19 mar 2009

Bo sprawy konkursów nie ma i nie było.

Czego mogliśmy dowiedzieć się z informacji prezydenta na temat wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli w sprawie tzw. ustawianych konkursów?

Według urzędników (jak już odeszli od czytania na głos przygotowanych notatek z wyjaśnieniami) to tylko wywoływany sztucznie "szum medialny" oraz "gonienie króliczka".

Sekretarz miasta chcąc wykazać, że zły NIK przeprowadził nieprawidłową kontrolę, powoływał się na sejmową wypowiedź posła Platformy Mirosława Sekuły, byłego szefa NIKu. Moim zdaniem sekretarz zmanipulował wypowiedź posła, gdyż Pan Poseł powiedział wyraźnie "Nie mówię, że kontrola została źle przeprowadzona", a kwestionował tylko dobór próby. Co nie dyskwalifikuje wskazanych nieprawidłowości w konkretnych procedurach.

Dyskusja o Mirosławie Sekule przyćmiła resztę wyjaśnień a temat awansu wewnętrznego został potraktowany pobieżnie. Czyli sprawy konkursów nie ma i nie było. Według Ratusza.

I żeby miło zakończyć dzień z warszawskim samorządem: w Polsat News Hanna Gronkiewicz Waltz dała do zrozumienia, że jej celem jest druga kadencja na stanowisku prezydenta Warszawy. Oby tylko Donald Tusk zrozumiał ten przekaz.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.