28 paź 2008

Agora otrzymała 182 tysiące złotych za imprezę na stacji metra Młociny.

Tylko na HGW Watch: Ile kosztowała organizacja imprezy na otwarcie ostatnich stacji metra pod patronatem Gazety Wyborczej i wszystkich możliwych spółek medialnych koncernu Agora?

Według zamówienia opublikowanego w zakamarkach BIPu za przygotowanie i realizację imprezy miasto zapłaciło spółce Agora S.A. 182 tysiące złotych.

Czy imprezy nie mogła realizować Stołeczna Estrada (instytucja zależna od miasta) lub wybrana w przetargu firma zajmująca się organizowaniem takich przedsięwzięć? A tak mamy kolejny koncern medialny współpracujący z miastem, który otrzymał szansę na swoją promocję i być może jeszcze na tym zarobił. Koncern do którego należy Gazeta Stołeczna, największy dodatek warszawski.

Druga sprawa to koszt. Droga ta kilkugodzinna propaganda mająca przekonać mieszkańców Warszawy, że Hania jest super i sama pierwszą linię metra zbudowała.


8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Może to dlatego, że ostatnio za dużo było krytyki na łamach Stołka i trzeba było jakoś udobruchać red. Osowskiego? :)

myślę więc jestem pisze...

najpierw iti dostało kasę żeby sobie stadion zbudowali a oto kolejny przypadek podziękowania za wygrane wybory, za kłamstwo i błoto rzucane w kaczyńskich i propagandę sukcesu słońca kaszub. ręka rękę myje. a w mediach cisza... nic się nie dzieje... jest super.

Anonimowy pisze...

Jakoś nie widać ile było ofert i jakie były to oferty...

pretm pisze...

Jak widać na załączonym ekranie była tylko jedna oferta. Zamówienie z wolnej ręki.

Anonimowy pisze...

komuna i bolszewizm

Marcines pisze...

Czyli reklama w sobotnim dodatku + artykuł sponsorowany to koszt 182500 zł? Sporo, sądzę, że mógłbym załatwić to HGW taniej w dziale sprzedaży reklam GW :)

Anonimowy pisze...

Ciekawa sprawa. Wyborcza krytykuje HGW, dostaje kase i z krytyki nici.

Anonimowy pisze...

Bufetowa opłaca się Wyborczej? Medialna przychylnosc kosztuje?

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.