27 lip 2009

Przygotowanie do akcji "co zrobić z MPW".

Nie żeby to było zaskoczenie, ale potrzebny był ktoś kto przygotuje teren i dorzuci trochę ideologii. I jak zawsze przydatny, Władysław Bartoszewski, sekretarz stanu w kancelarii Donalda Tuska świetnie nadaje się do tego zadania.

Fragmenty z wywiadu Gazety Wyborczej "Politycy, zostawcie nasze Powstanie w spokoju", który przeprowadził Marcin Wojciechowski:
(...) GW: Mimo to w 2004 r. ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński przekonywał, że to on po raz pierwszy oddał należny hołd Powstaniu.

WB: - To nieprawda. To nieuczciwe. Z głębokiego przekonania od samego początku pomagałem Lechowi Kaczyńskiemu w projekcie budowy Muzeum Powstania Warszawskiego. Ta koncepcja nie była nowa, ale z różnych powodów ją odkładano. Nie robiłem tego na zlecenie żadnej partii, uważałem, że to pożyteczne. Kilka razy występowałem zresztą publicznie z Lechem Kaczyńskim, a raz nawet składałem z nim ramię w ramię kwiaty.

Tymczasem od kilku lat patrzę ze zdziwieniem, że gorący entuzjaści i twórcy projektu Muzeum Powstania - posłanki Elżbieta Jakubiak i Lena Dąbkowska-Cichocka, europoseł Paweł Kowal, poseł Jan Ołdakowski - stają się funkcjonariuszami politycznymi PiS. Część nawet nie udaje, że jest inaczej. Nie uważam za zdrowe, by jakiekolwiek muzeum było przyczółkiem politycznym jednej partii. To niedopuszczalne. Jako stare dziecko Warszawy lubię dowcipy - także ze mnie - ale dowcipy, a nie obelgi.

(...) GW: Co w takim razie zrobić z Muzeum Powstania?

WB: - Muzea są pod nadzorem miasta i ministra kultury. Byłoby dobrze, by jak w przypadku Wawelu, Zamku Królewskiego czy Muzeum Narodowego Muzeum Powstania nie łączono z żadną partią. Szkoda, że niektórzy pojmują to inaczej. Ale nie mnie to oceniać. Natomiast wydarzenia zeszłego roku na Powązkach uważam za skandaliczne.
Źródło: Marcin Wojciechowski, Politycy, zostawcie nasze Powstanie w spokoju, Gazeta Wyborcza, link do strony.

Dociekliwy dziennikarz zapytałby pana Bartoszewskiego o konkretne przykłady w których rola dyrektora MPW jako "funkcjonariusza politycznego PiSu" wpływała na działalność Muzeum. Tu jednak nie chodzi o dociekliwość, a o samo pytanie "Co w takim razie zrobić z Muzeum Powstania?"

Dwa hasła na dziś: Rada Powiernicza, pięcioletnia kadencja (liczona od 2005).

PS Seweryn Blumsztajn w swoim komentarzu: "Jak to wszystko godzi Ołdakowski, nie wiem. Ja bym go w każdym razie stamtąd broń Boże nie ruszał." Poczekamy, zobaczymy.

AKTUALIZACJA 19:31

No to się zrobiło niezbyt miło:
Muzeum nie powinno być własnością jednej partii politycznej - mówił prof. Władysław Bartoszewski. W ten sposób tłumaczył dlaczego swoje prywatne dokumenty dotyczące Powstania Warszawskiego przekazał Bibliotece Publicznej, a nie placówce kierowanej przez posła PiS Jana Ołdakowskiego.
Źródło: TVN24.pl, link do strony.

Władysław Bartoszewski ma prawo przekazywać swoje dokumenty, komu chce, ale podtekst jest wymowny. Tak jak mina Pani Prezydent Gronkiewicz Waltz w tle.



W tym temacie:

Kataryna Ołdakowski znowu na celowniku

Bronisław Wildstein: Spokój dla rocznicy i muzeum.

Foxx: Do sztambucha kilka słów z obory ślę.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bartoszewski to stary błazen.Tak właśnie zachowuje się człowiek który na siłę chce byc u władzy za wszelką cenę.Ja to rozumiem bo wiek ma swoje prawa dlatego jeśli zaczyna się gadac głupoty a starcza demencja bierze górę nad rozsądkiem to może czas na odpoczynek Panie Profesorze?

Jaroslaw pisze...

Hasła na dziś sugerują, że za rok HGW "odpolityczni" Muzeum Powstania. Ciekawe, czy zmieni jego nazwę na "Muzeum Powstańców Warszawskich", żeby odpolitycznić jeszcze bardziej?

margala pisze...

warto tu przypomnieć, że dyrektorem Biblioteki Publicznej M. St. Warszawy jest Michał Strąk - działacz PSL.

pretm pisze...

Faktycznie, nie skojarzyłem :)

"Michał Strąk, szef URM w rządzie Waldemara Pawlaka, dziś wysoki funkcjonariusz PSL, chce zostać szefem głównej biblioteki m.st. Warszawy przy Koszykowej. Ma duże szanse, bo na tę funkcję mianuje Adam Struzik, marszałek województwa i partyjny kolega Michała Strąka."

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.