19 lut 2009

Na słodko.

To tak przełomowe wydarzenie dla Warszawy, że nie mógłbym nie zareklamować konkursu na "nazwę słodkiego symbolu Warszawy". W końcu przewodniczącą jury jest sama Hanna Gronkiewicz Waltz.

Konkursowi poświęcono specjalną stronę Ciastko warszawskie.
Dzięki wspólnemu przedsięwzięciu Miasta st. Warszawy, Cechu Rzemiosł Spożywczych oraz Związku Rzemiosła Polskiego - konkursowi na warszawskie ciastko - nasze miasto otrzyma swój słodki symbol.

Stołeczni cukiernicy podjęli się nie lada wyzwania - stworzą ciastko, które nie tylko będzie walczyło o pozycję numer 1. na liście ulubionych słodyczy warszawiaków, ale również miano przeboju turystycznego. Nazwę dla nowego wypieku wybiorą sami mieszkańcy stolicy. Zaproponują atrakcyjne ich zdaniem nazwy, a potem w plebiscycie zagłosują na najlepszą z nich. To pierwsze w ponad dwustuletniej historii warszawskiego cukiernictwa tak powszechne wybory!

Warszawa jest miastem niezwykle dynamicznym, żyje się w nim bardzo intensywnie. Warto jednak wrócić do wspaniałej tradycji przełomu XIX i XX wieku. W dziejach miasta była to era cukierni i kawiarni. Rozkwit gospodarczy, rozbudowa miasta, sukcesy mieszkańców szły w parze z zamiłowaniem do wspólnego spędzania czasu i raczenia się łakociami tworzonymi przez warszawskich mistrzów. Warto, aby współczesna Warszawa przypomniała sobie, jak wiele radości mogą dać te drobne przyjemności.
Już się nie mogę doczekać.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
pretm pisze...

To może jednak coś innego.

Anonimowy pisze...

to może w takim razie ciastkiem Warszawy obecnie zostanie MACA ??? :)

Anonimowy pisze...

"Rozkwit gospodarczy, rozbudowa miasta, sukcesy mieszkańców ...." a potem ciastka, o ile dobrze zrozumiałam.. A tu wygląda że jedzeniem ciastek wyczarujemy sobie dobrobyt?.. Bardzo chętnie, tylko czy to się uda?
Z pozdrowieniami, PP.

pretm pisze...

Nie mają chleba? To niech jedzą ciastka!

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.