18 gru 2008

Zlustrować urzędników gdzie płacą podatki.

Katarzyna Munio, radna z Platformy Obywatelskiej wspólnie z radną Małgorzatą Żuber - Zielicz zwróciła się do Pani Prezydent z ciekawą interpelację w temacie płacenia (lub raczej niepłacenia) podatków w Warszawie.

Panie Radne oczekują od Hanny Gronkiewicz Waltz przedstawienia liczby miejskich urzędników, którzy nie płacą podatków w Warszawie oraz określenia działań jakie Pani Prezydent zamierza podjąć, aby przekonać tych nie płacących do zmiany postępowania.

Treść interpelacji:


7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Proponuję, żeby osoba która napisała te głupoty zapoznała się z Konstytucja i art. 25 Kodeksu cywilnego (o ile wie gdzie te akty znaleźć i umie czytać ze zrozumieniem). Czasy minionej epoki, czyli tzw. komunizmu się skończyły

pretm pisze...

Jaki związek ma artykuł 25 kodeksu cywilnego ("Miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu") do sprawdzenia, czy ktoś zgodnie z meldunkiem (lub informacją zawartą w formularzu NIP3) płaci podatki i ich część następnie zasila budżet miasta?

Anonimowy pisze...

a taki, że nikogo nie można przymusić do płacenia podatku w miejscu w którym nie mieszka. Proponuję przestudiować orzecznictwo do art. 25 a potem wdawać się w dyskusje. To że ktoś pracuje w Wawie i nawet w tygodniu tu "mieszka" nie powoduje zmiany miejsca zamieszkania. Przykro mi

pretm pisze...

A kto chce urzędników do czegoś zmusić?

Można dyskutować o zachęcaniu tych urzędników, którzy mieszkają w Warszawie a przyjechali z innych miast do wypełniania formularza NIP3.

Tak jak się powinno to robić w stosunku do innych mieszkańców, którzy nie chcieli się przemeldować np. ze względu na biurokrację.

Anonimowy pisze...

zachęcać owszem można mieszkańców, a nie podległych pracowników i to w dodatku w sposób o którym mowa w piśmie. "Podjęcie działania(...) aby podjęli decyzję" wskazuje na wywieranie nacisku, a to brzydko pachnie. Czym innym jest sytuacja w której miasto podjęło by akcję przekonywania ogromnej liczby pracujących i mieszkających w Wawie ludzi pochodzących z innych województw. Skala zdecydowanie inna i korzysści zdecydowanie inne, a przy okazji biernymi uczestnikami byliby wspomniani pracownicy. To jest problem nie tylko Wawy. jest prosty sposób załatwienia problemu wprowadzić udział w zaliczkach odprowadzanych przez pracodawców w Wawie i miasto będzie płynęło miodem i mlekiem (ale to jest niewykonalne z zupełnie innych przyczyn). To by było na tyle :). Autorkom życzę następnych pomysłów - tylko lepszych.

soob pisze...

Panie Radne żyją kompletnie oderwane od rzeczywistości.
Nie ma znaczenia,gdzie mieszka radny czy inny urzędnik,oni nie pracują dla miasta-pracują dla siebie.
Problemy Warszawy nikogo nie obchodzą.
Urzędasy i pani pełniącą funkcję prezydenta warszawy nie przejmują się nieziemskim bałaganem w Warszawie,są zajęci kręceniem lodów i trzepaniem kasiory.
Niestety.

Anonimowy pisze...

soob a Ty pracujesz charytatywnie? :) to podaj namiar na siebię, a ja Cię zatrudnie i będziesz pracował wyłącznie dla mnie (najlepiej za darmo, no może za chlebek z wodą) :). Niestety

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.