27 lis 2008

Ewa Malinowska-Grupińska a obyczaje.

Ewa Malinowska-Grupińska, Przewodnicząca Rady m.st. Warszawy z Platformy Obywatelskiej w pokazowej akcji braku kultury.

Zaprasza się na posiedzenie rady miasta przedstawicieli Instytutu Pamięci Narodowej i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa do dyskusji w sprawie Pomnika Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej i jego lokalizacji na Placu Grzybowskim.

Istnieje szansa, że można się dowiedzieć czegoś więcej niż podczas wysłuchiwania kłótni radnych.

Ale przewodnicząca Malinowska-Grupińska wyznacza im dwie minuty na wypowiedź a następnie rozkazuje odejście od mównicy dyrektorowi Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej.

Wiadomo, że lokalizacja pomnika nie ma poparcia koalicji, ale to nie znaczy, że można tak traktować zaproszonych gości, którzy mają inne zdanie.

Zapis wymiany zdań:

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Instytucja Konstytucyjna, taka jak IPN chyba zasługuje na szacunek, nawet jak się ma męża, który Tuskowi podaje kapcie?

pretm pisze...

Nie zasługuje jak ma inną opinię niż PO.

Anonimowy pisze...

Czy to jest już dyktatura?!
Się tylko grzecznie pytam!
PS.
"Niech żyją warzywa i owoce!"

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.