20 sie 2008

Radni "nie chcą się narazić", czyli strach przed ITI.

Fragment z artykułu Życia Warszawy Miasto chce zafundować stadion Legii:
(...) Dobra wiadomość dla kibiców, którzy teraz zapyziały stadion Legii omijają szerokim łukiem, jest taka, że z głosowaniem za dołożeniem brakujących pieniędzy nie powinno być większego problemu.

(...) Nieoficjalnie radni przyznają, że nie chcą się narazić potężnemu właścicielowi klubu, holdingowi ITI. Należy do niego stacja TVN24, a jesienią ma ruszyć nowy tematyczny kanał poświęcony tylko stolicy.

Właściciel klubu przekonuje jednak, że zgoda na budowę stadionu nie jest podszyta polityką. – Legia z ITI czy bez potrzebuje nowego stadionu — tłumaczy Paweł Kosmala członek rady dyrektorów ITI. – Inaczej zostanie w ogonie ligi za drużynami, które już grają na modernizowanych przez samorząd obiektach, tak jak Wisła Kraków i Lech Poznań.

Stadion tylko teoretycznie ma być miejskim obiektem — stolica będzie miała z niego niewiele pożytku. Miasto mogłoby np. zarabiać na organizacji imprez, ale zgodnie z umową będzie mogło urządzać tam zaledwie dwie imprezy rocznie. Natomiast za dzierżawę terenów przy Łazienkowskiej klub ma płacić tylko ok. pół miliona złotych rocznie.

To ma się to zmienić. W tym tygodniu ruszają negocjacje w sprawie zmiany umowy. Większy dostęp do obiektu dla miasta, reklama stolicy na stadionie i być może koszulkach piłkarzy oraz wyższa opłata za dzierżawę — to główne postulaty ratusza. ITI na nie wyklucza żadnego z nich.

— To dobrze, bo jeśli umowa nie zostanie zmieniona, dwa razy się zastanowię zanim zagłosuję za dodatkowymi milionami na Legię — ostrzega Dominiak.
Źródło: Maciej Szczepaniuk, Miasto chce zafundować stadion Legii, Życie Warszawy, link do strony.

Stadionu Legii jako inwestycji miejskiej nie należy mieszać z innymi działaniami Ratusza, który pokazuje, że miłość do TVN/ITI jest uczuciem oficjalnie obowiązującym w Warszawie. Przykład w Zero zdziwienia 2, czyli tylko TVN24.

Ale to, że radni przyznają się do strachu przed koncernem medialnym (a nie np. przed wyborcami), bo uruchamia lokalną telewizję powinno zakończyć się skandalem. Tylko oczywiście nikt nie zwróci na to uwagi, bo władze samorządowe są w tym mieście nietykalne.

7 komentarzy:

Maciej Maciejowski radny Warszawy pisze...

Ja się nie boję. Rzecznik ITI już nie raz mnie obrażał po pytaniach o bezprawne udostępnienie kamer sfinansowanych przez podatników, imprezy miejskie itp. Będę dalej zwalczał nieetyczną i niekorzystną dla Warszawy wspolpracę HGW z ITI.

Milosniak pisze...

Wypadaloby jeszcze dodac ten fragment w ktorym pisza ze ratusz planuje renegocjowac umowe z ITI. Osobiscie nie wierze zeby cos z tego wyniklo (poza sukcesem propagandowym) ale aby zachowac obiektywizm warto ten fragment dodac.

pretm pisze...

@milosniak

Ten ostatni akapit jest zbędny, bo faktycznie nie dotyczy istoty rzeczy, czyli strachu niektórych radnych, ale poprawiłem zgodnie z życzeniem.

pretm pisze...

@Maciej Maciejowski

Ja jestem bardzo ciekaw ile kosztują nas te reklamy na wyłączność w TVN24.

Anonimowy pisze...

ciebie nie kosztują nic! Bo Ci którzy najgłośniej krzyczą:
"NA co idą nasze podatki" w 90% tych podatków nie płacą :D

pretm pisze...

Jak ciebie nie interesuje sposób wydawania publicznych pieniędzy to jest twój problem.

Ale nie zawracaj innym głowy swoimi głupkowatymi uwagami.

pretm pisze...

Specjalnie dla anonima coś w temacie podatkowym w najnowszej notce.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.