4 kwi 2009

Odgrzewana plaża, czyli najważniejsze, że piszą.

Weekendowo.

Radny Rady Warszawy Sebastian Wierzbicki startujący z drugiego miejsca listy SLD w wyborach do Parlamentu Europejskiego wyprzedził kontrkandydatów w konkurencji "co by tu zrobić, aby o mnie pisali".

Temat utworzenia w stolicy plaży dla nudystów był już zgłoszony kilka miesięcy temu (Stołeczna: Plaża dla nudystów, najlepiej z hot-dogami), ale umarł śmiercią naturalną wobec braku zainteresowania władz miasta i koalicjanta.

Jednak Sebastian Wierzbicki przypomniał sobie o tej inicjatywie kilka dni po ogłoszeniu list wyborczych. I są efekty: Google News zarejestrował ponad 10 wiadomości z wypowiedziami radnego. O pomyśle na plażę informują serwisy internetowe m.in. TVN24, TVP, Gazety Wyborczej, Dziennika, Wirtualnej Polski, Onetu. Wystarczająco, aby ktoś zapamiętał.

Dlatego propozycja na główny motyw kampanii Pana Radnego jest oczywista: "Czas stanąć frontem do nudystów i naturystów. O to będę walczył w Parlamencie Europejskim." (Pierwsze zdanie to cytat z Pana Radnego sprzed kilku miesięcy).

PS Rzuciłem okiem na Biuletyn Informacji Publicznej. W rejestrze interpelacji i zapytań radnych nie ma jeszcze interpelacji radnego. Tą drogą Pan Radny ostatni raz pytał władze miasta o sprawy warszawskie w połowie listopada 2008.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.