16 lip 2008

O "przecież kiedyś muszę pracować".

Dwa artykuły z dzisiejszej prasy. Z jednej strony troska o budżet a z drugiej strony pozwalanie urzędnikowi na marnowanie połowy dnia, za który miasto płaci mu pensję.

Życie Warszawy i Jak urząd inscenizację zablokował:
Urzędnicy dopięli swego. Planowanej na 9 sierpnia rekonstrukcji powstańczych walk przy pałacu Szustra na Mokotowie nie będzie. Na miesiąc przed uroczystościami ratusz obciął pieniądze.

(...) Wicedyrektor Gabinetu Prezydenta Warszawy Jarosław Jóźwiak nie widzi problemu: – Scenariusz skrócić o 15 minut. Zamiast 300 uczestników inscenizacji może ich być 200. Zamiast 500 strzałów – 50.

Wicedyrektor Biura Promocji Hanna Kalińska z kosztorysu imprezy wykreśliła m.in. opłat y za transport maszyn i koni oraz całą pirotechnikę (24 tys. zł). Wyleciało też 18 tys. zł na gaże. Zdaniem urzędników, rekonstruktorzy – skoro są pasjonatami – mogą wystąpić za darmo.

(...) Na pytanie „ŻW”, dlaczego tak naprawdę urzędnicy są przeciwni tej rekonstrukcji, jeszcze wczoraj dyrektor Jóźwiak odpowiadał: – To nieprawda. Sam jestem zwolennikiem. Budżet nie jest z gumy. Musimy mieć pieniądze na rocznicę Święta Niepodległości. I zaznacza, że jeśli nie będzie inscenizacji na Mokotowie, zwolennikom powinna wystarczyć przygotowywana przez wojsko i dzielnicę Żoliborz inscenizacja przy Cytadeli – 31 lipca.
Źródło: Izabela Kraj, Jak urząd inscenizację zablokował, Życie Warszawy, link do strony.

Ponieważ Ratusz szuka pieniędzy na drugą linię metra to ja też mamy kilka propozycji oszczędnościowych związanych z wicedyrektorem Jarosławem Jóźwiakiem:

Należy zwolnić jednego z urzędników i przekazać jego obowiązki Panu Dyrektorowi, wydłużając mu czas pracy do 16 godzin dziennie. Jak Pan Dyrektor będzie wybierał się na kolejną zagraniczną wyprawę to zamiast biletu "tam i z powrotem", należy kupić bilet tylko w jedną stroną. Młody jest, może wrócić nawet pieszo.

I oczywiście żadnej pensji. Ktoś, kto już tyle lat pracuje z Hanną Gronkiewicz Waltz musi być pasjonatem. Może to robić za darmo.

AKTUALIZACJA 21:56

Są pieniądze, będzie powstańcze widowisko.

Gazeta Stołeczna i TVN szykuje nową telewizję warszawską:
Jesienią ruszy nowa stołeczna telewizja TVN Warszawa. - Publiczny program lokalny jest nudny. "Telewizyjny Kurier Warszawski" prawie całkowicie opiera się na informacjach z prasy. My chcemy być zupełnie inni: dynamiczni i newsowi - mówi nam osoba związana z nowym projektem.

(...) Każdy materiał ma być maksymalnie dynamiczny. - Za wszelką cenę mamy unikać nudy. Dlatego, jeśli szykujemy coś o Stadionie Narodowym, to naszego rozmówcę wieziemy na koronę Stadionu Dziesięciolecia i dopiero tam nagrywamy - mówi nasz informator z TVN.

Na to utyskują już urzędnicy ratusza. - Czasem zdarza się, że dziennikarze nieistniejącej stacji wywożą mnie na koniec miasta, żeby zrobić minutę nagrania. Tracę na to pół dnia. Tak dłużej być nie może, przecież kiedyś muszę pracować - skarży się jeden z nich.
Źródło: Dominika Olszewska, TVN szykuje nową telewizję warszawską, Gazeta Wyborcza Stołeczna, link do strony.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.