10 gru 2008

Tybet kontra Budżet, wygrana przez KO w pierwszej rundzie.

Jutro Rada Warszawy ma debatować nad najważniejszym warszawskim dokumentem: Budżetem na rok 2009.

Czy to zajmuje uwagę radnych i lokalnych mediów? Oczywiście, że nie, bo najważniejszy jest Tybet. Nie tylko w kwestii, czy nazwać skrzyżowanie ul. Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia Rondem Wolnego Tybetu, o czym rozpisuje się Gazeta Stołeczna.

Kilka dni temu okazało się, że ponieważ sesja jest w tym samym dniu co wykład Dalajlamy na Torwarze w którym radni chcieliby uczestniczyć to Marcin Kierwiński szef Platformy Obywatelskiej zażyczył sobie ograniczenia sporów:
– Zdecydowaliśmy, że sesja zacznie się wyjątkowo wcześnie, o godz. 8.30. Do wykładu, na który też się wybieram, będzie sześć godzin. To, moim zdaniem, w zupełności wystarczająco dużo czasu na merytoryczne wypowiedzi. Pod warunkiem, że ograniczymy do minimum czysto polityczne spory – stwierdza szef klubu PO Marcin Kierwiński.
Źródło: Izabela Kraj, Dalajlama kontra budżet stolicy, Życie Warszawy, link do strony.

Dlaczego nie można było przełożyć głosowania budżetu na sesję 18 grudnia?

Bo wtedy już dziennikarze nie mieliby tematu "Dalajlama w Warszawie" który elegancko wypełnia strony gazet, bez konieczności przedzierania się przez budżet.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.