniące obowiązki dyrektorów. Czyli osoby, które nie wygrały konkursów na kierownicze stanowiska (jak przewidywała ustawa), ale pomimo tego pełniły funkcje dyrektorów. Za takie praktyki Ratusz był krytykowany np. przez Grażynę Kopińską z programu "Przeciw Korupcji" Fundacji Batorego we wrześniu 2007.

Pełne zestawienie w notce "PO rządzi przez p.o." (kontynuacja).

Mamy październik 2009. Na 38 biur w Ratuszu, przy dwóch biurach bez dyrektorów, tylko 8 z nich jest kierowanych przez dyrektorów o statusie p.o. Aktualne zestawienie jest dostępne w BIPie (link).

W ilu konkursach na stanowiska dyrektorów od sierpnia 2008 do października 2009 wyłoniono kandydatów do zatrudnienia? W trzech: w Biurze Kontroli, w Biurze Audytu Wewnętrznego, w Biurze Zamówień Publicznych.

Jak udało się zejść z 22 p.o. do 8 p.o., rozstrzygając tylko 3 konkursy na stanowiska dyrektorów?

Odpowiedzi należy szukać w artykule z Rzeczpospolitej (luty 2009) Prezydent Warszawy awansuje urzędników bez kwalifikacji.

Przytoczę dłuższe fragmenty:
Stołeczny ratusz chce zastosować awans wewnętrzny, aby zalegalizować wieloletnie nieprawidłowości w polityce kadrowej. Eksperci alarmują, że to naruszenie przepisów, które może skutkować nieważnością urzędniczych decyzji.

(...) Na 31 marca 2008 roku na kierowniczych stanowiskach urzędniczych w 38 biurach urząd zatrudniał 191 osób, z czego 186 pełniło obowiązki dyrektorów, zastępców dyrektorów i naczelników. 168 urzędników takie pozorne posady piastowało powyżej trzech miesięcy, a 8 z nich od ponad trzech lat.

Chcąc uporządkować kadrowy bałagan, władze stołecznego ratusza mają zaproponować urzędnikom awans wewnętrzny, który nie wymaga przeprowadzania konkursu. Polega on na tym, że pracownik samorządowy, który wykazuje inicjatywę w pracy i sumiennie wykonuje obowiązki, może zostać przeniesiony na wyższe stanowisko.

Taki sposób wprowadziła ustawa z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (DzU nr 223, poz. 1458), która obowiązuje od stycznia tego roku.
Źródło: Marta Gadomska, Prezydent Warszawy awansuje urzędników bez kwalifikacji , Rzeczpospolita, link do strony.

Opinie ekspertów przytaczane w Rzeczpospolitej:
(...) – Można kogoś awansować bez całej biurokratycznej procedury, ale istotne jest to, czy ta osoba ma odpowiednie, ustawowo wskazane kompetencje, aby objąć nową posadę. Poszczególne stanowiska w samorządzie zajmą osoby, które mają określone w rozporządzeniu wykształcenie i staż pracy. Dodatkowe wymagania powinno określać ogłoszenie o naborze. Awans wewnętrzny nie pozwala obejść tych wymagań. Nowe przepisy ustawowe o tym awansie nie pomogą uporządkować sytuacji kadrowej w warszawskim urzędzie – tłumaczy minister Adam Leszkiewicz z Kancelarii Rady Ministrów (mp - były sekretarz miasta HGW).

Jacek Brzeziński, specjalista od prawa samorządowego, doktorant Instytutu Nauk Prawnych PAN, dodaje, że zastosowanie tej instytucji jest tym bardziej kontrowersyjne, gdy dotychczasowym szeregowym urzędnikom zmieniono umowy o pracę, a w tym rodzaj pracy. W takiej sytuacji trudno mówić o jakimkolwiek awansie, skoro urzędnik piastuje funkcję kierowniczą od kilku miesięcy.

Zgadza się z tym mec. Stefan Płażek. – Awansować można tylko na stanowisko wyższe nad dotychczasowym. Ponadto awans jest skierowany tylko do osób wyjątkowo kompetentnych i aktywnych. Nie może służyć jako powszechny mechanizm sanacji dawnych uchybień. Skala ujawnionego zjawiska i jego długotrwałość wytrąca urzędowi argument, że były to sytuacje doraźne i wyjątkowe – tłumaczy radca prawny.

Andrzej Szewc Profesor z Uniwersytetu Śląskiego:

Nowa samorządowa pragmatyka służbowa dopuszcza wprawdzie tzw. awans wewnętrzny, pozwalający na rezygnację z naboru konkursowego, ale traktuje go jako wyjątkowy sposób obsadzania stanowisk kierowniczych. Nie zezwala jednak na zliberalizowanie wymagań kwalifikacyjnych wobec pracowników awansowanych w tym trybie. Próba wykorzystania tej instytucji, aby zalegalizować wieloletnie nieprawidłowości w polityce kadrowej, i to w tak dużej skali, ma na celu obejście prawa. Z mocy kodeksu cywilnego sprawia to, że dokonane przez władze miasta czynności będą nieważne. Zasadne są też wątpliwości, czy rzeczywiście będzie to wertykalny awans stanowiskowy.
Źródło: Marta Gadomska, Prezydent Warszawy awansuje urzędników bez kwalifikacji, Rzeczpospolita, link do strony.

Wnioski mogą być następujące: Od wejścia w życie nowej ustawy wykorzystuje się awans wewnętrzny, aby skasować p.o. i jednocześnie nie przeprowadzać konkursów. P.o. dyrektora jest już dyrektorem i problem z głowy. Być może w ramach konkursów, po liberalizacji przepisów i przy większej liczbie chętnych, mógłby wygrać nie ten kandydat co trzeba.

A wszystko to wbrew obietnicy z grudnia 2006.

PS Gdzie pytać: Biuro Koordynacji Inwestycji i Remontów w Pasie Drogowym, Biuro Planowania Budżetowego, Biuro Ochrony, Biuro Polityki Długu i Zarządzania Płynnością, Biuro Polityki Lokalowej, Biuro Prawne (x), Biuro Promocji Miasta (x), Gabinet Prezydenta (x), Biuro Edukacji (x).

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Najmniej przestrzegają prawa prezydenci-prawnicy;-)Dotyczy to zarówno HGW jak i LK!!!

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.