31 lip 2008

O Pani Prezydent w Przekroju.

Dłuższy artykuł o prezydenturze Hanny Gronkiewicz Waltz znalazł się w tygodniku Przekrój. Opublikowany został również na stronie przkeroj.pl: Problemów od metra.

Kiedy już Przekrój zaczyna rozprawiać o problemach Pani Prezydent to znak, że nie jest dobrze.

W artykule można przeczytać i o programie z wyborów 2006, i o dużych inwestycjach takich jak stadion Legii i metro, oraz o planach na przyszłość (czyli o kolejnych obietnicach). Jest też fragment o konkursach na stanowiska urzędnicze w Ratuszu z ciekawą wypowiedzią Pani Prezydent:
(...) Wielkie kontrowersje budzi też polityka kadrowa, a dokładnie konkursy na stanowiska kierownicze w ratuszu. Zarzut: były tak ustawione (chodzi o wymagania stawiane kandydatom), by wygrać mogli wyłącznie kandydaci popierani przez panią prezydent.

Na przykład konkurs na kierownicze stanowisko w biurze promocji (startowało w nim 18 osób) wygrała Katarzyna Ratajczyk, zaufana Hanny Gronkiewicz-Waltz, jej współpracownica z czasu kampanii wyborczej. Stanowisko koordynatora do spraw kontaktów z kombatantami dostała Renata Wiśniewska, która współpracowała z Gronkiewicz-Waltz, gdy ta szefowała NBP. Takich przypadków – nagłaśnianych przez lokalną prasę – było jeszcze kilkanaście.

(pretm - w tym fragmencie jest błąd, bo nie chodziło o kierownicze stanowiska a o zwykłe stanowiska urzędnicze. Obie Panie jak wygrywały konkursy, pracowały już w Ratuszu jako pełniące obowiązki na stanowiskach kierowniczych. Jest to klucz do zrozumienia mechanizmu).

Gronkiewicz-Waltz zawsze odpowiadała, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem. Poza tym to przecież nie ona zajmowała się organizowaniem tych konkursów. Sprawę bada w tej chwili Najwyższa Izba Kontroli. – Kontrola NIK jeszcze się nie zakończyła, ale znam już jej wstępne wyniki. Teza, że konkursy wygrywały osoby z klucza partyjnego, nie została potwierdzona. Nie mam sobie nic do zarzucenia – twierdzi dziś Gronkiewicz-Waltz.
Źródło: Igor Ryciak, Problemów od metra, "Przekrój" 31/2008, link do strony.

"Teza, że konkursy wygrywały osoby z klucza partyjnego, nie została potwierdzona."

Tylko, że nikt o kluczu partyjnym nie mówił. Dobór osób nie zależał od podziału PO/Lewica, bo te osoby łączył plan ich zatrudnienia na stanowisku kierowniczym przy jednoczesnym braku wymaganego doświadczenia pracy w samorządzie. Dlatego zostawali p.o. kierowników i zatrudniano ich na szeregowych stanowiskach urzędniczych, aby mogli to doświadczenie uzyskać.

"Poza tym to przecież nie ona zajmowała się organizowaniem tych konkursów"

Tak, ale to Pani Prezydent akceptowała do zatrudnienia te osoby (znam dwa takie przypadki) i bierze odpowiedzialność za działania swoich współpracowników.

"Nie mam sobie nic do zarzucenia"

Klasyka.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

kolejny "usługowy" artykuł "obiektywnego" tygodnika....

pretm pisze...

Nawet nie jest tak źle. Taki przegląd plusów i minusów.

Anonimowy pisze...

Prawda jest tak, że żeś się napodniecał aferą przy "niby ustawionych" konkursach, a tu NIC Z TEGO! - Wszystko jest zgodnie z prawem.
Tak że proponuję abyś grzecznie przeprosił i się zamknął już w tym temacie.

pretm pisze...

Najpierw prześlij mi dokument z wnioskami z kontroli NIK w którym potwierdzono, że nie było żadnych nieprawidłowości to wtedy pogadamy o przeprosinach.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.