15 wrz 2008

Budżet bez ograniczeń?

Kiedyś Jarosław Jóźwiak, bliski współpracownik Hanny Gronkiewicz Waltz tłumaczył, że "Budżet nie jest z gumy". Okazje się, że jak trzeba to jest.

Jeżeli wierzyć autorowi artykułu Lewica dołoży Legii, PO sypnie żłobkom i szkołom z dziennika Polska, to nie tylko trzeba będzie szukać dodatkowych pieniędzy na modernizację stadionu Legii, ale żeby Lewica łaskawie zgodziła się na propozycję Ratusza, to potrzeba jeszcze nieokreślonej kwoty na bliskie Lewicy "sprawy socjalne".

W myśl zasady "jak dajemy bogatemu, to i dajmy najuboższym", tak żeby się radni nie zawahali w głosowaniu. Nie mam nic przeciwko "dajmy najuboższym", ale jak już Ratusz w czwartek z ITI odtańczą taniec zwycięstwa, to dobrze byłoby wiedzieć ile faktycznie kosztuje nas ta inwestycja. Łącznie z tym prezentem dla Lewicy i bez opowiadania głupot o podatku VAT.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.