30 kwi 2007

Wezwanie dla HGW na posiedzenie komisji śledczej?

Wiadomość z onet.pl:
Sejmowa komisja śledcza ds. banków chce wezwać w połowie maja osoby związane z prywatyzacją Banku Śląskiego - m.in. Hannę Gronkiewicz-Waltz i Marka Borowskiego - poinformował przewodniczący komisji Artur Zawisza (PR).

- Dziś będę podpisywać wezwania dla świadków na posiedzenie komisji między 15 a 18 maja. Będą to wezwania m.in. dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, Marka Borowskiego i Stefana Kawalca - powiedział Zawisza.
Źródło: Link do strony.

Wątpliwe, aby przesłuchanie doszło do skutku w związku z zamieszaniem wokół Artura Zawiszy i kwestii czy może być nadal przewodniczącym.

Możliwa jest też sytuacja w której Pani Prezydent odmówi stawienia się przed komisją. Taka sugestia pojawiła się w wywiadzie Artura Zawiszy dla Money.pl z listopada 2006:
Money.pl: A co z Hanną Gronkiewicz-Waltz?

A.Z.: Każda osoba, która pełniła funkcje publiczne i posiada wiedzę w zakresie prywatyzacji banków oraz nadzoru bankowego może być świadkiem. Jeżeli nie takie osoby miałyby być, to kto? Każdy o tym wie, z tymi osobami na czele, że dysponują stosowną wiedzą.

Money.pl: Problem jest taki, że Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, iż pełnienie przez nią funkcji prezesa NBP uniemożliwia wezwanie jej przed komisję.

A.Z.: To jest jej opinia, ale nie oparta na żadnej przesłance prawnej.
Źródło: Zawisza: Reaktywujemy komisję bankową, link do strony.

Przed jedną komisją (do zbadania prawidłowości prywatyzacji Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń) Pani Prezydent raz zeznawała.

Tu znajduje się stenogram z 10. posiedzenia Komisji Śledczej 18 marca 2005 r.

Jeżeli powróci ta kwestia chciałbym usłyszeć dlaczego mogła zeznawać przed jedną komisją a przed inną nie może.

Podsumowanie na Bufetowa Watch. Kwiecień 2007.

Zgodnie z nowym zwyczajem poniżej zamieszczam kwietniowe podsumowanie zawierające kilka najciekawszych tematów, które pojawiły się na blogu.

Euro 2012.

Bezsprzecznie decyzja UEFA o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji Mistrzostw Europy w 2012 roku była najważniejszym wydarzeniem miesiąca (jeżeli nie roku). UEFA przy okazji dokonała „przeresetowania” prezydentury Hanny Gronkiewicz Waltz nadając jej nowy kierunek. Teraz już wiemy, że inwestycje związane z Euro są najważniejsze i z nich będzie Pani Prezydent rozliczana. W moim przekonaniu zapewni to również reelekcję w 2010 bez względu na efekty dlatego, że terminy oddania obiecywanych inwestycji zostały automatycznie przesunięte z końca kadencji na rok 2012.

Mam tylko nadzieję, że front jedności na rzecz mistrzostw nie spowoduje, że dziennikarze będą odpuszczać Pani Prezydent w opisywaniu tematów niezwiązanych z Euro.

Wpisy o Euro 2012.


O "oddawaniu pierwszeństwa" plus rozważania na temat "Euro zasłony"


Stadion i kupcy.

Po pierwsze decyzja UEFA narzuciła nowe tempo w przygotowaniu Stadionu Narodowego. Do tego momentu stadion nie cieszył się przychylnością Pani Prezydent. Pod koniec kwietnia podpisała dokumenty, które umożliwiają stronie rządowej rozpoczęcie przetargu.

Najważniejszą kwestią, którą w nadchodzącym miesiącu HGW będzie musiała rozwiązać jest sprawa kupców. Centralny Ośrodek Sportu zapowiedział już, że kupcy muszą opuścić Stadion X lecia 30 czerwca. W kampanii HGW zapowiadała, że sprawę kupców rozwiąże. Jak na razie zaprezentowano kilka lokalizacji, ale wiceprezydent Jakubiak już zaczął mówić, że "nie jesteśmy stroną w konflikcie" co może przełożyć się na miękkie wycofanie z tego bardzo gorącego sporu.

Andrzej Jakubiak: Nie jesteśmy stroną w konflikcie.

O "zablokujemy Marszałkowską".


W pierwszych dniach po decyzji UEFA nie obyło się bez kontrowersji. Pani Prezydent wybrała się na pięć dni do Chicago, aby otworzyć wystawę "Ku wolności". Za to, że w porównaniu do innych miast w tym czasie Warszawa wykonała najmniej Pani Prezydent i jej urzędnicy zostali skrytykowani przez Gazetę Wyborczą. Jarosław Osowski pisał tak:
W tym towarzystwie władze Warszawy wypadają nadzwyczaj blado. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz ledwo zdjęła z szyi szalik kibica, a już wyjechała do Chicago otwierać wystawę o Powstaniu Warszawskim.

Pod jej nieobecność przygotowaniami do mistrzostw zajęli się wiceprezydenci, ale konkretów na razie jak na lekarstwo. Słychać głównie o coraz to nowych propozycjach na bazar dla kupców ze Stadionu Dziesięciolecia - od Koziej Górki, przez Pragę, po Bielany i Ursus.

Ratuszowi trudno ukryć zaskoczenie decyzją o rozgrywaniu mistrzostw w Warszawie. Zapanowało zamieszanie i nie widać osoby, która szybko by je ogarnęła, zarażając innych zapałem do przygotowań.
Jeżeli chodzi o wizytę w Chicago nie doczekaliśmy się żadnego podsumowania i musieliśmy zdać się tylko na relacje w mediach polonijnych.

O "ledwo zdjęła z szyi szalik kibica, a już wyjechała do Chicago"


W Chicago o Olimpiadzie 2016 i Euro 2012.


Konflikt na Pradze Północ.

Zamieszanie związane z władzami dzielnicy na Pradze Północ to niekończąca się opowieść.

W kwietniu doszliśmy do etapu w którym pani pełnomocnik wyznaczona przez HGW schowała klucze i poszła do domu zamykając w urzędzie burmistrza będącego w konflikcie z nią i ratuszem. Pod koniec kwietnia Rada Warszawy unieważniła wybór władz dzielnic na Pradze Północ a w Kurierze mogliśmy oglądać zaplombowane i pozamykane drzwi. Wojewoda mazowiecki Jacek Sasin wstrzymał wykonanie uchwał Rady Warszawy.

O "zamknęła drzwi i wyszła z urzędu".


Polityczna wojna na Pradze bez końca i "rosły ochroniarz" na usługach Jarosława Jóźwiaka.


Ratusz i Uniwersytet, czyli przyznanie oczywistego.

Nie można było się doczekać odpowiedzi z Gabinetu Pani Prezydent (już od miesiąca nie otrzymałem odpowiedzi na nawet najprostsze pytania) czy Pani Prezydent łączy pracę w Ratuszu i pracę na Uniwersytecie Warszawskim. W trakcie czatu na stronach Życia Warszawy Pani Prezydent tak odpowiedziała na moje pytanie:
Hanna_Gronkiewicz-Waltz: Prezydent oraz wiceprezydenci mają nienormowany czas pracy i słusznie, bo na ogół pracują nie od 8 do 16. Poza tym zawsze łączyłam pracę naukową - poza okresem pobytu w Londynie. Tak więc i teraz tak jest, pracuję na UW, mam zajęcia raz na tydzień w godzinach popołudniowych.
Można więc wnioskować, że łączenie funkcji prezydenta miasta i pracy jako wykładowcy jest czymś naturalnym i nie budzącym zastrzeżeń. Tylko, że w przypadku innych prezydentów największych miast nie jest to takie naturalne. Nie przypominam sobie również, aby Pani Prezydent zapowiadała w kampanii wyborczej łączenie pracy naukowej i pracy w mieście. Teraz dodatkowo dochodzą przygotowania do Euro 2012, co powinno skłonić Panią Prezydent do przemyślenia czy nie powinna skupić się tylko na jednej pracy.

Cały zapis czatu z Panią Prezydent.


O "zawsze łączyłam pracę naukową".


Znikający kandydaci na komendanta Straży Miejskiej.

Temat o dziwnym zbiegu okoliczności w wyniku którego konkurs ogłoszony przez Panią Prezydent kończy się "znikaniem" kandydatów, którzy na polu walki pozostawiają kandydata związanego z PO został opisany w Rzeczpospolitej.

Informacje o tym konkursie pojawiły się tylko w Rzeczpospolitej. Gdzie są te zastępy dziennikarzy śledczych z Dziennika i Wyborczej, którzy mogliby wyjaśnić jak doszło do tego zdarzenia?

O dziwnych zbiegach okoliczności i jednym bardzo szczęśliwym komendancie.


Blog BW.

Dla samego blogu to był dobry miesiąc w którym BW została przeniesiona na domenę bufetowa.pl a ilość wpisów od początku przekroczyła liczbę 300. Blog Bufetowa Watch został zaliczony do złotej dziesiątki blogów Wprost. Nie byłoby tego, bez odwiedzających i komentujących i dlatego dziękuję.

PS Nie spodziewam się, że w trakcie długiego weekendu pojawią się nowe tematy, więc moja aktywność również będzie mniejsza.

28 kwi 2007

Polityczna wojna na Pradze bez końca i "rosły ochroniarz" na usługach Jarosława Jóźwiaka.

We wszystkich wydaniach internetowych warszawskich dodatków (oprócz Dziennika, który nie publikuje informacji lokalnych na swoim serwisie) kontynuowany jest temat wczorajszych wydarzeń na Pradze Północ.

Wybrałem kilka fragmentów, które dotyczą możliwych konsekwencji dla Pani Prezydent.

Fragment z Rzeczpospolitej:
Rano burmistrzowie nie mogli wejść do gabinetów. Wieczorem prezydent powołała w dzielnicy zarząd komisaryczny, a wojewoda zagroził komisarzem w mieście.

Nieuznawany przez ratusz burmistrz Pragi-Północ Artur Marczewski i jego dwaj zastępcy Krzysztof Wojdak i Krzysztof Falkowski (wszyscy z PiS) zastali w piątek zamknięte na klucz gabinety w urzędzie. I rosłego ochroniarza przed nimi.

-Pan Jarosław Jóźwiak (wicedyrektor gabinetu prezydenta) wraz z dyrektorem biura ochrony oświadczyli, żebyśmy zabierali siebie i swoje rzeczy. Odmówiliśmy -mówi burmistrz Marczewski.

Ato nie oznacza końca politycznej wojny w tej dzielnicy. W poniedziałek burmistrzowie z PiS przyjdą normalnie do urzędu. Zastaną tam powołany przez panią prezydent zarząd komisaryczny (będzie miał takie same uprawnienia jak w pozostałych dzielnicach). Zapowiada się kolejna przepychanka.

A jeszcze niedawno samorządowcy PiS i PO deklarowali koniec sporów przed Euro 2012. Pradze-Północ potrzeba właśnie najwięcej inwestycji przed mistrzostwami.
Źródło: Izabela Kraj, Nowa bitwa o władzę na Pradze, Rzeczpospolita, link do strony.

W najbardziej gorącym okresie sprawy z oświadczeniem HGW, w weekendy Jarosław Jóźwiak miał barykadować się w Ratuszu, więc nie jestem zdziwiony, że został wysłany do zamykania drzwi i wyrzucania ludzi na korytarz. Szkoda, że z równy zapałem nie zajmuje się polityką informacyjną urzędu.

Fragment z Gazety Wyborczej:
- Na poziomie samorządowym spór uważam za zamknięty - mówi prezydent Warszawy. - Niech o jego dalszych losach zdecyduje sąd, bo tam zapewne sprawa trafi.

PiS-owski zarząd ma jednak mocny atut: wojewodę Jacka Sasina (PiS), który stoi za nim murem. Wczoraj rzecznik wojewody Maksym Gołoś nie krył, że uchwały rady miasta będą najpewniej unieważnione. - Pan wojewoda już raz badał ich legalność i nie miał zastrzeżeń. Na razie wstrzymał wykonanie uchwał i bada sprawę - tłumaczy rzecznik. - Praga ma demokratycznie wybrane władze. Widzę, że pani prezydent, zamiast uznać wolę większości, eskaluje konflikt. Powody są czysto polityczne. Mogę tylko ubolewać nad takim zachowaniem.

A "poważne konsekwencje", przed którymi ostrzegł radnych Warszawy Artur Marczewski? - Jest taki przepis, który mówi, że jeśli rada notorycznie łamie prawo, może być rozwiązana, a premier wprowadza komisarza - tłumaczy rzecznik. - Opcja ta jest cały czas aktualna i coraz bardziej realna.
Źródło: Iwona Szpala, Prezydent Warszawy powołała nowe władze na Pradze-Północ, Gazeta Wyborcza - Stołeczna, link do strony.

27 kwi 2007

Spór o władze na Pradze Północ bez końca.

W czwartek Rada Warszawy unieważniła wybór władz dzielnic na Pradze Północ. W Kurierze mogliśmy oglądać zaplombowane i pozamykane drzwi. I na koniec Wojewoda mazowiecki Jacek Sasin wstrzymał wykonanie uchwał Rady Warszawy.

Jeżeli ktoś jest w stanie pojąć o co chodzi to gratuluję.

Dzisiejsza Gazeta Wyborcza:
Zanosi się na kolejną wojnę o burmistrzowskie gabinety na Pradze Północ. Rada Warszawy unieważniła wczoraj wybory władz dzielnicy z PiS

Prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) może teraz posadzić w ich miejsce swoich ludzi. Decyzje podejmie być może już dziś. Jednak prascy działacze partii Jarosława Kaczyńskiego nie chcą dobrowolnie ustąpić. Praga Północ to ostatni bastion warszawskiego PiS. W tutejszej radzie większość ma koalicja PiS-Praska Wspólnota Samorządowa. W grudniu wybrała zarząd z burmistrzem Arturem Marczewskim, a miejsce szefowej rady Alicji Dąbrowskiej (PO) zajął Jacek Wachowicz ze Wspólnoty. Rządząca Warszawą koalicja PO-LiD kwestionuje legalność tych wyborów, bo doszło do nich w zamieszaniu, podczas przerwy w obradach.

Wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) przestawiła Radzie Warszawy projekty uchwał anulujących wybory Marczewskiego i Wachowicza. Wsparła się opinią prof. Michala Kuleszy, eksperta samorządowego. Uznał on, że miasto nie ma statutu, więc może odwołać się do przepisów nieistniejącej już gminy Centrum. A ta mogła unieważniać decyzje rad dzielnicowych.
Źródło: Jan Fusiecki, PiS broni Pragi jak Rejtan, Gazeta Wyborcza - Stołeczna, link do strony.

Pojawia się kolejna ekspertyza pisana przez profesora Kuleszę. Do dzisiaj nie wiemy ile kosztowały ekspertyzy pisane przez profesora Kuleszę, aby ratować Panią Prezydent przed utratą mandatu.

Wiadomość, która ukazała się popołudniu na portalu onet.pl:
Wojewoda mazowiecki Jacek Sasin wstrzymał wykonanie uchwał stwierdzających nieważność decyzji rady dzielnicy Praga Północ o zmianie władz tej dzielnicy. W czwartek uchwały takie przegłosowała Rady Warszawy.

23 uchwały dotyczą m.in. unieważnienia decyzji z grudnia 2006 r. o odwołaniu przewodniczącej rady dzielnicy Alicji Dąbrowskiej, wyboru jej następcy oraz burmistrza Pragi Północ Artura Marczewskiego (PiS). "Oświadczam, że jako organ nadzoru nad samorządem warszawskim, wszcząłem postępowanie nadzorcze dotyczące podjętych wczoraj uchwał i wstrzymałem ich wykonanie" - napisał Sasin w oświadczeniu przekazanym PAP.

Jak poinformował w piątek Sasin, 10 stycznia wojewoda Tomasz Koziński oświadczył, że nie było powodów, aby zakwestionować legalność uchwał władz Pragi Północ. "Okoliczność, że wojewoda mazowiecki w ustawowym terminie, który minął 3 lutego 2007 r. nie wydawał w tej sprawie rozstrzygnięcia nadzorczego kwestionującego te uchwały, oznacza, że uchwały były i są ważne" - podkreślił Sasin.

- Praga Północ stała się strefą wolną od demokracji na skutek autorytarnego postępowania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Niestety 26 kwietnia również decydująca większość radnych (...) wpisała się w walkę toczoną przez stołeczny ratusz z demokratycznie wybranymi przez mieszkańców Pragi władzami dzielnicy, podejmując uchwały podsunięte jej przez panią Prezydent - uważa wojewoda mazowiecki.
Źródło: Wojewoda mazowiecki kontra Rada miasta, PAP, PL, onet.pl, link do strony.

Spodziewałbym się kolejnych wypowiedzi Pani Prezydent, że wojewoda jest "kierowany i instruowany".

HGW o Wojewodzie: jest osobą dość bezwolną.

Przeoczyłem rozmowę Janiny Paradowskiej i Hanny Gronkiewicz Waltz, która odbyła się w radiu TOK FM 16 kwietnia. Wszystko dlatego, że za żadną cenę nie mógłbym się zmusić, aby w poniedziałek rano słuchać Janiny Paradowskiej.

Fragment, który mnie zainteresował świadczy o zdolnościach analitycznych Pani Prezydent, która na podstawie spotkań grupy samorządowców PiS z wojewodą, wywnioskowała, że wojewoda jest "kierowany i instruowany".

Lepiej niech Pani Prezydent uważa, żeby ją nie przyłapano na zbyt częstych kontaktach z kierownictwem Platformy, bo na podstawie tego, też będzie można powiedzieć, że jest "kierowana i instruowana".
Janina Paradowska: Ale ja widzę, że wojewoda zaczyna inaczej z panią walczyć. Robi to przy pomocy prokuratury, gdzie oddaje kwestię władz na Pradze Północ i pani decyzji w tej sprawie.

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Wojewoda niestety jest osobą dość bezwolną w rękach działaczy warszawskiego PiS. Ja to mogę obserwować, bo oni zawsze koło 9 rano przychodzą, a potem nagle o 15.30 wojewoda robi konferencję prasową. Jest przez nich dokumentnie kierowany i instruowany.
Źródło: Link do strony.

PS Poprzedni wpis o koalicji PO SLD przy wyborze marszałka został usunięty. Po zastanowieniu jakoś przed nadchodzącym weekendem nie chciałbym budzić kontrowersji tym bardziej "politycznym" wpisem (pisanym na gorąco komentarzem z jednym zdaniem) i się o niego wykłócać. Nie wszystkim się to spodobało a czasami trzeba się cofnąć.

Miesiąc na odpowiedź, albo strajk kierowców miejskich autobusów i tramwajarzy.

Kierowcy miejskich autobusów i tramwajarze domagają się "podwyżek, odwołania szefów firm komunikacyjnych i uporządkowania rozkładów jazdy". Dwa dni temu przedstawiciele związków zawodowych zebrali się przed Ratuszem i przedstawili swoje postulaty. Ratusz dostał miesiąc na odpowiedź i pojawiła się groźba strajku.

Nie trudno się domyśleć, kto zostanie obarczony za niezadowolenie kierowców, ale jest to też pierwszy test dla nowej ekipy jak radzi sobie z takimi sytuacjami.

Fragmenty z artykułu z Gazety Wyborczej.
Pod ratusz na pl. Bankowym przyszło wczoraj prawie 200 z nich. Związkowców wspierali koledzy z Lublina i Gdańska. Wspólnie żądali odwołania prezesów Tramwajów Warszawskich i Miejskich Zakładów Autobusowych. Obarczają ich winą za "agonię stołecznej komunikacji i kolosalne straty finansowe". Kierowcy oczekują też, że ratusz dofinansuje zakup nowych autobusów. Oczekują 10-procentowych podwyżek. Wreszcie sprzeciwiają się likwidacji zajezdni przy Redutowej na Woli i sprzedaży tego terenu.

- Mówimy: dość pazerności i złodziejstwu Zarządu Transportu Miejskiego, który zawarł niekorzystne umowy z MZA. Nie płaci za dojazdy do pętli i zjazdy do zajezdni - mówił Tadeusz Słoniewski z Wolnego Związku Zawodowego Kierowców RP.

Tramwajarze też narzekali na fatalny stan wagonów, niskie płace i złe ustalanie rozkładów. - To powoduje absurdy. Np. tramwaj linii 25 ruszający z Okęcia o godz. 20.19 ma według ZTM więcej czasu na pokonanie tego samego odcinka co dziewiątka, która wyjeżdża minutę później. Na moście Poniatowskiego okazuje się, że dziewiątka powinna przefrunąć nad 25, żeby być punktualnie - mówiła Krystyna Goszczyńska ze związku "Sierpień 80".

Demonstranci przekazali petycje prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz. Przywódczyni związku kierowców Izabela Gielo daje jej miesiąc na zajęcie stanowiska. - Mam nadzieję, że w tym czasie prezydent zacznie z nami rozmawiać. Jeśli nie, naszym następnym posunięciem będzie strajk - zapowiada Gielo.
Źródło: Magdalena Korczycka, Czy tramwaje mają fruwać - protest motorniczych i kierowców, Gazeta Wyborcza - Stołeczna, link do strony.

26 kwi 2007

HGW podpisała dokumenty dotyczące Stadionu Narodowego.

Pani Prezydent już oficjalnie w Komitecie Organizacyjnym Euro 2012. Na pierwszym posiedzeniu rozmawiano między innymi o upraszczaniu procedur. Premier uznał to za największą przeszkodę.

Przy okazji Pani Prezydent podpisała dokumenty dotyczące Stadionu Narodowego.

Podobno Pani Prezydent spóźniła się pół godziny na pierwsze posiedzenie komitetu (tak usłyszałem w Trójce). Widziałem jak pospieszenie ewakuuje się z posiedzenia Rady Warszawy w czasie kiedy spotkanie u Premiera miało się już rozpocząć. Mam nadzieje, że to nieznaczne spóźnienie nie jest złym znakiem.

Należy oczywiście wszystkich uspokoić, że tym razem spóźnienie nie jest winą pisowskiego urzędnika, ale wszystko przez opóźnienie samolotu z Chicago.

Chicago oddało nam Panią Prezydent!

Szczęście zapanowało w Warszawie:) Zdjęcie z posiedzenia Rady Warszawy.


Żeby uczcić powrót Pani Prezydent w ramach frontu jedności Euro 2012 Paweł Czekalski, który nie ma się chyba zbytnio czym pochwalić jeżeli chodzi o półroczne dokonania Pani Prezydent, postanowił trochę popluć na poprzedników. Urocze.

Protestomania bez końca?

Można jak Pani Prezydent w kampanii wyborczej mówić, że za zaniechania w inwestycjach należy wysłać poprzednią ekipę na karną ławkę. Można też jak HGW mówić, że teraz w Warszawie nastąpi przerwanie "strachu przed decyzjami" i nadszedł "czas na odwagę". Można też zapowiadać, że za rok będą inwestycje z prawdziwego zdarzenia.

Tylko, że te propagandowe zaklęcia nie trafiają do firm startujących w przetargach. I w efekcie mamy kolejne protesty w kluczowych inwestycjach.

Fragment z artykułu we wczorajszej Rzeczpospolitej.
Protesty w przetargach blokują podpisanie umów na projekty mostów: Północnego i Krasińskiego.

Wczoraj Zarząd Dróg Miejskich musiał przełożyć na 9 maja otwarcie pięciu ofert na projekt mostu Północnego. Powód: pracownia architektoniczna Ove Arup, która z trzema innymi firmami nie została dopuszczona do drugiego etapu przetargu, złożyła odwołanie do Urzędu Zamówień Publicznych. Teraz drogowcy muszą czekać na decyzję urzędu.

Z projektem mostu Krasińskiego jest niewiele lepiej. Drogowcy wybrali co prawda najtańszą ofertę firmy Schüssler Düsseldorf za 11,2 mln zł, ale umowy nie podpisali. Dlaczego? Protest złożyła pracownia Systra Paris, która przegrała, bo wyceniła przygotowanie projektu na14,8 mln zł.

Mosty Północny i Krasińskiego mają zostać otwarte półtora roku przed Euro 2012. Przedłużające się procedury stawiają pod znakiem zapytania rozpoczęcie budów w terminie.
Źródło: kmaj, Mosty zablokowane, Rzeczpospolita, link do strony.

Zamiast do Rzymu, Madrytu, Chicago Pani Prezydent mogłaby na chwilę wpaść do Sejmu porozmawiać z większością parlamentarną pokazując problemy Warszawy i namawiając na zmianę prawa.

25 kwi 2007

O wystawie "Drogi ku wolności".

Jeszcze rano narzekałem, że nie ma żadnych relacji z wizyty Pani Prezydent w Chicago. Wydział Prasowy na stronach miasta opublikował notkę z otwarcia przez HGW wystawy "Droga ku wolności".

W swojej notce Wydział Prasowy wykorzystał zdjęcia z Portalu Polonia (www.expatpol.com). Ciekawe, dlaczego Wydział Prasowy poza zdjęciami nie przytoczył recenzji wystawy z Portalu Polonia wskazującej na słabsze strony wystawy, a w szczególności kosztów całego przedsięwzięcia. Bo z innych fragmentów artykułu czerpał garściami.

Fragment ze strony um.warszawa.pl
Podczas wizyty w Chicago Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz otworzyła multimedialną wystawę pt.: „Ku wolności. Polskie państwo podziemne 1939-45. Powstanie Warszawskie sierpień-październik 1944”. Wśród gości byli m.in. wicegubernator stanu Illinois Pat Quinn, prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Frank Spula oraz rektor Uniwersytetu National Louis University Richard Pappas.

- Jeżeli chce się zrozumieć współczesny świat to trzeba być otwartym na historię innych i to właśnie proponuje ta wystawa - powiedziała Prezydent stolicy podczas otwarcia. - Jeżeli chodzi o Powstanie Warszawskie to zanim nie powstała po angielsku książka profesora Normana Daviesa „Rising 44”, poświęcona Powstaniu, to ten ważny rozdział historii Polski był bardzo mało znany dla osób nieznających języka polskiego. Na tej ekspozycji widać mocne strony Polaków. Często się mówi, że Polacy działają spontanicznie, nie zawsze są dobrymi organizatorami. A który naród mógłby tak świetnie zorganizować Państwo Podziemne, w którym wszystko funkcjonowało? Musimy, więc być autentycznie dumni z naszej historii – podkreśliła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Ekspozycja w National Louis University zajmuje dwie sale, w których przedstawione zostały najnowsze dzieje Polski. Na planszach pokazano agresję hitlerowskich Niemiec i ZSRR we wrześniu 1939 r., historię Polskiego Państwa Podziemnego, wybuch Powstania Warszawskiego oraz ostatni zryw Polaków do Wolności – powstanie „Solidarności”. Zwiedzający mają także możliwość obejrzenia filmów ilustrujących polskie drogi do wolności. Ekspozycja będzie otwarta do 20 maja.
Źródło: Prezydent stolicy otworzyła w Chicago wystawę „Drogi ku wolności”, Wydział Prasowy, link do strony.

A teraz brakujący fragment z artykułu, którego autorem jest Wojciech Minicz:
Słabą stroną ekspozycji jest kiepska jakość nagłośnienia podczas seansu filmu dokumentującego polskie zmagania wolnościowe. Na wystawie wyraźnie brakuje też eksponatów, które uwypuklałyby autentyczność walk Polaków o wolność. Pokazanie powstańczego hełmu z białoczerwoną opaską, ulotki „Solidarności”, czy broni, którą się posługiwali Polacy odpierający sowiecką nawałnicę w 1920-roku, na pewno bardzo uatrakcyjniłoby wystawę, która w swej chicagowskiej wersji ogranicza się do plastikowych plansz eksponowanych w formie kart otwartej księgi, a także w układzie pionowym. Spory budżet wystawy, na którą strona polska wydała 300 tysięcy dolarów, mógłby przecież pokryć także wypożyczenie z polskich muzeów i pokazanie w Chicago kilku prawdziwych, symbolicznych eksponatów.
Źródło: Wojciech Minicz, Wystawa „Drogi ku wolności” otwarta, Expatpol.com, link do strony.

Zdjęcie ze strony um.warszawa.pl przedstawiające "plastikowe plansze w formie kart otwartej księgi".


W Chicago o Olimpiadzie 2016 i Euro 2012.

Dziś zakończenie wizyty Pani Prezydent w Chicago. W naszych gazetach nie widziałem żadnych artykułów o wyprawie Pani Prezydent, zdjęć czy relacji z konferencji. Pozostały polonijne media.

Kilka wybranych fragmentów:
Prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, przyleciała dziś rejsowym samolotem LOT-u do Chicago, rozpoczynając pięciodniową wizytę w mieście, będącym największym skupiskiem Polaków poza Polską. Na międzynarodowym terminalu lotniska O’Hare panią prezydent witali pracownicy Konsulatu Generalnego RP, przedstawiciele mayora Chicago i przedstawiciele polonijnych mediów.

W Chicago Hanna Gronkiewicz- Waltz, której towarzyszą : Renata Wiśniewska, Dyrektor Biura Prezydenta Warszawy oraz Anna Grocholska odpowiedzialna w tym biurze za kontakty międzynarodowe, spotka się najpierw z mayorem Chicago Richardem Daley’em oraz jego małżonką Maggie, którzy będą podejmować polskiego gościa prywatnym lunchem.

Plan wizyty nie jest zbytnio napięty. Uwzględniono w nim udział w niedzielnej mszy św. w chicagowskiej Katedrze Świętego Imienia, zwiedzanie Instytutu Sztuki w towarzystwie polskiego kustosza oraz przyjęcie powitalne w imieniu chicagowskiego Warsaw Committee odpowiedzialnego z ramienia mayora Chicago za kontakty z Warszawą, która wiąże z Chicago umowa o miastach siostrzanych.
Źródło: Ze stolicy Polski do stolicy Polonii, Wojciech Minicz, Expatpol.com, link do strony
Państwo Daley zaprosili Panią Prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz na prywatny lunch, który odbył się w sobotę 22. kwietnia w restauracji Riva na Navy Pier. W lunchu uczestniczyli, oprócz Richarda i Peggy Daley, Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, Richard Pappas, Prezydent National-Louis University, Renata Wiśniewska, Szefowa Gabinetu Prezydenta W-wy, Anna Grocholska, Naczelnik Wydziału Kontaktów Zagranicznych Miasta Warszawy, Eileen Hubbel, Dyrektor Protokołu Miasta Chicago oraz Paweł Chudzicki z małżonką Dorotą.

Spotkanie trwało ponad dwie godziny i odbyło się w bardzo przyjemnej atmosferze. Pani Prezydent i Państwo Daley dyskutowali o wielu kwestiach dotyczących zarządzania metropoliami i nowoczesnych rozwiązań urbanistycznych. W dyskusji poświęcono wiele uwagi wyzwaniom związanym z organizacją Igrzysk Olimpijskich w Chicago w 2016 i Mistrzostw Euro 2012 w Polsce.
Źródło: Andrzej Mikołajczyk, Wizyta Hanny Gronkiewicz-Waltz, Polish News, link do strony.

Taką galerię zdjęć znalazłem tutaj.

PS. Ten wpis to wpis numer 300. BW ma już prawie pięć miesięcy.

24 kwi 2007

O "ledwo zdjęła z szyi szalik kibica, a już wyjechała do Chicago".

Jeżeli w samolocie z Chicago, którym będzie wracać HGW do Warszawy będą mieli dzisiejszą Wyborczą to Pani Prezydent nie będzie zachwycona z komentarza napisanego przez Jarosława Osowskiego.

No, ale jeżeli ktoś w najgorętszym okresie zaraz po decyzji UEFA wybrał się, aż za ocean rozmawiać np. o ewentualnej organizacji olimpiady w Chicago, to chyba nie może być zdziwiony:)

Fragmenty:
Co da się zrobić w tydzień od decyzji o mistrzostwach Europy w czterech polskich miastach?

Można np. mianować szefa sztabu organizacyjnego. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zrobił to już pierwszego dnia i właśnie trwa dobieranie specjalistów od finansów, nieruchomości i inwestycji.

Można się spotkać z minister rozwoju regionalnego Grażyną Gęsicką (prezydenci Wrocławia i Gdańska) i wysondować, jak wielkich kwot spodziewać się z budżetu państwa i funduszy europejskich.

Wreszcie można podać wiele konkretów. Pod warunkiem że ma się o czym mówić. W takiej sytuacji jest prezydent Gdańska, gdzie mieszkańcy niemal codziennie dowiadują się o nowych ustaleniach. W ciągu trzech miesięcy ratusz wynajmie tam międzynarodową firmę doradczą do spraw budowy stadionu Baltic Arena na 42 tys. widzów.

W tym towarzystwie władze Warszawy wypadają nadzwyczaj blado. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz ledwo zdjęła z szyi szalik kibica, a już wyjechała do Chicago otwierać wystawę o Powstaniu Warszawskim.

Pod jej nieobecność przygotowaniami do mistrzostw zajęli się wiceprezydenci, ale konkretów na razie jak na lekarstwo. Słychać głównie o coraz to nowych propozycjach na bazar dla kupców ze Stadionu Dziesięciolecia - od Koziej Górki, przez Pragę, po Bielany i Ursus.

Ratuszowi trudno ukryć zaskoczenie decyzją o rozgrywaniu mistrzostw w Warszawie. Zapanowało zamieszanie i nie widać osoby, która szybko by je ogarnęła, zarażając innych zapałem do przygotowań.
Źródło: Jarosław Osowski, Warszawa drepcze do Euro 2012, Gazeta Wyborcza, link do strony.

Andrzej Jakubiak: Nie jesteśmy stroną w konflikcie.

W dzisiejszej Rzeczpospolitej kontynuacja tematu wczorajszego spotkania stowarzyszeń kupców ze stadionu i przedstawicieli miasta oraz COSu.

Zainteresowały mnie dwa fragmenty z wypowiedziami Andrzeja Jakubiaka, wiceprezydenta miasta.
Na spotkaniu miasto przedstawiło kupcom pięć nowych propozycji terenów, gdzie mógłby się przenieść Jarmark Europa: na Bielanach, we Włochach i w Wilanowie oraz dwie działki w Białołęce.

Wiceprezydent Andrzej Jakubiak przypomniał też, że kupcy od kilku miesięcy powinni być przygotowani na opuszczenie stadionu. O likwidacji bazaru mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz już podczas kampanii.

Ratusz nie chce się jednak angażować w przepychanki z kupcami.

- Nie jesteśmy stroną w konflikcie, możemy tylko zaproponować kupcom inną lokalizację - tłumaczy wiceprezydent Jakubiak.
Źródło: Monika Górecka-Czuryłło, Maciej Szczepaniuk, Kupcy ze stadionu idą na bruk, Rzeczpospolita, link do strony.

"powinni być przygotowani na opuszczenie stadionu", "Nie jesteśmy stroną w konflikcie"?

Czy nie ma tu sprzeczności z wypowiedziami Pani Prezydent sprzed kilku dni:
A na jakim etapie jest przeprowadzka kupców?

- Przecież dopiero co dowiedzieliśmy o Euro, zaczniemy z nimi rozmawiać. Ważne jest otoczenie nowego stadionu. Część kupców myślała o pozostaniu w domu towarowym postawionym w okolicach nowego obiektu, co im ustnie obiecano. Stadion musi mieć część komercyjną. Niezbędny jest kontakt z rządem: muszę ustalić własność działek, które są nasze, a które skarbu państwa.

Ile czasu mają kupcy?

- Mniej niż rok.
Źródło: Gazeta Wyborcza, link do strony.

Podążając tokiem myślenia Andrzeja Jakubiaka kupcy w odróżnieniu od Pani Prezydent powinni już dawno temu przewidzieć, że otrzymamy organizację Mistrzostw Europy 2012 i że rząd zdecyduje się na budowę Stadionu Narodowego.

Tylko, że to HGW zobowiązała się rozwiązać problem kupców a postanowiła przeczekać, co pewnie uspokoiło kupców.

I co to znaczy, że "nie jesteśmy stroną w konflikcie"? Jak na mój gust można to tłumaczyć jako:
"Mówiliśmy, że zajmiemy się tym problemem, wiemy, że to jest nasz problem, ale zrobiło się gorąco, więc mówmy, że to nie jest nasz problem i może nikt nie zauważy."

Obstawiam, że jak zrobi się naprawdę nieciekawie to miasto zrzuci odpowiedzialność na rząd.

23 kwi 2007

O "zablokujemy Marszałkowską".

Kilka dni bez Pani Prezydent i pojawiły się pierwsze problemy na horyzoncie. Mam nadzieję, że Pani Prezydent nie przerazi się perspektywą protestów kupców ze Stadionu i zdecyduje się na powrót z Chicago:)

Z drugiej strony ludzie z Centralnego Ośrodka Sportu postawili na zagranie po bandzie. Chyba aż za bardzo.
Bazar na Stadionie X-lecia w Warszawie, jedno z największych targowisk w Europie, przestaje istnieć. 30 czerwca po raz ostatni wejdą tam kupcy. To decyzja Centralnego Ośrodka Sportu, który zarządza stadionem - ustalił DZIENNIK.

Kupcy próbowali dziś dogadać się z władzami Warszawy, by te znalazły im miejsce na nowe targowisko. Zebranie przerwał przedstawiciel COS, Tadeusz Mamiński. Twardo oświadczył, że 30 czerwca to ostateczna data, po której stadion będzie zamknięty. A kupcy mogą robić, co chcą. Nie będzie żadnych umów pomostowych. Z dnia na dzień wielki bazar przestanie istnieć.

Władze COS i miasta proponują kupcom siedem różnych lokalizacji. Jest tylko jeden problem. Żadna z nich nie jest gotowa. Trzeba dwóch lat, by udało się którąś przygotować do handlu. Dlatego kupcy szykują się do strajku. "Zablokujemy Marszałkowską, by nas wysłuchano" - mówią DZIENNIKOWI.
Źródło: Andrzej Mężyński, Karol Kobos, 30 czerwca zamkną bazar na Stadionie X-lecia, Dziennik, link do strony.

Kilka wypowiedzi Pani Prezydent na temat kupców i Jarmarku Europa.
Pytamy kandydatów: Co ze Stadionem Dziesięciolecia?

Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO): - Właścicielem terenu jest Skarb Państwa. Rolą miasta jest zapewnienie kupcom alternatywnej lokalizacji atrakcyjnej dla nich i dla kupujących.

Zajmiemy się tym problemem
gdy zapadnie decyzja o likwidacji bazaru.
Źródło: Link do strony.
Na Stadionie Dziesięciolecia pojawiła się w środę kandydatka PO na prezydenta Warszawy. Hannę Gronkiewicz-Walz zaprosili kupcy: i Polacy, i mniejszość wietnamska.

Handlarze podzielili się z nią obawami: nie wiedzą, co się z nimi stanie, jeśli na terenie targowiska powstanie Narodowe Centrum Sportu, jak proponuje kandydat PiS Kazimierz Marcinkiewicz. Proponowali, żeby zbudować dla nich trzypiętrowe pawilony wzdłuż nasypu kolejowego od ul. Targowej do mostu Świętokrzyskiego. Co na to kandydatka PO? Nic, bo - jak się dowiedzieliśmy - wczoraj pojechała na bazar tylko po to, żeby "zorientować się w problemach handlujących".
Źródło: Link do strony.

I wypowiedź najbardziej aktualna:
Wyzwanie dla ratusza to eksmisja kilku tysięcy handlarzy ze Stadionu Dziesięciolecia. Odwiedzała ich Pani w kampanii.

- Bywałam tam, bo chciałam usłyszeć ich opinie. Dowiedziałam się, że część interesuje przeprowadzka w okolice Dworca Wschodniego, inni chcieliby zostać obok stadionu.

I coś już Pani z tą wiedzą zrobiła?

- Mam pełnomocnika od bazarów.

A na jakim etapie jest przeprowadzka kupców?

- Przecież dopiero co dowiedzieliśmy o Euro, zaczniemy z nimi rozmawiać. Ważne jest otoczenie nowego stadionu. Część kupców myślała o pozostaniu w domu towarowym postawionym w okolicach nowego obiektu, co im ustnie obiecano. Stadion musi mieć część komercyjną. Niezbędny jest kontakt z rządem: muszę ustalić własność działek, które są nasze, a które skarbu państwa.

Ile czasu mają kupcy?

- Mniej niż rok.
Źródło: Link do strony.

No, co prawda to prawda, dwa miesiące to mniej niż rok.

HGW w komitecie organizacyjnym Euro 2012 na zaproszenie Premiera?

Nie czytałem jeszcze wywiadu w Dzienniku, ale poniżej fragment z wiadomości opublikowanej na onet.pl
Premier Jarosław Kaczyński zapowiada w wywiadzie dla DZIENNIKA, że będzie współpracował z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Przełamywanie politycznych podziałów to pierwszy efekt przyznania Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Euro 2012.

Premier mówi, że sukces organizacji Euro 2012 będzie dla niego ważniejszy niż dalsze zaostrzenie politycznego konfliktu z Platformą Obywatelską. Po raz pierwszy na łamach tej gazety Jarosław Kaczyński deklaruje, że zaprosi prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz do komitetu organizacyjnego mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Źródło: onet.pl, link do strony.

Należy przypomnieć, że jest to gest Premiera w stronę osoby, która tydzień temu mówiła:
Koalicja rządząca jest emanacją najgorszych historycznych cech Polaków jako narodu - kumuluje w sobie zakompleksienie, warcholstwo, ksenofobię i nacjonalizm - oświadczyła prezydent Warszawy Hanna-Gronkiewicz w debacie programowej Platformy.

- Ale skoro te cechy tak się skupiają, to łatwiej będzie je odstrzelić w przyszłych wyborach - mówiła.
Źródło: PO krytykuje IV RP, interia.pl

22 kwi 2007

O "oddawaniu pierwszeństwa" plus rozważania na temat "Euro zasłony".

Mamy już za sobą pierwsze dni euforii po przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji EURO 2012, więc przyszedł czas na liczenie pieniędzy i rozważania na temat konsekwencji politycznych.

Jedna z pierwszych deklaracji Pani Prezydent sygnalizuje poważne konsekwencje dla budżetów poszczególnych dzielnic.
Zgodnie z zapowiedzią prezydent Hanny Gronkiewicz Waltz pieniądze na ten cel (rewitalizacja Pragi) muszą się znaleźć.

- Inne warszawskie dzielnice będą musiały na jakiś czas oddać pierwszeństwo inwestycyjne Pradze -zapowiedziała wczoraj prezydent stolicy.
Źródło: MONIKA GÓRECKA-CZURYŁŁO, MACIEJ SZCZEPANIUK, Praga wróci do Warszawy, Rzeczpospolita, link do strony.

Zapewne "na jakiś czas" należy rozumieć do zakończenia przygotowań do Euro, czyli co najmniej do końca tej kadencji. Niestety oznacza to również to, że możemy zapomnieć o rozliczaniu Pani Prezydent z programów dla dzielnic. Na każde pytanie o poszczególne punkty z programu wyborczego można zawsze odpowiedzieć "priorytet to Euro, a do tej obietnicy wrócimy później". I to skutecznie zniechęci do drążenia tematu.

Ja oczywiście nie będę płakał jeżeli zamiast obiecanego wodolotu czy innych fajerwerków, będziemy mieli ładniejszy kawałek Pragi. Tylko to oznacza, że teraz nie jest już istotne co mówiła i co obiecała w kampanii Pani Prezydent. Tak jakby prezydentura HGW rozpoczęła się nie w Grudniu 2006, ale 18 kwietnia 2007.

Powoli zaczynam się również obawiać, że jakakolwiek krytyka Pani Prezydent zostanie w przyszłości zakwalifikowana przez jej wyznawców jako zdrada i wystąpienie przeciw mistrzostwom. Nazwałbym to "Euro zasłoną" za którą Pani Prezydent może się bezpiecznie schować za każdym razem, kiedy ktoś zgłosi zastrzeżenia do jej pracy.

Trudno będzie się z tym zgodzić, bo jak ma się do Mistrzostw Europy obsadzanie przez PO i SLD miejskich spółek zaufanymi ludźmi i cała ta koalicja z postkomunistami. Jak ma się do Euro konkurs na komendanta Straży Miejskiej w którym kandydaci nie związani z PO dziwnym zbiegiem okoliczności nie przychodzą na ostateczną rozmowę. Ale wobec tej "Euro zasłony" każdy kto chciałbym rozliczać Panią Prezydent będzie bezradny.

Co do wyznawców to mam wrażenie, że rysuje się zamysł według którego Euro 2012 będzie rozgrywane politycznie. Chodzi o ustawienie z jednej strony tych wspaniałych samorządowców (a konkretnie prezydentów miast związanych z PO) a z drugiej strony zły rząd (do czasu jak nie nastąpi jego wymiana na PO/SLD). Widać to w wykonaniu Pawła Wrońskiego na jego blogu (przytaczałem już cytat), czy Tomasza Wołka, który już zakrzykną, że cała nadzieja w samorządowcach. A jeżeli ktoś nadaje się na gwiazdę w drużynie samorządowców gotową błysnąć w krytyce rządu to właśnie nasza Pani Prezydent (ostatnie wystąpnienie na konferencji programowej PO).

Moim zdaniem jest to bzdura, bo samorządowcy nie będą w Sejmie zmieniać prawa aby zastopować manię protestów w przetargach, a prezydent Gdańska już powiedział, że bez pomocy rządu to on żadnego stadionu nie wybuduje, bo nie ma pieniędzy.

Taka linia mediów przyjaznych HGW może oznaczać, że nikt nie będzie chciał zaglądać za "Euro zasłonę". I skończy się krytyka jej poczynań nie związanych z mistrzostwami. A to oznacza bezpieczne panowanie przez kolejne lata i wygraną w wyborach 2010.

Jeżeli będzie to oznaczało sukces Warszawy w 2012 roku to przeboleję tą drugą kadencję i złożę swoje gratulację. Tylko czy koszt działań przeprowadzanych poza czujnym okiem mediów nie będzie zbyt wysoki w dalszej perspektywie niż rok 2012.

21 kwi 2007

O dziwnych zbiegach okoliczności i jednym bardzo szczęśliwym komendancie.

Informacja z wczorajszej Rzeczpospolitej mogłaby być nawet zabawna, gdyby nie dotyczyła tak ważnej sfery jak bezpieczeństwo.

Mam nadzieję, że nie wszystkie konkursy ogłoszone przez Panią Prezydent będą kończyły się "znikaniem" kandydatów, którzy na polu walki pozostawią kandydatów związanych z PO.

Fragmenty z artykułu "Konkurenci nie przyszli, szef zwyciężył".
Zbigniew Leszczyński zwyciężył w konkursie na szefa Straży Miejskiej. Wyborowi towarzyszył dziwny zbieg okoliczności: w trakcie selekcji wycofało się czterech kontrkandydatów Leszczyńskiego.

Stołeczna straż od końca listopada ub. r. nie miała komendanta - ze stanowiska zrezygnował wtedy Bogdan Sakowicz. Obowiązki komendanta powierzono 11 grudnia Zbigniewowi Leszczyńskiemu związanemu z PO.

Konkurs na szefa straży ogłoszono 21 marca. Wymogi formalne spełniło pięciu kandydatów. Wczoraj z tej piątki miał być wybrany najlepszy. Jednak przed komisją stawił się tylko... Zbigniew Leszczyński.

- Jeden wycofał kandydaturę, a inny wyjechał w delegację - mówi dyrektor miejskiego Biura Bezpieczeństwa Ewa Gawor. Pozostałych dwóch kandydatów nie przyszło.

Komendantem straży chciał zostać m.in. Marek Magowski (kilka lat temu już pełnił tę funkcję). Teraz pracuje w miejskim Zakładzie Obsługi Systemu Monitoringu. Tu powiedziano nam, że Magowski wziął właśnie urlop.

- Nie wycofałem kandydatury - zapewnia Magowski. To dlaczego nie stawił się przed komisję? - Bo jestem na konferencji. Wziąłem urlop, by na nią wyjechać. Więcej nie będę się wypowiadał. (pretm - Ale czy miasto wysłało go na tą konferencję?)

W siedzibie straży przy ul. Czerniakowskiej huczy od komentarzy po wczorajszym wyborze.

- Kandydaci związani z formacją od lat, doświadczeni, mieli największą szansę. Tymczasem nie wycofał się tylko obecny komendant, człowiek spoza straży (pracował w BOR - red.). Dziwne - mówią funkcjonariusze.
Źródło: blik, rr, Konkurenci nie przyszli, szef zwyciężył, Rzeczpospolita, link do strony.

Oto co pisał Dziennik na temat "bezkonkurencyjnego" komendanta po pierwszych 100 dniach nowej władzy. Nie najlepiej.



Za to laurkę dla nowego komendanta przygotował Wydział Prasowy.
Pan Zbigniew Leszczyński spełnia wszystkie kryteria wymagane na stanowisku Komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Posiada przygotowanie teoretyczne i zawodowe wynikające z długoletniego stażu pracy w Biurze Ochrony Rządu. Wykazał się bardzo dobrą znajomością przepisów prawa związanego z bezpieczeństwem, zasadami funkcjonowania administracji samorządowej.

Jako osoba zorganizowana, kreatywna, z wysokimi zdolnościami organizacyjnymi nowy Komendant Straży Miejskiej będzie w pełni profesjonalnie zarządzał zespołem pracowników podległej mu jednostki miejskiej.
Źródło: Link do strony.

Wszystko pięknie tylko dlaczego nie miał konkurentów. Czy w takim przypadku konkurs nie powinien być przeprowodzony od nowa?

20 kwi 2007

Chicago przejmuje Panią Prezydent na 5 dni.

Biuro Prasowe powinno znacznie wcześniej publikować informację o zagranicznych wyprawach Pani Prezydent. Zdążyłbym wybrać się na Okęcie, pomachać na pożegnanie z tarasu widokowego i może nawet przygotować transparent "Bufetowa Watch - już tęsknię".

A tak nic, jestem zaskakiwany kolejnymi wyprawami do Rzymu, Madrytu a teraz do Chicago:)

Zapowiada się aż 5 dni bez Pani Prezydent. Plan zajęć bardzo napięty.
Prezydent Hanna Gronkiewicz-Walz w dniach 20-25 kwietnia złoży oficjalną wizytę w Chicago - siostrzanym mieście Warszawy. Otworzy tam wystawę pt.: „Ku wolności. Polskie państwo podziemne 1939-45. Powstanie Warszawskie sierpień - październik 1944”.

Podczas wizyty Pani Prezydent spotka się z wicegubernatorem stanu Illonois Patem Quinnem, burmistrzem Chicago Richardem Daley’em oraz prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Frankiem Spulą.

Na specjalne życzenie Pani Prezydent odbędzie się także spotkanie w Departamencie Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Chicago. Hanna Gronkiewicz-Waltz odwiedzi Art Institute, gdzie obejrzy wystawę sztuki nowoczesnej oraz zwiedzi największy w mieście park – Millennium Park - z ekspozycjami edukacyjnymi, terenami sportowymi i amfiteatrem.
Źródło: Link do strony.

O obrzydliwej konsumpcji według Mirosława Drzewieckiego.

Nie wiem skąd Platforma bierze takich posłów jak Mirosław Drzewiecki, Sławomir Nitras, Sławomir Nowak czy Rafał Grupiński, ale jak oglądam któregoś z nich w telewizji to smutek mnie ogarnia na myśl, że mogą już w 2009 być przy władzy.

Dziś popisem hipokryzji błysną Mirosław Drzewiecki. Fragment z artykułu w Dzienniku:
"Wszystkie resorty tworzyły projekty, jakie dały nam tę wygraną" - tak szef MSWiA odpiera zarzuty, że dziś każdy z ministrów chce się "załapać" na korzyści płynące z Euro 2012.

"To jest sukces Polaków, a to, że cała ławka ministrów z PiS teraz wściska się i zakłada szaliki, jest śmieszne"- odpowiada wiceszef sejmowej komisji sportu Mirosław Drzewiecki (PO). W jego opinii PiS "wszystko obrzydliwie konsumuje".
Źródło: Mikołaj Wójcik, Wygrana Polski dzieli partie, Dziennik, link do strony.

Warto przypomnieć panu Drzewieckiemu, która jego koleżanka partyjna jako jedna z pierwszych (w niecałe dwie godziny po decyzji) z szalikiem na szyi zgłosiła się po medal za sukces w Cardiff, najpierw nawoływała współpracowników, aby jak największa liczba zmieściła się w kadrze kamery a później krzyczała Viva Polonia.

I to wszystko nie zważając na fakt, że wcześniej dokonywała swoistego sabotażu projektu Stadionu Narodowego a o Euro 2012 mówiła z dwa razy.

O kim mowa? Odpowiedź na zdjęciach z tvn24.



Most Północny, czyli zła wiadomość przy okazji dobrych wiadomości.

11 września 2001 roku Jo Moore doradzająca ministrowi transportu w brytyjskim rządzie wysłała do pracowników swojego biura wiadomość zawierającą następujące zdanie: "It's now a very good day to get out anything we want to bury."

Przypomniała mi się ta historia, kiedy Pani Prezydent postanowiła wycofać obietnicę oddania w roku 2010 Mostu Północnego (składaną przez jej wiceprezydenta) i wprowadziła nowy urealniony termin. Ciekawe dlaczego nie zrobiła tego wcześniej a decyduje się o tym mówić kiedy mamy narodową euro euforię.

Most Północny to "Pełna Odpowiedzialność" nowej władzy, od kiedy zdecydowała się anulować rozpisany przetarg i zmienić jego formułę. Przy tej okazji Jacek Wojciechowicz zapewniał, że most zostanie zbudowany do 2010 roku.
Władze m. st. Warszawy unieważniły przetarg na projekt i wykonanie Trasy Mostu Północnego. Wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz podkreślił, że most łączący Białołęke z Bielanami na pewno zostanie zbudowany do 2010 r. – Jeszcze w tym miesiącu rozpiszemy przetarg w nowej formule, która rozdzieli projektowanie od wykonawstwa – dodał.
Źródło: Link do strony.

Na początku kwietnia pojawiły się pierwsze protesty firm startujących w przetargu (czy ktoś jest zaskoczony?), ale to nie zmniejszyło optymizmu nowej ekipy.
Stało się – trzy firmy, które walczyły o kontrakt na projekt mostu, złożyły protesty. A to może odsunąć jego budowę w bliżej nieokreśloną przyszłość.

– To fatalna informacja, najgorsze, co mogłoby się teraz zdarzyć, to powtórka całego postępowania przetargowego – uważa Janusz Piechociński, były przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury. – Marne były szanse oddania mostu w 2010 roku, ale teraz ten termin przesuwa się jeszcze dalej.
Źródło: Link do strony.

Teraz przy okazji EURO Pani Prezydent jest ponownie pytana czy most powstanie przed 2012.

Odpowiadając w TVN24 powiedziała, że pierwotny zakładany termin to rok 2013, szybko dodając, że przecież poprzednia władza obiecała do 2006 roku. Nie tłumaczy przy tym, dlaczego podległy jej wiceprezydent jeszcze jakiś czas temu przekonywał, że most na pewno powstanie w 2010.

Podobno z mostem Krasińskiego ma być łatwiej, a z Północnym będzie się starała zdążyć na 2012.

19 kwi 2007

Seweryn Blumsztajn: co tam mandat tu przecież o Euro chodzi.

Wezwania do jedności narodowej zawsze się dobrze sprzedają. A i przy okazji można przemycić jakieś mniejsze postulaty.

Na przykład można apelować żeby w imię lepszej przyszłości (czytaj Euro 2012) zapomnieć o sprawie oświadczeń Pani Prezydent.
To prawie jak prace Herkulesa i bez interwencji sił nadprzyrodzonych może się nie udać. Nie uda się za to na pewno bez nadzwyczajnej mobilizacji ekipy, która miastem rządzi, i wsparcia opozycji.

Od ratusza oczekujemy zatem odwagi, energii i profesjonalizmu. Od opozycji, że skończy wojnę o mandat prezydenta, a zacznie pilnować, co ratusz robi w mieście. Liczymy też na współpracę rządu z warszawskim samorządem - bez tego nic się nie uda zrobić.

My będziemy wszystkich popędzać, bo taka nasza rola.
Źródło: Seweryn Blumsztajn: do roboty na Euro 2012, link do strony.

Po pierwsze i tak ostateczne zdanie o mandacie będzie miał sąd a nie opozycja. A po drugie opozycja w odróżnieniu od Gazety Wyborczej, (w której Seweryn Blumsztajn pierwsze co zrobił po wyborach to odpuścił wszystkie obietnice wyborcze HGW) już pilnuje Pani Prezydent.

Kwestia mandatu jest tym bardziej istotna gdyż sądy nie przestały wcale zawieszać spraw gdzie stroną jest miasto. A jak tak zawieszą jakaś sprawę dotyczącą inwestycji związanej z Euro?

A tak poza tym. Gazeta popędzający swoją ukochaną Panią Prezydent? Jasne. Co nie będzie wychodziło będzie winą rządu a jak będzie szło dobrze to będzie zasługa HGW.

Trochę o możliwej taktyce Wyborczej zdradza fragment z wpisu Pawła Wrońskiego na jego blogu.
Myślę, że i teraz się uda. Choć mamy najbardziej niekompetentną, zacietrzewioną, a zarazem przekonaną o własnej genialności ekipę rządzącą.

Poza tym przecież już w 2009 roku można ją wysłać w diabły. Chyba do 2012 roku wystarczy czasu, by to wszystko przygotować.
Źródło: Link do strony.

Do 2009 walimy w rząd (w stylu tak jak dzisiaj) kartą Euro 2012, bo jest to władza "niekompetentna" (niezależnie od tego co zrobi) a kiedy przyjdą nasi w 2009 (czyli Kwaśniewski i Tusk) to zaczniemy pisać jak nowa władza bardzo musi nadrabiać po PiSie.

I w 2012 Kwaśniewski, Tusk i Michnik triumfalnie przejdą przez Most Kuronia, aby otworzyć Mistrzostwa:)

Rozdwojenie w sprawie finansowania?

Raz Pani Prezydent w sprawie finansowania Stadionu Narodowego mówi tak:
Stadion na "nie", most i metro na "tak"

Warszawa nie będzie współfinansować budowy Stadionu Narodowego w miejscu gdzie teraz jest "Stadion Dziesięciolecia". Jak tłumaczy prezydent Hanna Gronkiewicz-Walz gdyż nie jest on wznoszony na gruncie miejskim. Prezydent zapowiada jednak, że miasto zainwestuje w infrastrukturę w okolicach stadionu .
Źródło: WSI, tvn24.pl, link do strony.

A raz mówi tak:
GW: A jak będzie z finansowaniem inwestycji. Pani była bardzo niechętna, by płaciło za nią miasto, wytykała premierowi Kaczyńskiemu, że obiecał stadion warszawiakom, gdy o prezydenturę starał się Kazimierz Marcinkiewicz.

HGW: - Sami nie damy rady, to wynika z szybkich rachunków mojego zastępcy. Część, rzecz jasna, dołożę. Jaką - powiem, jak policzę.
Źródło: Iwona Szpala, Prezydent Warszawy: sport łączy nawet z PiS, GW

Obie wypowiedzi z dzisiaj.

I nie wiadomo czy w drugiej chodzi o zaangażowanie w budowę stadionu czy tylko w infrastrukturę około stadionową.

O "dostaliśmy dar z zewnątrz".

Nie minęły 24 godziny od decyzji UEFA a Pani Prezydent już zdążyła powiedzieć, że przecież Warszawa przez PiS ma "niesamowite opóźnienia" i że jest "nieustannie przez PiS atakowana".

Fragmenty z wywiadu udzielonego Gazecie Wyborczej.
Jest Pani zaskoczona, że Euro 2012 będzie organizować także Warszawa?

Hanna Gronkiewicz-Waltz: Miło zaskoczona. Dzięki Euro 2012 r. Polska dostanie porządnego kopa. Gwałtownie poprawi się standard życia w stolicy, tak jak to było w Atenach, Barcelonie czy Seulu, które organizowały wielkie imprezy sportowe. Dostaliśmy dar z zewnątrz, który bardzo popchnie Warszawę do przodu.

I Pani karierę polityczną, jeśli wszystko się uda. Takiej szansy nie miał tu żaden prezydent.

- Kiedyś Napoleon rozmawiał z żołnierzami o tym, gdzie walczyli, co potrafili robić, a na końcu każdemu zadawał pytanie: "A czy ma pan szczęście?".

Pani ma?

- Mam. (śmiech)
Jak to było w tym powiedzeniu o ślepej kurze?
A druga linia metra?

- Rzeczywiście ratowałoby dojazd na nowy stadion. Planujemy wykupić pod nią działki. Nad resztą będziemy się zastanawiać. Niestety, Warszawa po czterech latach rządów PiS ma niesamowite opóźnienia.

Miasto musi współpracować z rządem. Pani relacje z politykami PiS są fatalne - awantura wokół mandatu, doniesienia do prokuratury, wzajemne oskarżenia. Np. zarzucała Pani pisowskiemu ministrowi sportu Tomaszowi Lipcowi, że z powodów politycznych chciał zrzucić na ratusz winę za ewentualne fiasko przygotowań Warszawy do Euro 2012.

- Pan minister chciał, żebyśmy podpisali umowę o modernizacji stadionu, choć to obiekt skarbu państwa. Myślę, że wtedy się pomylił.

I wyciągnie Pani rękę do polityków PiS?

- Nie wiem właściwie, co miałabym zrobić, bo jestem nieustannie przez PiS atakowana. W sprawie Euro moi ludzie są w kontaktach roboczych ze stroną rządową.
I na koniec niespodzianka, czyli obrót o 180 stopni w sprawie finansowania Stadionu.
A jak będzie z finansowaniem inwestycji. Pani była bardzo niechętna, by płaciło za nią miasto, wytykała premierowi Kaczyńskiemu, że obiecał stadion warszawiakom, gdy o prezydenturę starał się Kazimierz Marcinkiewicz.

- Sami nie damy rady, to wynika z szybkich rachunków mojego zastępcy. Część, rzecz jasna, dołożę. Jaką - powiem, jak policzę.
Źródło: Iwona Szpala, Prezydent Warszawy: sport łączy nawet z PiS, GW, link do strony.

Nie uwierzę dopóki nie zobaczę.

Dzień po, czyli o "dała się ponieść emocjom".

Mamy już dzień po, więc należałoby zabrać się do poważnych analiz tego co faktycznie jest w Warszawie możliwe do zrealizowania.

Proponowałbym, aby urzędnicy i Pani Prezydent przed składaniem obietnic na fali euforii bardzo uważnie zastanowili się czy na wszystkie obietnice wystarczy pieniędzy.

Fragmenty z dzisiejszej Rzeczpospolitej. Na pierwszy ogień pójdzie Jarmark Europa.
Warszawa już odlicza dni do meczu otwarcia mistrzostw na Stadionie Narodowym, który powstanie w miejscu Jarmarku Europa. Mieszkańcy oszaleli z radości, martwią się tylko kupcy z bazaru.

Dwie godziny później w ratuszu prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz w też poczuła się jak na piłkarskim stadionie. - Viva Polonia! Zrealizowało się wielkie marzenie! - cieszyła się pani prezydent. Na szyi miała szalik w barwach mistrzostw Europy. - Ta data będzie szalenie mobilizować i da inwestycyjnego kopa. Nie można jej nie dotrzymać.

Wieczorem przed Pałacem Kultury i Nauki pani prezydent znów dała się ponieść emocjom.

-Obiecuję, że w 2012 r. Warszawa będzie wielkim i wspaniałym miastem gotowym do mistrzostw! Do roboty! - krzyczała do ponad 1000 warszawiaków, którzy przyszli obejrzeć fajerwerki i powtórkę transmisji gali w Cardiff.
Co za emocje, jak na kogoś kto od początku nie był przychylny Stadionowi Narodowemu. Tylko w tych obietnicach tak cicho o tym co będzie w samym centrum.
Aby wszystko przebiegało sprawnie, ratusz zamierza powołać specjalny zespół, który zajmie się właśnie przygotowaniami do Euro na szczeblu miasta oraz we współpracy z rządem. Pierwszym orzechem do zgryzienia będzie dla niego Jarmark Europa, na którym handlują ponad cztery tysiące kupców; w tym miejscu ma powstać nowy stadion, na 60 tys. widzów, za co najmniej 650 mln zł. Decyzja UEFA oznacza, że obiekt na pewno zostanie wybudowany.

- Idźcie stąd, żerujecie tylko na naszym nieszczęściu, hieny! - przeganiała dziennikarzy "Rz" korpulentna przekupka.
Źródło: Karolina Baca, Maciej Szczepaniuk, EURO 2012, Stolica się cieszy, kupcy ze stadionu smucą, Rzeczpospolita, link do strony.

Niestety przy tej okazji okazało się, że o ile wcześniej urzędnicy na czele z wiceprezydentem mówili, że termin oddania Mostu Północnego nie jest zagrożony (czyli 2010) to teraz przy okazji wymieniania innych obietnic dowiedzieliśmy się, że prawie na pewno na ten most nie ma co liczyć. A miało być tak łatwo i szybko.
Co jeszcze musi się do czasu mistrzostw w Warszawie udać? Niestety, lista zadań jest bardzo długa. Z inwestycji infrastrukturalnych niezbędny jest jeszcze co najmniej jeden most. Prawie na pewno nie będzie to jednak most Północny, bo tu wciąż są problemy z przetargami. Chyba że miejscy urzędnicy naprawdę będą się starać.

Jak zapewniła nas wczoraj prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, do 2012 roku powinniśmy skorzystać za to z mostu Krasińskiego, który połączy rejon pl. Wilsona na Żoliborzu z okolicami ul. Budowlanej na Bródnie.
Źródło: Marcin Hadaj, Drugiej szansy nie będzie, Życie Warszawy, link do strony.

I tylko do jednego prawie nie mam już wątpliwości. Czekają nas nie trzy a siedem kolejnych lat z Panią Prezydent. O tym jak trochę opadnie kurz.

18 kwi 2007

HGW nowe otwarcie?

Fragmenty relacji z konferencji HGW, która ukazała się w serwisie dziennik.pl

Z małą złośliwością zawartą w środku tego artykułu.
Niemal jak za dotknięciem różdżki, w stolicy w pięć lat będą nowe drogi, obwodnica, Stadion Narodowy, druga linia metra. I na wszystko pieniędzy starczy, bo miasto musi lśnić przed Euro 2012 - obiecuje jego prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Od lat władze Warszawy nie mogły się zebrać, by wybudować porządne drogi, obwodnicę, która rozładuje korki w mieście. Nie można tez było znaleźć sposobu na to, by największy jarmark Europy, czyli Stadion X-Lecia znów zamienić w sportowy obiekt, jakim niegdyś był. Nie mówiąc już o tym, że wciąż coś przeszkadza ukończeniu budowy pierwszej linii metra, a o drugiej mieszkańcy stolicy przestali już nawet marzyć.

Ale kiedy tylko okazało się, że wraz z Ukrainą Polska zorganizuje Euro 2012, wszystkie rzeczy niemożliwe nagle stały się dziecinnie łatwe. Nie minęło kilka godzin, a prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła plany gruntownej przebudowy miasta na najbliższe pięć lat.

"Do końca kwietnia zostaną przedstawione warunki budowy Stadionu Narodowego. (...) Przyspieszony zostanie rozwój praskiej strony miasta, ruszy II linia metra, mam też nadzieję, że uda nam się zrealizować Most Północny, usprawnić komunikację m.in. z lotniska" - tłumaczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz na specjalnej konferencji prasowej.
Źródło: Agnieszka Kozera, Stolica w pięć lat ma zmienić się nie do poznania, dziennik.pl, link do strony.

Jak na kogoś, kto do tej pory mało wypowiadał się na temat Euro 2012 i zadań jakie mogą stanąć przed Warszawą (oprócz słynnej paniki w piątek wieczorem, gdzie HGW ogłosiła, że Euro 2012 są zagrożone) i wysłał w delegacji do Cardiff dyrektora biura sportu (inne miasta jak Gdańsk wydelegowały prezydenta lub wiceprezydentów) to nawrócenie się Pani Prezydent na mistrzostwa jest warte pochwalenia.


Zdjęcie za um.warszawa.pl

Euro w Warszawie, czyli konferencja HGW.

Na gorąco z konferencji Pani Prezydent. HGW powiedziała:

Szybkie decyzje administracyjne w sprawie warunków zabudowy dla Stadionu Nardowego (o co apelowali już sportowcy). Do końca Kwietnia.

Miasto nie będzie współfinansować Stadionu Narodowego (żadna nowość, nic się nie zmieniło).

Była jedynym kandydatem, który w trakcie kampanii interesował się Jarmarkiem Europy. Zapowiedziała rozmowy z kupcami (jeszcze kilka dni temu mówiła, że nie ma do tego podstaw prawnych).

Z drugą linią metra będzie trudno (w kampanii mówiła coś innego).

Z rządem ma być współpraca (ale rząd ma nie rozdawać teraz pieniędzy z budżetu centralnego) i HGW liczy na wspólny sukces.

O 20.30 będą fajerwerki:)

Zdjęcie za tvn24.



AKTUALIZACJA 15:11 Minister Gilowska nie wystąpiła na konferencji wykrzykując Viva Polonia obwieszona szalikiem jak HGW, ale mówiła o gwarancjach rządowych i środkach na Euro.

Projekt dotyczący zmian w prawie o grach losowych ma wyjść z Ministerstwa Finansów do końca miesiąca i z niego ma być w dużej części pochodzić pieniądze na Stadion Narodowy.

Zdjęcie z tvn24.


Po werdykcie.

Nieprawdopodobne:)
Warszawa

Główna inwestycja, jaką zapowiadają władze stolicy, to zbudowanie drugiej linii metra do 2013 roku. Władze miasta zapewniają, że jeżeli Polska będzie miała prawo do organizacji UEFA EURO 2012, to wykonanie projektu zakończy się przed rokiem 2011.

Dodatkowo planowana jest budowa szybkiej linii tramwajowej, łączącej Śródmieście z północno-wschodnią częścią stolicy, oraz połączenie tramwajowe zachodnich obszarów aglomeracji (Grodzisk Mazowiecki) z południowo-wschodnimi (Otwock). W planach jest też budowa obwodnicy miasta w ramach autostrad Północ-Południe i Wschód-Zachód.

Niedługo zostanie otworzony również nowy terminal lotniczy na Okęciu, który będzie obsługiwał do 8 milionów pasażerów rocznie.

Stadion Narodowy:
Planowane mecze: mecz otwarcia, mecze grupowe, ćwierćfinał i półfinał
Całkowita pojemność: 55 000 osób
w tym widzów: 50 000 osób
Aktualny stan: planowany remont
Termin oddania do użytku: 2010 rok
Za tvn24

Za godzinę konferencja HGW.
Briefing Prezydent m. st. Warszawy dot. wyboru przez UEFA Polski i Ukrainy na organizatora EURO 2012

Dziś o godz. 13.45 zapraszamy do Urzędu m. st. Warszawy (pl. Bankowy 3/5, przed salą 131) na briefing Prezydent m. st. Warszawy dot. wyboru przez Europejską Federację Piłkarską Polski i Ukrainy na organizatora mistrzostw EURO 2012.

W oczekiwaniu na werdykt.

W oczekiwaniu na decyzję UEFA, kto zostanie organizatorem EURO 2012 proponuje przeczytać artykuł w dzisiejszej Rzeczpospolitej opisujący, co musiałaby przygotować Warszawa w następnych pięciu latach.

Fragmenty:
Żeby sprostać wymaganiom Europejskiej Federacji Piłkarskiej, Warszawa w ciągu pięciu lat, do czerwca 2012 r., musiałaby zbudować Stadion Narodowy, obwodnicę, drugą linię metra. I przygotować bazę noclegowo-gastronomiczną dla 100 tys. kibiców, którzy przyjadą na co najmniej cztery mecze.

Supernowoczesny, w pełni zadaszony obiekt na 60 tysięcy widzów ma powstać w miejscu zrujnowanego Stadionu Dziesięciolecia. Przygotowania do jego budowy już się zaczęły. Ministerstwo Sportu przekazało ratuszowi dokumentację potrzebną do wydania warunków zabudowy. Jesienią zostanie ogłoszony konkurs na koncepcję dla Narodowego Centrum Sportu, którego częścią będzie właśnie stadion. Wartość całej inwestycji to 1,2 mld zł, a stadionu ponad650 mln zł.

Dyrektor Biura Sportu w ratuszu Wiesław Wilczyński ostrzega jednak: - Budowa stadionu to tylko niewielki element infrastruktury, która musi powstać do 2012 r.

Spieszyć się musi Metro Warszawskie. Jeszcze w kwietniu ma ogłosić przetarg na projekt centralnego odcinka - między stacją Rondo Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim. Podziemna kolejka ma dowozić fanów na mecze organizowane po praskiej stronie miasta. Warta ponad 3 mld zł budowa powinna ruszyć w przyszłym roku. Istnieje jednak ryzyko, że skończy się... tuż po Euro 2012.

Tysiące kibiców zobaczą jednak zaniedbany Dworzec Centralny. Na jego wyburzanie i budowę w tym miejscu z prywatnym inwestorem szklanego wieżowca ze stacją w podziemiach - kosztem 1,5 mld zł - PKP zdecydują po zakończeniu prac na Zachodnim.

Na osłodę zostaje informacja o planowanym otwarciu w 2009 r. połączenia kolejowego między lotniskiem Okęcie i centrum.
Źródło: Konrad Majszyk, Maciej Szczepaniuk, Stolica przed wielką szansą, Rzeczpospolita, link do strony.

Tylko czy przy aktualnym prawie np. o przetargach i przy nowej ekipie w Warszawie jest to w ogóle możliwe. Ale co tam wątpliwości, trzeba trzymać kciuki, że nas wybiorą:)

17 kwi 2007

HGW o doniesieniach: Śmieszne i żenujące.

Kontynuacja sporu na Pradze - Północ. W kolejnej odsłonie Wojewoda złożył doniesienie na HGW i jej pełnomocnika Jolantę Koczorowską.

Fragmenty z artykułu z dzisiejszej Rzeczpospolitej. Jak można przeczytać, Pani Prezydent pozostaje bredzenie o tym jak wszyscy chcą z nią walczyć. Znamy, przerabialiśmy to już wielokrotnie.
Wojewoda Jacek Sasin (PiS) złożył wczoraj w prokuraturze doniesienie na prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz i jej pełnomocnika na Pradze-Północ Jolantę Koczorowską (PO).

Jego zdaniem obie panie złamały, co najmniej osiem paragrafów kodeksu karnego.

-To śmieszne i żenujące -ocenia Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Sasin zarzuca pani prezydent niedopełnienie obowiązków i utrudnianie pracy zarządowi dzielnicy, bo nie podpisała umów z burmistrzem i zastępcami. Od grudnia nie dostają pensji, nie mają też uprawnień do podejmowania decyzji. - Nie podpisałam z nimi umów, bo prawo nie nakazuje mi tego wprost. Nie chcę płacić z pieniędzy podatników osobom nieprawidłowo wybranym, które nie mają nic do roboty -powiedziała "Rz" Hanna Gronkiewicz-Waltz. (Przypomnijmy: pani prezydent nie uznaje zarządu wybranego w grudniu w czasie przerwy w obradach pod nieobecność radnych PO i LiD). Wojewoda zwrócił się też do głównego inspektora pracy o specjalny nadzór nad sprawą umów prowadzoną teraz przez PIP (na wniosek praskich urzędników).

Takie nagromadzenie paragrafów też nie jest przypadkowe. Sasin ostrzegał, że za wielokrotne łamanie prawa przez prezydenta premier może powołać zarząd komisaryczny w ratuszu.

- I wszystko do tego zmierza - komentuje Gronkiewicz-Waltz. - To kolejna walka PiS, bym przestała być prezydentem. Prawdopodobnie wojewoda wykonuje polecenia swoich partyjnych zwierzchników, by mnie wyeliminować. I ma meldować wykonanie zadania.

Napytanie, czy spodziewa się, że wojewoda wyśle pismo do premiera o wprowadzenie komisarza, odpowiada: -A niech wysyła! Premierowi niczego teraz bardziej nie potrzeba, tylko walki ze mną.
Źródło: Izabela Kraj, Wojewoda doniósł na panią prezydent, Rzeczpospolita, link do strony.

Pani Prezydent powinna wreszcie zrozumieć, że jej praca w Warszawie to nie to samo, co imprezy Platformy Obywatelskiej (w których regularnie bierze udział) gdzie pluje się na ludzi z przeciwnego obozu politycznego, bo to dobrze sprzedaje się w zaprzyjaźnionym TVN24.

16 kwi 2007

Z wypowiedzi Wojtka, Janka i Donalda.

Jedno zdanie na szóstej stronie Dziennika wypowiedziane przez Wojciecha Olejniczaka i wszyscy platformersi na czele z Donaldem Tuskim, którzy mówią, że nie ma koalicji PO-SLD w Warszawie wyglądają jak banda małych kłamczuszków.
Anna Wojciechowska: Nieelegancko jest przystąpić do SLD?

Wojcicech Olejniczak: Tu nie chodzi o członkostwo w partii. Każdy, kto jest dziś z SLD jest mile widziany. Był czas, że przyznawanie się do SLD było wstydem. Widać dziś politycy PO nie tylko się nie wstydzą, ale mówią wprost, że chcą być z SLD.

Anna Wojciechowska: Jeden mówi.

Wojcicech Olejniczak: Nie. Pierwszy był Donald Tusk.

Anna Wojciechowska: No, tu to już pan sobie schlebia.

Wojcicech Olejniczak: Nie. Nie ma większej manifestacji niż zawiązanie koalicji PO z SLD w Warszawie.
Dziękuję za tą chwilę szczerości.

A żeby było zabawniej dziś w Trójce Jan Maria Rokita powiedział tak:
Krzysztof Skowroński: - Dla jednego z nurtów w PO, którego Pan jest reprezentantem, przyszła koalicja z SLD jest jaka?

Jan Rokita: - To w ogóle jest jakiś nonsens.

Krzysztof Skowroński: - Wykluczone?

Jan Rokita: - Nonsens wykluczony całkowity.

Krzysztof Skowroński: - A Donald Tusk wyklucza taką koalicję?

Jan Rokita: - Zdecydowanie tak. A symbolicznie Palikot zamknął tę sprawę w moim przekonaniu raz na zawsze, sprowadzając to wszystko do jakiegoś groteskowego żartu.

Krzysztof Skowroński: - Jest pytanie do lidera SLD na temat przyszłej i potencjalnej koalicji z SLD. Pytanie dotyczy Donalda Tuska i odpowiedź jest taka - nie ma większej manifestacji, niż zawiązanie koalicji PO z SLD w Warszawie.

Jan Rokita: - Nie będzie żadnych koalicji rządowych, ani wyborczych w Polsce między PO, a obozem postkomunistycznym. I dobrze by było, żeby Pan był łaskaw te moje słowa wypowiedziane 16 kwietnia zapisał, pamiętał.
Źródło: Link do strony.

To w tym miejscu warto zacytować Donalda Tuska, który tak mówił o stosunku Jana Rokity do tworzenia koalicji PO-SLD w Warszawie.
Michał Karnowski i Piotr Zaremba: To może powinien go pan zrobić szefem klubu?

Donald Tusk: Szefa klubu wybierają członkowie klubu, a nie Donald Tusk. Jan Rokita nie zdecydował się na kandydowanie w tych wyborach. Rokita mówi, że broni Platformy przed skrętem w lewo. Moim zdaniem posługuje się tym argumentem instrumentalnie.

Michał Karnowski i Piotr Zaremba: To nie jest spór o przyszłą koalicję Platformy z lewicą?

Donald Tusk: Nie. To Jan Rokita był zwolennikiem koalicji PO z lewicą w Warszawie.
Źródło: "Platforma to nie prywatka, tylko partia polityczna", Dziennik

Pinokio powinien zostać honorowym członkiem Platformy.

14 kwi 2007

HGW: Odstrzelimy w przyszłych wyborach.

Naprawdę nie wiem, co napisać, bo to co chciałbym powiedzieć głośno nie nadaje się do publikacji.

Taki jest wkład Bufetowej w dyskusję programową Platformy:
Koalicja rządząca jest emanacją najgorszych historycznych cech Polaków jako narodu - kumuluje w sobie zakompleksienie, warcholstwo, ksenofobię i nacjonalizm - oświadczyła prezydent Warszawy Hanna-Gronkiewicz w debacie programowej Platformy.

- Ale skoro te cechy tak się skupiają, to łatwiej będzie je odstrzelić w przyszłych wyborach - mówiła.
Źródło: PO krytykuje IV RP, interia.pl

Pomyśleć, że Warszawą rządzi żeńska wersja Palikota wymieszana z Niesiołowskim.

I niech ktoś jej znajdzie taką samą koszulkę do noszenia każdego dnia.



Zdjęcie z gazeta.pl


Tacy ludzie naprawdę idą po władzę. Co za tydzień.