14 maj 2009

ŻW: Wiceprezydent idzie do sądu.

Dzisiejsze Życie Warszawy: Prezydent chce sądu, czyli wiceprezydent Jarosław Kochaniak, który ma już teraz więcej czasu po tym jak go pozbawiono nadzoru nad służbą zdrowia, pozwał radnego Andrzeja Golimonta z SLD.

Ponieważ w artykule są tylko fragmenty z wypowiedzi Pana Radnego na sesji Rady Warszawy to dla zainteresowanych zamieszczam poniżej całość z protokołu tej sesji. Każdy może ocenić czy faktycznie radny Golimont zarzucił wiceprezydentowi np. korupcję.

W tle jest też sprawa "najlepszej wróżki w Warszawie" (tu akurat nie słyszałem, aby tak mówili radni PiS jak sugeruje autorka artykułu), czyli sytuacji, w której ponad rok temu wiceprezydent Jarosław Kochaniak niepytany przez nikogo, zaprezentował radnym przewidywany wzrost kosztów realizacji sześciu kluczowych inwestycji. Na pytanie jednego z radnych skąd ma takie informacje, miał odpowiedzieć, że od inwestorów. Tych "inwestorów" nie poznaliśmy do dzisiaj.

Po roku okazało się, że w większości najniższe oferty nie różnią się od publicznie zaprezentowanych przewidywań wiceprezydenta. Osobiście nie napisałbym tego, co powiedział na sesji radny Golimont, ale nie zmienia to faktu, że zachowanie było oryginalne.

Najlepsza wróżka w Warszawie.


Lepszy niż najlepsza wróżka.


Najlepsza wróżka z Ratusza podtrzymuje dobrą passę.


Fragment z protokołu sesji 15 stycznia (opcja Full Screen jest najwygodniejsza):

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

dobre, drogi pretmie - skąd można zciągnąć resztę?

pretm pisze...

Część pierwsza (pdf)Część druga (pdf)

Marcin pisze...

Cudne :) Przy okazji - Vattenfall jest spółką państwową, tak więc jaki jest sens sprzedawania polskiej spółki rządowi Szwecji?
Nie będę chyba pierwszym, który zauważy, że 500 baniek idealnie łata dziurę po stadionie dla ITI, ups, przepraszam Legii.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.