3 wrz 2009

Włodzimierz Paszyński i "nie możemy demokratycznych mechanizmów traktować wybiórczo".

Rok 2006.

Młodzież protestująca przeciw ministrowi edukacji (wybranemu do Sejmu w demokratycznych wyborach i będącego członkiem demokratycznego rządu), skandująca "Giertych musi odejść" - to bardzo dobra młodzież.

Taka, z którą Włodzimierz Paszyński idzie ramię w ramię na demonstracjach:
Ok. 200 przeciwników wicepremiera Romana Giertycha demonstrowało w Warszawie. Uczestnicy protestu domagali się ustąpienia Giertycha ze stanowiska ministra edukacji. W demonstracji uczestniczyła też delegacja Związku Nauczycielstwa Polskiego. "Szkoła zdycha przez Giertycha!", "Darwin - tak, Giertych - nie!" - skandowali uczestnicy marszu, zorganizowanego przez kampanię "Giertych musi odejść". Protestujący przeszli spod siedziby Ministerstwa Edukacji Narodowej pod Pałac Kultury i Nauki.

(...) Jak powiedział jeden z uczestniczących w demonstracji nauczycieli, polonista Włodzimierz Paszyński, Giertych stara się uczynić z oświaty narzędzie walki politycznej. Paradoksalnie zamyka się pewien krąg, historia zatacza koło. Wypowiedzi Romana Giertycha i jego współtowarzyszy partyjnych przypominają wypowiedzi działaczy z czasów PRL - dodał.
Źródło: Link do strony.

Rok 2009.

Młodzież protestująca przeciw dyrektorce jednego z liceów (wybranej w konkursie) - to nie jest dobra młodzież. Bo według tego samego Włodzimierza Paszyńskiego, teraz wiceprezydenta od edukacji w Ratuszu: "Uczniowie muszą respektować demokratyczne mechanizmy":
(...) Żyjemy już 20 lat w nowym ustroju i nie możemy demokratycznych mechanizmów traktować wybiórczo. To, że ci uczniowie nie akceptują tych mechanizmów, jest przyczynkiem do oceny poprzedniej dyrekcji - mówi Paszyński.
Źródło: Link do strony.

"Nie możemy demokratycznych mechanizmów traktować wybiórczo" Ach ta nieznośna wybiórczość :)

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Paszyński to stara dobra szkoła, zajęcia z dialektyki marksistowskiej na pewno zaliczał na piątkę

Anonimowy pisze...

Paszyński to kłamca, mam to na papierze z jego podpisem.

Anonimowy pisze...

Demonstracja jest normalnym mechanizmem w demokracji i można podczas niej domagać się ustąpienia czy odwołania danej osoby. Demonstacje żądające odwołania na przykład ministra Grada też już były i ciekaw jestem, czy autor notki również uzna je za coś złego, bo minister został wybrany demokratycznie itd. Natomiast czymś innym jest strajk uczniów, takiego sposobu protestu prawo nie przewiduje.

pretm pisze...

"również uzna je za coś złego"

Dlaczego złego? Wcale nie pokazywałem demonstracji wobec Giertych w tych kategoriach.

Chodzi tylko o prezydenta Paszyńskiego. Nie ma problemu, żeby demonstrować z młodzieżą, ale przywołuje ich do porządku, kiedy młodzież demonstruje przeciwko decyzji związanych z jego działką.

Lacek pisze...

Moim zdaniem to nie jest takie proste. Sytuacja młodzieży tego LO jest o tyle nietrywialna, bo
* młodzież ma się uczyć
* młodzież powinna mieć możliwość wyrażenia swojego zdania i decydowania o sobie.
* nadzór z góry nad szkolnictwem powinien być (tak jak nad wszystkim - mało kto by dobrowolnie płacił podatki)
* dyrektorka de facto zarządza szkołą, która jednogłośnie mówi jej nie.
Można próbować tłumaczyć wypowiedź W. Paszyńskiego (od razu zaznaczam, że ja się nie znam, ale piszę co myślę)

* dyrektorkę wybrano dlatego, że obiecała zrobić gastronomika, co też chciało już wcześniej zrobić miasto:


Uczniowie i nauczyciele twierdzą, że pani Dubiel jest świetną menedżerką. To pod jej rządami szkoła stała się atrakcyjna. W liceum stworzyła interesujące i rzadkie profile mundurowe - klasę policyjną i wojskową, w technikum - jedyną w Warszawie klasę kształcącą techników ortopedii. Nie rozumieją, dlaczego ma teraz odejść.

- Nikt nie kwestionuje tego dorobku. Nie zamierzamy go zaprzepaścić. Ale w budynku tej szkoły są 44 pomieszczenia klasowe, a tylko 17 oddziałów. Do technikum mechanicznego nie było chętnych. Działa jedna klasa o profilu technik ortopeda, bo na więcej również nie było chętnych. Od przyszłego roku szkolnego chcemy uruchomić tam dodatkowe klasy gastronomiczno-hotelarskie. Teraz jest zapotrzebowanie na te zawody i młodzież jest nimi zainteresowana. Pani Pruszyńska zaproponowała taką ścieżkę rozwoju, i to spodobało się sześciu z dziewięciu członków komisji konkursowej.

tutaj więcej - polecam wywiad z obsmarowywanym


* szkoła powinna mieć coś do powiedzenia na temat swojej przyszłości, miasto stara się trzymać uczniów krótko, a nie rozmawiać stąd konflikt, dopóki nie zaczną ze sobą rozmawiać to będzie awantura. Idealnie jakby się udało wypracować jakiś kompromis.

Wydaje mi się, że wypowiedź Włodzimierza P. jest po prostu trochę wyrwana z kontekstu, jego rozmaite tłumaczenia trochę lepiej określają jego stanowisko w tej sprawie. Ja się z nim nie do końca zgadzam. Teraz chyba takie czasy nastały, że ludzi trzeba przekonać do własnych decyzji i budować poparcie dla tych decyzji, a nie wydawać rozkazy i tłumić bunty oporem tudzież przekabacaniem animatorów. Zero skilla.

Gdyby, analogicznie, do mojego LO ktoś postanowił dołączyć gastronomik, to by chyba były nowe wydarzenia marcowe miały miejsce - parę tysięcy ludzi by się przeszło po mieście, byłyby celebrities... odpowieni urzędnicy zostaliby wyniesieni wraz z urzędami poza miasto. Dlatego też uważam, że władze postąpiły mało sprytnie, za bardzo z grubej rury, bo tego rzeczy na ogół daje się załatwić powoli, rozmowami - a tutaj kilka spraw do przełknięcia na raz im dali i mają strajk na własne żądanie.

Anonimowy pisze...

Szefowa Sodalicji Mariańskiej w Polsce torodzona siostra Pruszyńskiej.Wcześniej była też wicekuratorem z AWS i szefową oświaty na Woli i w Śródmieściu za PiSssuaru!!!
To ona załatwiła sprawę!!!
Tylko czemu POkemony i lewacy Lypszyc i Paszyński ją wspierają;-)

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.