29 lut 2008

Zlikwidowano Przedszkole nr 40.

Wczoraj Rada Warszawy podjęła uchwalę o likwidacji Przedszkola nr 40, przy ul. Karowej.

W maju 2007 pisałem o argumentach rodziców dzieci z przedszkola, którzy sprzeciwiali się jego likwidacji. Więcej można przeczytać w Przedszkole nr 40.

Jaki był koronny argument Biura Edukacji w trakcie dyskusji? Nie ma chętnych.

A dlaczego nie ma chętnych? Bo od ponad roku robi się podchody pod likwidację (to udana próba była jedną z kolejnych) i żaden rodzic nie był już przedszkolem zainteresowany.

Radny Tomasz Sybilski z LiDu przy jednym z poprzednich punktów obrad (dyskusja o szkole podstawowej na Hożej) mówił o takich swoich podejrzeniach: Jeżeli Urząd ma zamiar likwidować jakąś placówkę oświatową to dziwnym zbiegiem okoliczności najpierw informacja jest w mediach a później jest dyskusja w ramach Rady Warszawy, która ostatecznie podejmuje decyzję. A rodzice już wiedzą, które placówki są zagrożone, więc nie posyłają tam dzieci i wtedy Urząd może spokojnie użyć argumentu o braku zainteresowania.

6 komentarzy:

zorba1 pisze...

rządzą świnie u koryta

Anonimowy pisze...

W W-wie nie ma chętnych do przedszkola? To po jasną Anielkę walczy się o dodatek czy ulgę na prywatne nianie?Służące mamusiom potrzebne?To niech sobie je same fundują.Swego czasu w wywiadzie jedna pani z w-wy narzekała,jak trudno o dobrą nianię.Oczywiście zapewniała,że nie wykorzystuje ich do innych zajęć domowych.A potem jej się chlapnęło, że jedna z nich to chciała jej ekstra kostium w pralce prać, a o gotowaniu pojęcia nie miała.I podatnicy mają za to płacić, a przedszkole niepotrzebne?

Anonimowy pisze...

Przepraszam za W-wy małą literą -w ferworze dyskusji nie sprawdziłam przed wysłaniem.Wstyd mi.

pretm pisze...

@Zorba

To już drugi taki sam komentarz. Dobrze wiesz, że to tylko będzie nakręcało emocje.

zorba1 pisze...

pretm, jak to czytam to nóż mi się w kieszeni otwiera.
Przypomina mi się Folwark Zwierzęcy i klasa rządząca. Stąd to skojarzenie.
Inne obrazy klasy rządzącej wydobywają z mojej pamięci książkę Jewgienija Zamiatina "My".
No, ale postaram się opanować.
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

nie no! normalnie szok!
Zorba potrafi napisac więcej niż jedno zdanie!
Czy ktoś Ci w tym pomagał?
I jeszcze twierdzi, że przeczytał książkę? I tyle z niej zapamietał, co i na samej górze napisał :).

Zapamietał świnki:)

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.