8 sty 2008

Gdzie są te dwa miliony, czyli magia liczb.

Paweł Piskorski w tekście "Sprawa funduszy reprezentacyjnych to kompromitacja tylko czyja?" zwrócił uwagę na kwestię, co znajduje się w tych słynnych już dwóch milionach, za które miał przebalować Lech Kaczyński ze współpracownikami.
Pytaniem jest ile w zakwestionowanej kwocie prawie 2 milionów złotych jest takich normalnych i nie kontrowersyjnych wydatków a ile przejadania i przepijania publicznych pieniędzy przez, w tym przypadku wyjątkowo adekwatne określenie, politycznych darmozjadów
Źródło: Link do strony.

TVN24.pl pisze tak:
Na służbowe wyjścia do restauracji, sponsorowane bankiety, hotele, alkohol i wydatki ze złotych kart Visa miało pójść ze stołecznego budżetu aż 2 mln zł.
Źródło: Link do strony.

Co jest zawarte w tej kwocie dwóch milionów z tabelki, którą tak chętnie wymachiwali wczoraj autorzy programu "Teraz My"? Czyli wydatki o charakterze reprezentacyjnym zapłacone z budżetu Biura Prezydenta:
  • Kwiaty i wieńce.
  • Artykuły spożywcze przeznaczone na obsługę sekretariatów Urzędu.
  • Nagrody i upominki okolicznościowe.
  • Hotele.
  • Tłumaczenia pisemne i ustne.
  • Cateringi (konferencje, sympozja).
  • Restauracje.
Catering i restauracje to większość tych wydatków, ale są w nich zawarte np. uroczystości na 2 000 osób 31 lipca 2005, czy różnego rodzaju konferencje organizowane przez miasto.

Tabelka jest bezużyteczna (nie licząc magii 2 milionów) bez szczegółowego rozbicia tych kwot i załączników, czyli opisów wydatków.

Warto też zwrócić uwagę na to, że z przekazu medialnego znikły jakiekolwiek wydatki związane z rządami Kazimierza Marcinkiewicza (np. serwis fotograficzny).

Moim zdaniem to nie przypadek, bo Pan Kazimierz bardzo dobrze się ostatnio spisuje objeżdżając media i chwaląc rząd Tuska.

27 komentarzy:

typek z nowolipek pisze...

No to się HGW wygłupiła :))

Anonimowy pisze...

pani Jakubiak wujasniala o co chodzlo z wyjazdem na pogrzeb Ojca Świętego, to nie pojachali urzednicy z rodzinami ale urzednicy i ludzie, biedni, mieszkancy warszawy, ktorzy bardzo chcieli pozegnac Jana Pawła II. Kolejnym duzym wydatkiem bylo sprowadzenie w 3 turach po 5000 osob kombatantow z Powstania Warszawskiego. Otrzymali Oni identyfikatory od ówczesnego prezydenta Lecha Kaczynskiego, dzieki czemu rachunki w restauracji byly oplacane z kasy miejskiej

Anonimowy pisze...

Panu Pawłowi
mam przypomnieć bliskie kontakty jego urzędników z pewną restauracją w Parku Saskim, co to ją pewien radny prowadził? Czy tam jakies klopoty były czy mi się wydaje?
Może i nikt nie płacił, ale
jakie przyjęcia tam się odbywały, mniam, mniam....

pretm pisze...

Według protokołu:

Uczestnikami pielgrzymki byli warszawiacy, przedstawiciele harcerzy, kombatantów, naukowców, artystów, studentów, nauczycieli, pracowników służby zdrowia, służb porządkowych, organizacji pozarządowych, samorządu warszawskiego (z tego pewnie wzięli się ci politycy PiSu), duchowieństwa, sportowców i związków zawodowych.

Okowita pisze...

Jak tak platfuski lubieją szukać kasy to polecam http://wiadomosci.wp.pl/kat,9916,wid,9541424,prasaWiadomosc.html

pretm pisze...

Link

Użyteczne jest skorzystanie z http://tinyurl.com/

Szczególnie na blogspotcie ze względu na małe okienko komentarza.

Okowita pisze...

Dzięki.
Nie korzystałem z tego tiny jeszcze. Poćwiczę. A w temacie - czy problemem nie jest "niewłaściwe" opisywanie faktur? No bo wczoraj Jóźwiak tak zeznawał w telewizorze...
I jak tam z odpowiedzią ws. ścigania niesfornego blogera?

pretm pisze...

"A w temacie - czy problemem nie jest "niewłaściwe" opisywanie faktur?"

No bo generalnie nie chodzi o to jakie są kwoty tylko czy biurokracja się zgadzała.

mgr-kaczysta pisze...

W zakresie wiadomości z linku - najbardziej spodobał mi się komentarz - "paskudna propaganda" ... bo wyjazd rządowym samochodem na weekend do Trójmiasta - obecnej minister edukacji nie może kosztować aż 1000 zł (przy założeniu 4 kursy w te i z powrotem, co weekend).

:)))

konserwatywna pisze...

Z tego, co mówiła wczoraj min. Jakubiak, to było po 10 os. z poszczególnych grup społecznych, czy też zawodowych. Np. 10 nauczycieli, 10 dziennikarzy. Podobno też np. jakaś chora kobieta chyba ze Szczecina, więc z nią opiekunki - siostry zakonne. Z urzędu pojechał dyrektor biura kadr (pewnie PiS-owiec ;)) - żeby zorganizować całość i żeby z tymi ludźmi był ktoś z UM.
Z wypowiedzi min. Jakubiak zapisałam sobie jeszcze, że czarter samolotu (wtedy było z transportem rzeczywiście ciężko - kupując bilety spędziłam noc na centralnym ;) ) kosztował 400 tys.
Jeśli chodzi o karty kredytowe, to pewnie już wiadomo, ale mieli takowe L.K. (35 tys.), A. Urbański (19 tys.), R. Draba (17 tys.) oraz szef biura spraw zagranicznych - co chyba też nie dziwi. Wiceprezydent Stasiak karty nie chciał mieć wcale - tyle E. Jakubiak wczoraj na szybkiej konferencji pras.

Anonimowy pisze...

A zauważyliście jak szybko zniknęła Ura Bura (tura..) -> w urzędzie mamy z niej pośmiewisko. Za chwile jednak wróci i będzie udowadniać biedaczka, że jednak ona to on, że one to nie one i tak dalej.

kataryna pisze...

Przejrzałam protokół, co prawda nie bardzo wnikliwie jeszcze ale i tak się ubawiłam. Polecam lekturę tej mrożącej krew w żyłach opowieści o przekrętach Kaczora i nieprawidłowościach w rodzaju "na fakturze z hotelu w Moskwie brak wpisanego NIPu". Najlepszy jest kawałek gdzie wytaczają przeciwko Kaczorowi ustawę o wychowaniu w trzeźwości. No i na końcu te straszne nieścisłości, w rachunkach brakuje 0,01 zł.

pretm pisze...

Jak nie kijem go to pałką.

zorba1 pisze...

Mam nadzieję, że turaurabura zapadła się pod ziemię :-)))
Pozdrawiam pretm.
Nie gniewaj się, ale z chamem trzeba tak jak on/ona lubi. Inaczej nie zrozumie.

Jaform pisze...

http://tnij.org/anef

proponuję złożyć jakieś gratulacje temu panu!

mgr-kaczysta pisze...

Chyba jednak chodzi o spazmatyczne uderzenie po sylwestrze, w którym utopiono ponad 3 mln. PLN, bo toto
... było dla ludzi, a Kaczyński to sam zeżarł za 2 mln. ;)

Ciekawe, gdzie podziewa sie turobat/tutobatka ?

Może znowu nazwie autora serwisu i jego gości: manipulatorami, klakierami i trolami ...

I wtedy przypomina co zawsze w dzieciństwie mówiła mi babcia - Kto kogo przezywa, ten sam się tak ...

no właśnie :))

Było sylwestrowe buu... um, pieniądze zrobił fruu....
no i zaczęła się nagonka z mediami, na podłą Kaczkę. :))

Swoją drogą wykrakałem:
Jóźwiak i inne równie "doświadczone" gumisie, faktycznie dostali polecenie zebrania kwitologii i zrobili to stosowanie do ... swojego doświadczenia zawodowego i zdolności intelektualnych :))

A niektóre media, rzecz jasne podchwyciły ...

Brr ... brakuje słów, aż wciągnę czapkę błazna głębiej na oczy.

Okowita pisze...

A mógłbym prosić o link do tego protokołu?

Turabat pisze...

pewnie macie racje. Ta kwota to pewnie całkowita wartośc wydatków. I prawdopodobnie 99% z tej sumy zostało wydane prawidłowo.

Niestety, ale prawdą jest również że w Polsce, po tylu latach komunizmu, na nikim juz nie robia wrażenia małe kradzieże. Przecież sami kradniemy (przepraszam, załatwiamy, organizujemy lub bierzemy, bo nikomu nie potrzebne) długopis z firmy, kartki do drukarki z firmy i nikomu niepotrzebny kalkulator. To jak ma nas ruszyc fakt, że Kaczyński wydał 4zł z karty słuzbowej na lody? Stąd i też tendencja mediów do szukania duzych liczb i do manipulowania.

ja jednak chciałbym powiedzieć tylko tyle. Marzy mi sie, że przyjdzie taki czas w naszym kraju, że zdefrałdowana złotówka, będzie powodem do wywalenia na zbity pysk urzędnika.

Ale aby do tego doprowadzić, to trzeba zacząć mówić ludzią którzy ściagają fimy z sieci, że ty nie ściągasz, ale że ty kradniesz z sieci.
Że posłanka Szczypińska, nie chodzi z podróbką torebki, ale że poseł Szczypińska, jest współudzialowcem kradzieży.

Długa droga przed nami.

mgr-kaczysta pisze...

Tylko, że to co robi Ratusz nie jest walką o pryncypia.

Tylko ich ośmieszaniem, przez kretyńską próbę (przepraszam za wyrażanie), odwrócenia uwagi od spraw ważnych i traktowany zupełnie instrumentalnie ... nakręcanie szumu medialnego ...

Ratusz, stara się chyba dogonić rząd, w tym zakresie ...

ciekawa moda polityczna nastała w stołecznym samorządzie nie ma co ...

i to mnie jeszcze bardziej martwi.

turabat pisze...

A kto powiedział, że Ratusz o nie walczy?
Ratusz walczy o dobry PR. A jesli przy okazji dokopie ekipie Kaczyńskiego - to mi w to graj.

Nalezy mu się za wstyd który musiałem znosic podczas rządów jarosława i który znosić muszę, podczas rządów lecha.
I nigdy im nie wybaczę, że dla partykularnych celów poświęcili dobro moich dzieci oddając ich edukację w ręce antysemity, populisty i faszyzujacego Giertycha. Wy się śmiejecie czasami, mówiąc że dzieci płaczą widząc Tuska:). A ja wam powiem real story - ja straszę moją jedenastoletnią córkę, że Giertych ma wrócić - i ona się boi!

Okowita pisze...

Drogi turabacie/tko,
Mam gdzieś rządowo-ratuszową walkę o ich dobry piar. Interesują mnie fakty a nie medialne "bla bla bla"...
Problem, niestety, w tym, że na takich tanich "akcjach" pani Hania zbija swój wątpliwej jakości kapitał, bo niezależne media podchwytują tą "baraninę" i rozpowszechniają na całą Polskę i wielkie brawa mediotów (taki nowy termin dla ciemnych czytaczy gazet czy forów wymyśliłem właśnie).
"Dorwać Kaczora! Dokopać złodziejom! Wyciąć w pień!" i odpowiednio dobrane zdjęcie któregoś z braci - to codzienność przecież. Kiedy jednak okazuje się, że pani Hania nie całkiem mówi prawdę to już nie ma wielkiego "halo", nie ma wielkich liter na pierwszych stronach gazet.
Medioci muszą pamiętać tylko o dorwaniu Kaczora...

Turabat pisze...

Całe szczęście że mamy jeszcze media zależne, które z godnym lepszej sprawy uporem staraja się maksymalnie wybielać sytuację:)

Turabat pisze...

Dla przypomnienia:
"Prezydent-szeryf skupił się przede wszystkim na śledzeniu nieprawidłowości w działaniach poprzedników. Do prokuratury trafiły dziesiątki doniesień o popełnieniu przestępstwa - m.in. w sprawie tzw. afery mostowej, spółki zajmującej się budową ratusza w Wilanowie, sprzedaży Gminnej Gospodarki Komunalnej Ochota. Sam Kaczyński nie umiał odpowiedzieć dziennikarzom na pytanie, ile tych zawiadomień było. Większość sygnałów prezydenta została jednak bez echa: prokuratura masowo umarzała postępowania. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy to zamieszani w rzekome afery urzędnicy i samorządowcy mieli niepodważalne dowody niewinności, czy może prezydent, kierowany chęcią oczyszczenia miasta, szedł do prokuratury ze sprawami, w których miał jedynie podejrzenia, a nie dowody."

Turabat pisze...

i ciąg dlaszy:
"Pod koniec 2004 r. prezydent Kaczyński mówił, że skierował do prokuratury 183 doniesienia. Wojciech Kozak wyliczył wtedy, że jeśli wyłączyć soboty i niedziele to ekipa Lecha Kaczyńskiego kierowała do prokuratury jedno doniesienie dziennie."
"Do 183 wniosków do prokuratury Kaczyńskiego należy doliczyć 53 zawiadomienia złożone przez jednostki organizacyjne i spółki miejskie podległe prezydentowi. Po czasie okazało się, że większość doniesień nie dotyczyła sposobu rządzenia w mieście, lecz spraw indywidualnych. Np. skargi mieszkańca miasta na to, że został bezprawnie zatrzymany przez straż miejską. "
"Na początku 2004 r. radni Ligi Polskich Rodzin wystąpili do Kaczyńskiego z prośbą o informacje o złożonych przez niego do prokuratury doniesieniach. Byli bardzo zawiedzeni treścią i formą zaprezentowanych materiałów. Szef klubu LPR Jan Maria Jackowski ujął to obrazowo mówiąc, że radni mogą „polizać cukierek przez papierek”. Udostępniono im raptem 39 wybranych przykładów domniemanych przestępstw zawierających dane o przedmiocie doniesienia, podejrzanych (bez personaliów) oraz daty ich złożenia. Zabrakło w wykazie opisu blisko 200 spraw. Padały głosy, iż może to być polityczna manipulacja."
"Żadna z tych spraw nie zakończyła się jednak procesem i skazaniem winnych. Sprawy wciąż tkwią w prokuraturze."

mgr-kaczysta pisze...

@ Turabat:

Jak coś cytujesz to podaj:

1. Źródło,
2. Autora,
3. Datę z jakiego pochodzi.

Tak dla zasady, i konsekwencji, biorąc pod uwagę, że pierwszy czepiasz się Pretma - o brak przecinka, nieprawidłowy zwrot itd.

PS - Jak na kogoś po dziennikarce, słabiutko ;)

mgr-kaczysta pisze...

@ turobat

"A kto powiedział, że Ratusz o nie walczy?
Ratusz walczy o dobry PR. A jesli przy okazji dokopie ekipie Kaczyńskiego - to mi w to graj."

Oto to, jednym słowo lipa ...

"Nalezy mu się za wstyd który musiałem znosic podczas rządów jarosława i który znosić muszę, podczas rządów lecha."

Oto, to to przede wszystkim cywilizowany, który ... nie oczekuje nic poza kolejnym rzutami błockiem ... nie istotne czy wyssanym z palca...

Wiesz, co Ci powiem, wy nie jesteście źli ...

Wy po prostu nie potraficie racjonalnie, ani samodzielnie myśleć ...

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

turabat,
ty idiotko skończona.
mam nadzieję, że ktoś ci się do tyłka dobierze za maltretowanie dzieci,
a i one ci podziękują za to, co im robisz.
nie bierz się za politykę, jak masz marne pojęcie o tym.
i popraw ortografię, analfabetko.
Co to znaczy ludzią??

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.