4 lut 2008

Co komu wolno "zza krzaka".

Chwila na przerwę od "konkursygate".

Wydawało mi się, że przewrażliwienie ludzi związanych z Platformą Obywatelską na krytykę pochodzącą z internetu to jakaś warszawska specyfika. A jednak nie.

W Kołobrzegu Gromek watch obserwuje prezydenta miasta Janusza Gromka. Ale lokalnej władzy i tygodnikowi "Gazeta Kołobrzeska" nie podoba się, że anonimowo:
www.gromekwatch.pl witryna w Internecie której autorzy śledzą krok w krok prezydenta. Niestety, robią to anonimowo.

Twórcy witryny przedstawiają się jako ci, którzy śledzą „dynamiczność i skuteczność” prezydenta Kołobrzegu Janusza Gromka. Wpisują się w większą, ogólnopolską akcję „pilnowania” polityków Platformy Obywatelskiej. Rzecznik prezydenta Michał Kujaczyński mówi, że stronę widział, prezydent też ją zna, ale nie będą śledzić rozwoju witryny. – Ja rozumiem, że można być w opozycji, że można przyjąć humorystyczny sposób mówienia o prezydencie, ale na tej stronie nikt nie jest podpisany. To można tak zza krzaka? Bez podniesionej przyłbicy? – mówi.

(...) Ostre polityczne teksty byłyby interesujące, ale strona ma jedną poważną wadę. Nie znamy jej autorów, przez co staje się anonimowym paszkwilem.
Źródło: Krok w krok za Gromkiem, Gazeta Kołobrzeska, link do strony.

Autorzy odpowiadają na ten zarzut u siebie, a ja tylko dodam, że zamiast uderzać w anonimowość to może Pan Rzecznik chciałby wskazać, w których tekstach autorzy Gromek watch nie mają racji.

Może chodzi o to, że Rzecznik nie może zadzwonić do autorów strony jak do zaprzyjaźnionych dziennikarzy i poskarżyć się redaktorowi naczelnemu za krytyczny tekst. Takie życie.

To czytelnicy odwiedzający ponownie "Gromek watch", decydują czy lubią obserwujących "zza krzaka", czy nie.

PS. W Kołobrzegu chwyty jak z Warszawy. Autorzy Gromek Watch napisali o stronie internetowej Janusza Gromka, która znikła wraz z programem wyborczym po wyborach. Znamy, znamy te numery :)

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Fajny ten Gromek Watch :-) Panuje tam lekki luz, który czasem by i tutaj się przydał. A w ramach nowych wieści z UM W warto wiedzieć, że Hiena bardzo uparcie rozpytuje kolegów i koleżanki o możliwości namierzenia Twojej osoby. Turabura jej nie wystarcza, chociaż spec-służby na razie nie węszą, ale kto wie, kto wie... Wściekła Pitera może za chwilę kontratakować. Dobrze, że w trzeciej części jest powrót Jedi.

Anonimowy pisze...

anonimowy paszkwil...hmm ... cos w tym jest:D

A PRETM jest z PIS:)

mgr-kaczysta pisze...

Bo dobry pomysł, jest godny naśladowania ...

A politycy, wiadomo nie są przywyczajenie do tej formy społecznej aktywności ... a najśmieszniejsze, że właśnie z partii mającej w nazwie słowo "obywatelska".

:)

Robert pisze...

Od początku wiedziałem że rządy PO to będzie wielki polityczny marketing a sprawy trudne będą przemilczane.Cieszę się że są ludzie myślący podobnie.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.