15 kwi 2009

Wczoraj Rada Warszawy, dzisiaj Sejm, jutro Parlament Europejski, pojutrze prezydentura kraju?

News to żaden, bo warszawska lista Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest znana od prawie dwóch tygodni, ale nie można zignorować tak radosnej informacji.

Taduesz Ross, czyli znany satyryk (Zulu Gula przede wszystkim) znowu kandyduje, znowu jest potrzebny, znowu sprawdzi się w ogniu kampanijnej walki. Jeżeli w czerwcu zostanie wybrany to w ciągu zaledwie 2.5 roku przejdzie błyskawiczną ścieżkę kariery politycznej od Rady Warszawy, poprzez Sejm do Parlamentu Europejskiego. Aż strach pomyśleć, na jakim stanowisku ta kariera może się skończyć.

Tadusz Ross w Radzie Warszawy niczym się nie wyróżnił, w Sejmie również (8 wypowiedzi, 5 interpelacji, praca w dwóch komisjach), ale widocznie jest niezbędny w Parlamencie Europejskim. Życzę powodzenia.

Wiadomo w bastionie Platformy elektorat łyknie wszystko. I Danutę Hϋbner, i Pawła Zalewskiego i Tadeusza Rossa.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja mam zajęcie dla Rossa jak sie nudzi - budynek z nakazem natychmistowej rozbiórki (decyzja PINB)z powodu zagrozenia życia lokatorów w Dzielnicy Wawer/Radość. Decyzja od jakis trzech lat nie wykonana.

tolep pisze...

No to ja polecam: http://notatki.tolep.info/?p=60 - filmik, w którym pan Ross jest obok drugiego posła PO, Janusza Dzięcioła, główną atrakcją.

Anonimowy pisze...

"Elektorat wszystko łyknie" - to bardzo nierozsądna wypowiedź. Tak samo można powiedzieć, o elektoracie PiS, ale to też było by nadużycie, bo nie można po żadnej stronie wrzucać wszystkich do jednego worka. Na wyborach do europarlementu licza się głosy na poszczególną osobę czy na listę?

Jakkolwiek przytocze dowcip z pewnego amerykańskiego serialu "-60% of americans voted like this, do you think 60% of americans are stupid? -Yeah, at least 60%" =)

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.