8 mar 2008

Słodziutkie Życie Warszawy dla kobiet z PO.

Życie Warszawy (zmienione na dodatek do Rzeczpospolitej) wystawiło przesłodką laurkę kobietom politykom z Platformy Obywatelskiej przy okazji zestawienia "Pięćdziesięciu Dam Stolicy".

Pod artykułem podpisała się Izabela Kraj.
Hanna Gronkiewicz-Waltz - prezydent Warszawy

Wygrała w ubiegłym roku polityczny bój o zachowanie prezydenckiego mandatu. Miała odwagę przed wyborami parlamentarnymi rozkopać miasto, by mimo gigantycznych korków kończyć remonty dróg i nie tracić unijnych dotacji. I wreszcie „coś drgnęło" w miejskich inwestycjach.
Dla przypomnienia Pani Prezydent rozkopała miasto jeszcze przed tym jako było wiadomo, że będą wybory parlamentarne. Umieszczenie jej w zestawianiu ze słowem dama, może być dosyć ryzykowne pamiętając jak w programie Tomasza Lisa zareagowała na słowa "Jest Pani damą".
Joanna Fabisiak

Posłanka, założycielka fundacji Świat na Tak. Nie poprzestaje na popularnym konkursie "Ośmiu Wspaniałych" i w nowych akcjach propaguje dobro i bezinteresowność.
To ta sama Joann Fabisiak, której udowodniono załatwianie partyjnym znajomym posady w miejskich urzędach i która powiedziała: "A jak robili inni? Nie dawali swoim ludziom posad w spółkach?" i "Mogłam dać więcej posad swoim ludziom, a nawet załatwić coś dla siebie". O praktykach Joanny Fabisiak pisała Gazeta Wyborcza a nie pisała Izabela Kraj.
Katarzyna Munio

Szefowa Komisji Sportu w Radzie Warszawy, jedna z aktywniejszych i ambitniejszych radnych. Śledzi, jak urzędnicy przygotowują miasto do Euro 2012.
To śledzenie to opisywane przez prasę nie zwoływanie przez wiele miesięcy komisji ds. Organizacji EURO 2012. Do tej pory komisja zebrała się na 8 posiedzeniach, gdy nawet podkomisja ds. Nazewnictwa Ulic zebrała się więcej razy.
Katarzyna Ratajczyk

Dyrektor Biura Promocji w ratuszu. Doprowadziła do pierwszego po latach miejskiego sylwestra.
Szczególnie zasłużona dla Warszawy za ogólnopolską awanturę z liczeniem uczestników Sylwestra (bo ona wie lepiej ile było w Krakowie i Wrocławiu) i zgodę na wydanie ponad miliona złotych na honoraria dla "artystów". Wygrała w ustawionym konkursie posadę w Biurze Promocji.
Julia Pitera

Śledcza w spódnicy. Jedna z nielicznych osób w rządzie, która nie zapomina, że jest z Warszawy.
Zdolnościami śledczymi błysnęła wystawiając świadectwo moralności urzędnikom Ratusza w sprawie ustawianych konkursów i nazywając kontrkandydatów dla wybrańców HGW "tchórzami". A jeżeli chodzi o nie zapominanie, że jest z Warszawy to posłanka z Płocka ostatnio w telewizji powiedziała, że już nie śledzi lokalnych warszawskich spraw, bo nie ma na nie czasu.

Ale co ja się będę czepiał.

Kiedy niektórzy dziennikarze np. w Wyborczej drążą sprawy, którymi nikt nie chce się zająć, to inni dziennikarze piszą laurki i przeprowadzają wywiady z okazji wyjazdu Pani Prezydent do Cannes.

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pretm napisał:

"Katarzyna Ratajczyk

Dyrektor Biura Promocji w ratuszu. Doprowadziła do pierwszego po latach miejskiego sylwestra.
Szczególnie zasłużona dla Warszawy za ogólnopolską awanturę z liczeniem uczestników Sylwestra (bo ona wie lepiej ile było w Krakowie i Wrocławiu) i zgodę na wydanie ponad miliona złotych na honoraria dla "artystów". Wygrała w ustawionym konkursie posadę w Biurze Promocji.""

Czekałam na te słowa: "Wygrała w ustawionym konkursie posadę w Biurze Promocji." W mojej opinii są one wystarczające do założenia Panu sprawy sądowej.
Pozdrawiam.
Katarzna Ratajczak

Anonimowy pisze...

Julia Pitera musi zapomnieć że jest z Warszawy - jako poseł reprezentuje okręg wyborczy Płock!
Co na to jej wyborcy że tak oficjalnie martwi się o nie swój region.
Pozdrawiam
PS Jak trzeba będzie na adwokata w sprawie powyżej to deklaruję swój w miarę moich skromnych środków wspomóc, jak dasz hasło.

pretm pisze...

W mojej opinii są one wystarczające do założenia Panu sprawy sądowej.
Pozdrawiam.
Katarzna Ratajczak


Zakładając, że ten komentarz faktycznie pochodzi od Pani Dyrektor (choć wątpię, Fani Pani Hani mają czasami specyficzne poczucie humoru):

Rozumiem, że łatwiej jest pozwać skromnego blogera niż Gazetę Wyborczą, która generalnie napisała to samo:

Przypomnijmy: w serii artykułów opisaliśmy, jak ratusz Hanny Gronkiewicz-Waltz ustawia konkursy pod z góry ustalonych kandydatów. Np. w konkursie na stanowisko ds. wizerunkowo-promocyjnych w stołecznym biurze promocji wystartowała i wygrała Katarzyna Ratajczyk, zaufana prezydent Warszawy i p.o. szefowa miejskiego biura promocji. W komisji oceniającej kandydatów zasiadła m.in. Hanna Kalińska, wiceszefowa biura promocji, czyli podwładna Ratajczak.

Nie ma to jak odwaga.

Zakładając, że Pani Dyrektor zdecyduje się na ten krok to zapowiada się ciekawy proces z opublikowanie dokumentów takich jak Pani CV w odniesieniu do opisu stanowiska, protokołów z rozmowy kwalifikacyjnej plus przesłuchaniu w roli świadków kilku urzędników.

Wątpię jednak, że dojdziemy do tego momentu, bo chłopcy z Ratusza szybko wybiją Pani Dyrektor ten pomysł z głowy. Dlaczego? Dlatego, że ostatnią rzeczą jakiej chce Ratusz to nagłaśnianie tej sprawy a "dyrektor Urzędu Miasta kontra bloger w sprawie ustawianych konkursów" do wyciszenia nie pasuje.

Anonimowy pisze...

A ja dostrzegam tu jeszcze jeden aspekt sprawy.

Jest to pewnie metoda na sprawdzenie tożsamosci niezależnego blogera Pretma. I z tych powodów mogą się zdecydowac na założenie sprawy.
I dopiero wtedy będzie zadyma:D i śmiech.
Panie Niezależny ...:D

Anonimowy pisze...

Rozchodzi o to, że taką Czerską nawet jak napisze coś złego można obłaskawić, można zadzwonić, wyjaśnić jakieś redakcyjnej koleżance to i owo, w końcu kobiety powinny sobie pomagać, co nie?. :D A w takim wypadku jak blog hgw-watch to co można zrobić poza śliieniem się z wściekłości i wywijaniem platformerskim cepem na oślep?

pretm pisze...

I dopiero wtedy będzie zadyma:D i śmiech. Panie Niezależny ...:D

A tobie się wydaje, że w Ratuszu to pracują tacy nierozgarnięci ludzie, którzy nie umieją do mnie dotrzeć?

Tylko wtedy faktycznie byłby śmiech. Z oskarżeń Ratusza pod moim adresem roznoszonych do gazet i takich głupawych docinków jak twoje (rzucanych oczywiście anonimowo).

pretm pisze...

@ Anonimowy

Rozchodzi o to, że taką Czerską nawet jak napisze coś złego można obłaskawić, można zadzwonić, wyjaśnić jakieś redakcyjnej koleżance to i owo, w końcu kobiety powinny sobie pomagać, co nie?.

Polecam w wolnej chwili 5 minutowy materiały (w pierwszej części) przygotowany dla programu Newsnight:
Link

Myślę, że dokładnie o to chodzi a efekty widać w takich laurkach.

mgr-kaczysta pisze...

@ Pretm

Na moment zrobiło się tak poważnie, tak, iż jeżeli obietnica sprawy sądowej okaże się prawdą (bo pochodzi od osoby zainteresowanej, to utoniemy w znacznie większej, niż przepłacona sylwestrowa klapa Pani Ratajczyk ;)

Ja też ze swej strony deklaruję swoje skromne wsparcie, jeżeli

Gdyby zaczęły się, jakieś kroki przed-sądowe (niekoniecznie związane z powyższą kpiną) nie omieszkaj ich upublicznić. Zawsze służę kilkoma słowami komentarza, w miarę swojej kilkuletniej praktyki kancelaryjnej.


Pozdrawiam ;)

mgr-kaczysta pisze...

Miało być "utoniemy w grotesce".

Sorki, za nieco chaotyczny komentarz, ale nie mogłem się powstrzymać, aby go nie umieścić w przerwie między sobotnimi porządkami ;)

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.