11 kwi 2008

O "stawiam znak nieskończoności".

Jeżeli komuś wydawało się, że wyrzucenie na wniosek Ratusza w lipcu 2007 planu zagospodarowania ścisłego centrum Warszawy przyjętego w poprzedniej kadencji sprawi, że za chwilę w centrum wyrosną wieżowce to powinien przeczytać artykuł Życia Warszawy Muzeum, KDT i co dalej?.

Na pytanie, co dalej, jeden z architektów doradzających Hannie Gronkiewicz Waltz odpowiada "Stawiam znak nieskończoności." Fragment:
(...) Kwestię, gdzie i jak budować wysokościowce, ratusz rozstrzyga już blisko rok i wciąż brak ostatecznych deklaracji. Zatem co po Muzeum Sztuki? – Niestety, długo, długo nic – odpowiada nam jeden z warszawskich architektów, doradca prezydent Hanny Gronkiewicz - Waltz. Zapytany o terminy kolejnych inwestycji w centrum, stwierdza: – Stawiam znak nieskończoności.

Architekt Stefan Kuryłowicz, po pytaniu o przewidywalny termin zrealizowania nowej wizji centrum Warszawy, uśmiecha się i nuci, parafrazując piosenkę: – 30 lat. A może więcej... Optymistycznie rzecz biorąc.

– No, to może trochę przesada – odpowiada wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. I zapowiada, że decyzja o wyborze koncepcji, czy wieżowce przy PKiN budować w korso (wokół PKiN), czy tylko od strony Emilii Plater, zapadnie do połowy roku (urzędnicy i architekci skłaniają się do drugiej wersji).

W połowie 2009 r. ma być gotowy nowy plan miejscowy ścisłego centrum. – I wtedy dopiero będziemy wydawać nowe pozwolenia na budowę. Dlatego realna perspektywa rozpoczęcia inwestycji innych niż MSN i KDT to koniec 2010 r. – szacuje wiceprezydent.
Źródło: Izabela Kraj, Muzeum, KDT i co dalej?, Życie Warszawy, link do strony.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.