18 mar 2008

Jeszcze słowo o sondażach.

Dwa tygodnie temu przy okazji publikacji listy sondaży zamówionych przez Ratusz w okresie sierpień 2007 - styczeń 2008, zwróciłem uwagę na zamówione badania dotyczące rozwoju polskiego Internetu, oglądalności stacji telewizyjnych oraz słuchalności stacji radiowych i informacje o czytelnikach poszczególnych tytułów prasowych (obejmujące dane z roku 2006 i okresu styczeń - wrzesień 2007).

Pytałem czy badania zawierały szczegółowe dane dotyczące Warszawy czy tylko dane ogólnopolskie, jaka jest przydatność danych z roku 2006 (np. czy potrzebne są dane do porównywania oglądalności stacji telewizyjnych na przestrzeni roku) i kiedy dokładnie sondaże były zamówione (czy nie były zamówione np. w okresie kampanii wyborczej).

Zgodnie z zapowiedzią dopytałem o te sondaże, prosząc również o informację jak zostały one wykorzystane przez Urząd i czy były związane np. z konkretnymi akcjami promocyjnymi.

Poniżej odpowiedź, jaką otrzymałem:




14 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Czy w świetle tej odpowiedzi, zamierzasz przeprosić za swoje insynuacje z poprzedniego artykułu?
Insynuacje, że zostały one zamówione z uwagi na odbywające się wybory do sejmu i tak naprawdę to miały służyć PO , a nie Warszawie?

praxis pisze...

Anonimowy a ty wierzysz w każde kłamstwo ratusza?
Pracujesz tam i sam je redagujesz?

lupus71 pisze...

Co prawda off topic ale znalazłem ciekawa rzecz odnośnie obietnic wyborczych.

W gazecie wyb:

http://dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73498,5032958.html

pretm pisze...

To może zacytujesz zdanie z mojej notki, w którym napisałem, że PO wykorzystywała sondaże zakupione przez Ratusz?

I łaskawie zacznij się podpisywać.

pretm pisze...

I skoro anonimowy się pojawił.

Czy anonimowy już znalazł te posty, w których miałem obarczać HGW winą za opóźnienia w instalacji tablic informacyjnych w Jerozolimskich?

Nadal czekam. Kolejny tydzień.

krakus pisze...

pretm nie przejmuj sie takim palantem...insynuacja jest domena PO i jej zwolennikow,

Anonimowy pisze...

Pretm napisał:
To może zacytujesz zdanie z mojej notki, w którym napisałem, że PO wykorzystywała sondaże zakupione przez Ratusz?
Juz cytuję, napisałeś:
"Trzecia wątpliwość do sprawdzenia: Jeżeli takie zamówienie złożono w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu i dalej nie kontynuowano kupowania tych sondaży (tak sugerowałyby okresy badań, czyli styczeń 2007 - wrzesień 2007) to wygląda to na dosyć kontrowersyjny zakup.

Dla przypomnienia jednym z zarzutów pod adresem Lecha Kaczyńskiego i zamawianych sondaży w roku 2005 była ich "ogólnopolskość" i rok wyborczy ...."
Czyli kazdy srednio rozgarniety czytelnik rozumie to tak:
Krzyczeli że Kaczyński zamawia sondaże na kosz miasta, a na potrzeby PiS-u, a teraz proszę sami zrobili to samo.
Ale jak masz zamiar dalej brnąć, to napisz co miałeś innego na mysli? :D



PRETM napisał: "I łaskawie zacznij się podpisywać."
Skad ta irytacja? Jak Ci to przeszkadza, to zamknij opcję "anonimowy". A jesli jest dostępna, to pozwól ze będę z niej korzystał, bo tak jest mi wygodniej.

Dobranoc Państwu:D

pretm pisze...

Czyli kazdy srednio rozgarniety czytelnik rozumie to tak:
Krzyczeli że Kaczyński zamawia sondaże na kosz miasta, a na potrzeby PiS-u, a teraz proszę sami zrobili to samo.


Prosiłem o cytat w którym napisałem, że PO wykorzystywała sondaże zakupione przez Ratusz, a nie o to co Tobie się wydaje, że inni zrozumieli.

Nikt LK nie zarzucał, że sondaże przekazywał PiS, tak jak ja nie zarzucałem Ratuszowi, że przekazywał sondaże PO.

Anonimowy pisze...

Pretm
To tak jakbym, parafrazując Twoja wypowiedź, napisał:
"Trzecia wątpliwość do sprawdzenia: Jeżeli Pretm jest tak głupi, to wygląda to że jest idiotą"

I bym twierdził, że w żadnej mierze Cię nie obrażam.

Nie uważasz Pretm, że wypadałoby napisać, że nie sprawdziły się Twoje podejrzenia i sondaże zostały juz zamówione po wyborach, czyli nie istnieje ryzyko, że zostały tylko z ich powodu zamówione? Ale to wymaga już pewnej kultury i odwagi.

W którą u tak zagorzałego zwolennika PiSdu nie wierzę. Bo to tylko w tej partii jest możliwe, aby głosować przeciwko czemuś, co jest własnym sukcesem. A to jest możliwe tylko wtedy, jak dwóch zapyziałych kartofli liczy, że będą juz u władzy na zawsze. Bo gdyby choć przez chwilkę pomyśleli ze może się zdarzyć inaczej, to może zastosowaliby się do podstawowej zasady tworzenia dobrego prawa:

"twórz prawo maksymalnie dobre dla siebie, lecz pamiętaj że będzie z niego korzystał Twój największy wróg"

Dobranoc:)

pretm pisze...

Czyli nadal nie ma wypowiedzi, którą mi zarzuciłeś. A o tablicach w Jerozolimskich już znalazłeś?

Napisałem wyraźnie pod oryginalną notką:

Jak będę miał odpowiedź w tej sprawie od Urzędu to zweryfikuje. Na podstawie pisma, które otrzymałem wygląda na zamówienie sondaży w okolicach października.

I ta notka jest tą weryfikacją.

dwóch zapyziałych kartofli

Ach ci wyborcy PO. Cóż za elita.

Anonimowy pisze...

Pozostaje mi w takim razie życzyć dobrego samopoczucia. I na tym kończę moją dyskusję w tym temacie, w mysl przysłowia:

"Nie schodź do poziomu idioty, bo na tym poziomie przeciwnik wykończy cię doświadczeniem"

Dobranoc:)

pretm pisze...

Swój poziom pokazałeś przy "zapyziałych kartoflach".

Żołnierz Regana pisze...

Pretm, daj sobie spokój, nie warto. Olej tą personę, niech używa swojego platformianego intelektu na wymyslenie nowych inwektyw, wedlug niego to one wlasnie mają zmusić do wspólnego rozkochania się w platformie.
A teraz wpisując się w scenariusz prowadzenia dyskusji na poziomie fanów PO niech mi wolno będzie powiedzieć coś w tym duchu (sorki Pretm i inni ktorzy poczują się urażeni)-Wiesz Anonimie, takie bakterie jak Ty co żyją w ludzkiej odbytnicy i tam ciężko pracują to ja po prostu ignoruję, choć przyznać muszę ,że są one potrzebne i pożyteczne, chocby po to, żeby nie szukać pomiędzy sobą tych "gorszych". Za każdym razem gdy go(ich) czytam mam dziwne odczucie i oglądam buty(choć nic nie cuchnie) czy jakiegoś świnstwa nie przynioslem na podeszwach ze spaceru-własciwie sam nie wiem czemu. Wychylilem się znow, lecz myślę, że powstrzymam się następny raz gdy przeczytam tekst takiego indywiduum.

Anonimowy pisze...

A cóż złego Pretm w "Zapyziałych kartoflach"? Toc to przeciez nic nowego, że DURNIA mamy za prezydenta.
Bo kimże innym, jest to ponure indywidum w dwóch osobach, jak nie DURNIEM?
Któż inny, jak nie DUREŃ, jest w stanie postawić poparcie kilku procent miłych pań w moherowych beretach, ponad interes kilkuset milionów europejczyków. Kto potrafi zaryzykowac autorytet Polski, aby ratować swoje podejrzane układy z Ojcem Dyrektorem?
Prezydent wszystkich Polaków, który przedkłada interes małej grupy nad dobro Polski?

TRAGEDIA.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.