22 lut 2008

Konkursy będą poddane kontroli NIK - potwierdzenie.

Tydzień temu napisałem, że Najwyższa Izba Kontroli podjęła decyzję o przeprowadzeniu kontroli w warszawskim Ratuszu po wniosku posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie prawidłowości naboru na stanowiska urzędnicze.

Dzisiaj po wypowiedzi Małgorzaty Pomianowskiej, rzeczniczki NIK informacja trafiła do PAPu:
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadzi kontrolę w stołecznym urzędzie miasta - poinformowała rzeczniczka NIK Małgorzata Pomianowska. Ma to związek z informacjami na temat konkursów na stanowiska w Ratuszu.
Źródło: Link do strony.

Rzecznik Ratusza Tomasz Andryszczak nadal odpowiada na pytania, które nie dotyczą istoty sprawy:
Rzecznik stołecznego Ratusza Tomasz Andryszczyk nie zgodził się z zarzutem, że wymagania konkursów zapisano tak, by osoby spoza urzędu nie miały szans. Jego zdaniem konkursy są otwarte i konkurencyjne. Podkreślił, że w urzędzie miasta nie ma procedury awansu wewnętrznego, a każda ewentualna zmiana stanowiska musi być poprzedzona pozytywną weryfikacją w konkursie, więc startują w nich zarówno osoby z zewnątrz jak i z samego ratusza.

Z ponad 530 konkursów przeprowadzonych na różne stanowiska w warszawskim urzędzie miasta w 2007 r., 77 dotyczyło stanowisk kierowniczych - poinformował w piątek PAP rzecznik Ratusza. - Zdecydowana większość zwycięzców konkursów na stanowiska urzędnicze to osoby spoza urzędu miasta, więc dostępność stanowisk dla tych osób nie jest ograniczana - podkreślił Andryszczyk.
Źródło: Link do strony.

Czy po tym (jak w przypadku Pana Rzecznika) jak ktoś już jest i rzecznikiem prasowym i p.o. zastępcy Biura Promocji to formą awansu wewnętrznego jest zajmowanie kolejnego stanowiska (nie kierowniczego) w Gabinecie Prezydenta?

Jaką formą awansu wewnętrznego jest np. zatrudnienie Leszka Ruty (p.o. szefa całego ZTM) na stanowisko urzędnicze w Gabinecie Prezydenta?

Co ma awans zewnętrzny do zatrudnienia p.o. dyrektora Biura Promocji na stanowisku urzędniczym w tym samym Biurze Promocji?

A Julia Pitera odpowiedziała tak:
W piśmie skierowanym m.in. do Karskiego Pitera napisała, że żadne postępowanie w sprawie konkursów do tej pory nie zostało zaskarżone.

- Odnośnie pytania (...), co do podjętych przeze mnie działań zmierzających do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności, to uprzejmie informuję, iż - niezależnie od wykazanego braku powodów - nieznana mi jest podstawa prawna, w oparciu o którą mogłabym, pociągnąć do odpowiedzialności pracowników samorządu terytorialnego, podległych prezydentowi miasta, nawet jeśli wywodzi się on z mojego obozu politycznego - napisała Pitera.
Źródło: Link do strony.

Już widzę jak kontrkandydaci dla bliskich współpracowników Hanny Gronkiewicz Waltz piszą pismo ze skargą do Hanny Gronkiewicz Waltz, aby poskarżyć się na konkursy przeprowadzane przez innych bliskich współpracowników Hanny Gronkiewcz Waltz. Jasne.

I nie chciałbym być na miejscu Pani Minister, kiedy okaże się, że były nieprawidłowości.

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

http://www.um.warszawa.pl/ngo/files/File/prezydent_14_02_08.pdf

pkt. 4.

Proszę o moderację, usunięcie komentarza, i przyjrzenie się sprawie , czyżby Dyrektor Biura polityki społecznej wraz z radnym Golimontem poświadczyli nieprawdę?

Anonimowy pisze...

Ty Petm. A gdzie tu jest załamane prawo? Możesz przytoczyć jakis paragraf który został złamany?

NIE?

Tak myslałem - tylko bijesz pianę od paru miesięcy, a efekt... mizerny:)

pretm pisze...

"efekt... mizerny:)"

Wcale nie taki mizerny skoro wiele osób się tym zainteresowało.

"Możesz przytoczyć jakis paragraf który został złamany?"

Po pierwsze moim zdaniem nie dochowano zasady zdefiniowanej w regulaminie przeprowadzania naboru w Urzędzie: "Nabór kandydatów jest otwarty i konkurencyjny." (jest również w ustawie).

Ustawianie konkursów poprzez definiowanie wymaganych oczekiwań pod określone osoby jest złamaniem zasady konkurencyjności.

Po drugie jeżeli jedną z osób przepytujących w ramach rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko w Biurze Promocji, był Jarosław Jóźwiak, p.o. wicedyrektora w Gabinecie Prezydenta to najprawdopodobniej złamano następujący punkt regulaminu:

"Rozmowę kwalifikacyjną przeprowadzają pracownicy komórki kadrowej oraz pracownik pełniący funkcję kierowniczą w podstawowej komórce organizacyjnej, do której prowadzony jest nabór"

Będzie to miało znaczenie, jeżeli Jarosław Jóźwiak brał udział jeszcze w innych procedurach.

I po trzecie używając przykładu konkursu do Biura Promocji warto zajrzeć do kodeksu etyki (wprowadzony przez HGW w Urzędzie) i następującego punktu: W przypadkach konfliktu interesów w sprawach prywatnych i urzędowych pracownik wyłącza się z działań mogących rodzić podejrzenia o stronniczość lub interesowność, a także nie podejmuje żadnych prac oraz zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z wykonywanymi obowiązkami.

Przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej z osobą pełniącą obowiązki dyrektora biura startującą w procedurze rekrutacyjnej przez p.o. zastępcy dyrektora (czyli podwładną dyrektora) może oznaczać podejrzenia o stronniczość. Tu odpowiedzialność powinni ponieść urzędnicy, którzy przeprowadzali takie rozmowy.

Washko pisze...

Jaki przepis? A choćby art. 231 Kk § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Anonimowy pisze...

Pretm napisał:
"moim zdaniem nie dochowano"
"to najprawdopodobniej złamano"
" może oznaczać podejrzenia o ".

Powalajaca pewność dowodów. Moim zdaniem to HGW będzie siedzieć w więzieniu jak "UKŁAD" kiedyś za czasów Kaczorów.

Dobranoc...:)

pretm pisze...

"Powalajaca pewność dowodów."

A komentarz do przedstawionych argumentów?

NIE?

Tak myślałem.

Anonimowy pisze...

Proszę:

Ad1. "moim zdaniem nie dochowano" - moim zdaniem dochowano

Ad.2 "to najprawdopodobniej złamano" - uważam, że nie złamano.

Ad.3 " może oznaczać podejrzenia o ". - moim zdaniem nie oznacza

Anonimowy pisze...

Nie dyskutuj z tym platmorfersem Pretm. On nie rozumie, że Tobie nie chodzi o to, że jest 1000 razy lepiej za jej rządów niż za kurdupla.
On nie zrozumie, ze nikt tu nie ma zamiaru dziekowac za normalność. My chcemy zeby było bardzo dobrze, a nie tylko normalnie!

Prowincjusz pisze...

@Anonim
"Ad1. "moim zdaniem nie dochowano" - moim zdaniem dochowano
Ad.2 "to najprawdopodobniej złamano" - uważam, że nie złamano.
Ad.3 " może oznaczać podejrzenia o ". - moim zdaniem nie oznacza"

kolega tak prywatnie, czy z urzędu?
Bo jak prywatnie, to sugeruję zaczekać na wyniki kontroli i ew. ich skutki. Wówczas będzie można zrezygnować z trybu przypuszczającego - w jedną lub drugą stronę.

Anonimowy pisze...

Ja prywatnie, Pretm z urzędu.
"Bo jak prywatnie, to sugeruję zaczekać na wyniki kontroli i ew. ich skutki."
Ja moge poczekać - zresztą nie mam na co.
A Pretm, to na bank nie może, bo trąbi o tym codziennie:) - znaczy z urzędu!

Porwincjusz pisze...

Widzisz, drogi anonimie, tak to sie porobiło, że zwykły obywatel może publicznie stawiać niewygodne pytania, nie rzucając jsdnocześnie oskarżeń. I znaleźć grono sobie podobnych, którzy są zainteresowani odpowiedzią. Jest to pewna nowość, którą zawdzięczamy rewolucji - tyle że technologicznej.
Tobie z takich czy innych powodów pytania takowe się nie nasunęły, z jakichś powodów nie jesteś zainteresowany odpowiedziami. I ja to szanuję. Ale nie odmawiaj innym prawa do ich zadawania. Ostatecznie, kto pyta nie błądzi.
A jeżeli przyłożyć Twoją miarę do wszystkich - to z jakiego Urzędu ty przybywasz?

Suchoi25 pisze...

Witam Was !!


Powstała nowa grupa na Youtube " Nie lubimy Donalda " . Mamy ciekawy zbiór filmów oraz zgrany zespół ludzi.

http://pl.youtube.com/group/Platforma

Zapraszam do członkostwa i dyskusji.


Pozdrawiam

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.