30 lis 2007

"Fakt" zwolnił wicedyrektor Biura Kultury?

Czyżby kolejny etap oswajania tabloidu, którego szefem przez jeden dzień był premier Tusk? Ratusz zaprzecza.

O sprawie zwolnienia Renaty Czarnkowskiej-Listoś napisała Gazeta Wyborcza w artykule "Zwolniona za pole kapusty?":
- Zostałam wezwana do ratusza, pracownik niższego szczebla wręczył mi wymówienie. A w uzasadnieniu usłyszałam, że pani prezydent utraciła do mnie zaufanie. Więcej nie powiem - powiedziała nam Renata Czarnkowska-Listoś. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przyczyną jej dymisji mógł być film promujący kandydaturę Warszawy, z Pałacem Kultury widzianym z pola kapusty. Ta krótka reklamówka wzbudziła duże kontrowersje.

Na łamach prasy rozpętała się dyskusja, czy pokazane w niej bary mleczne, bloki i grafficiarze nie uwłaczają wizerunkowi Warszawy. "Fakt" z 19 listopada napisał o Czarnkowskiej-Listoś: "Chce zrobić z nas głąbów (...) Od Hanny Gronkiewicz-Waltz żądamy zwolnienia podwładnej. Nie damy się bezkarnie obrażać!".

- Gdybyśmy się sugerowali publikacjami prasowymi, musielibyśmy zwolnić z tuzin dyrektorów (pretm- bez przesady, aż tak Ratusz nie jest krytykowany) - komentuje Tomasz Andryszczyk, rzecznik urzędu miasta. - Film rzeczywiście wzbudził kontrowersje. Jednym się podobał, innym nie. Ale nie on był bezpośrednią przyczyną zwolnienia pani Czarnkowskiej-Listoś. Chodziło bardziej o jej trudny charakter i nieumiejętność pracy w zespole. Nie konsultowała swoich decyzji, nie potrafiła się odnaleźć w urzędowych realiach.
Źródło: Zwolniona za pole kapusty?, Gazeta Wyborcza Stołeczna, link do strony.

"Fakt" zdecydowanie przesadził (jak to tabloid). Pomimo zapewnień rzecznika warto jednak zauważyć, że to nie pierwszy taki przypadek w Ratuszu.

Kiedy w kampanii wyborczej pojawiły się kontrowersje (moim zdaniem bardzo przesadzone), że wicedyrektorem Biura Promocji zostanie rzecznik Telewizji Polskiej z czasów prezesury Roberta Kwiatkowskiego, to według prasy po interwencji osób odpowiedzialnych za kampanię wyborczą PO, umowa o zatrudnieniu nie została podpisana.

Jeszcze dzień wcześniej rzecznik Ratusza zachwalał kandydaturę Janusza Cieliszaka, który uzyskał maksymalną liczbę punktów w konkursie a do tego miał już pokój w urzędzie i wyznaczony zakres obowiązków.

A później jest płacz, że fachowcy nie chcą pracować w Ratuszu.

Więcej w Czy sztab wyborczy PO ingeruje w zatrudnianie dyrektorów w Ratuszu?

12 komentarzy:

Turabat pisze...

Tak, a Tusk dlatego redagował fakt, bo przeciez każdy wie jaki kapitał stoi za tą gazeta - Tusk wspierał swojaków.

Choć nasuwa mi się tu również druga możliwość. Po prostu Fakt chciał sobie zrobic promocję i zaprasza inteligentnych, mądrych i bardzo popularnych premierów do redagowania gazety. I zaprosila Tuska, tak jak i wczesniej zrobił to z Marcinkiewiczem. A że nie był tam zaproszony Kaczyński? hmmm... może nie spełniał powyższych warunków??

pretm pisze...

A co to ma wspólnego ze zwolnieniem wicedyrektor Biura Kultury?

Turabat pisze...

jak nie wiesz to po co o Tusku i fakcie napisaleś?

pretm pisze...

A czy pisałem, że "Tusk wspierał swojaków" i jest "inteligentny, mądry i bardzo popularny"?

Pisałem o oswajaniu tabloidu, również przez takie decyzje.

turabat pisze...

No to weźmy tylko pierwsze zdanie z tekstu, który wyprodukowałeś:
"Czyżby kolejny etap oswajania tabloidu, którego szefem przez jeden dzień był premier Tusk? Ratusz zaprzecza."

Czytając te słowa wprost, to wszystko pieknie.

Ale nikt tego nie przeczyta w ten sposób, bo to zdanie to nic innego, jak najprostsza i dość prymitywna manipulacja.
Prosty człowiek przeczyta, że Fakt ma układy w PO, bo nawet Tusk tam chodzi, a ze zaprzeczaja.. wszyscy zaprzeczają"

A ty w tak wielu miejscach piszesz że jestes niby apolityczny :).. i tylko patrzysz na ręce władzy:)

Na swoje popatrz, bo chyba nie sa najczystsze. I we własne sumienie zerknij, sprawdź co ci tak na nim ciąży :)

pretm pisze...

Widzę, że już się denerwujesz, więc wytłumaczę ci tak, abyś mógł zrozumieć.

"Prosty człowiek przeczyta, że Fakt ma układy w PO, bo nawet Tusk tam chodzi, a ze zaprzeczaja.. wszyscy zaprzeczają"

Doszukujesz się spisków tam gdzie ich nie ma. O jakim układzie PO z Faktem ma świadczyć to zdanie? Czy to już jakaś paranoja?

Oswajanie tabloidu, czyli przeciągnięcie go na swoją stronę: najpierw przez gościnne redagowanie gazety przez Tuska, plus prawdopodobne zwolnienie wicedyrektor po żądaniu tego przez Fakt.

Ratusz zaprzecza, że nie zwalania po artykułach prasowych i dlatego przytoczyłem stosowany przykład. Jasne?

I nigdzie nie pisałem, że jestem apolityczny, moje poglądy są znane do żadnej partii nie należę.

pretm pisze...

A to pisanie o tym, że "Tusk wspierał swojaków." to chyba jakiś kompleks niemiecki jest.

Turabat pisze...

juz się chociaż nie pogrążaj:)

nie rozmawiasz ze statystycznym wyborcom PiS-u, więc daruj sobie proszę te manipulacje.

Nie jestem zdenerwowany, bo to co piszesz akurat mnie smieszy.

Nie dopatruję się spisku, a tylko prostackiej manipolacji w tekscie o którym rozmawiamy.

A twoje dzialanie sprowadza się do szukania co kto w Ratuszu powiedział i dorabianiu tezy że jest inaczej.

pretm pisze...

Faktycznie nie ma co dalej tłumaczyć, bo i tak wiesz swoje tzn. w swoim przekonaniu jesteś mądrzejszy od "statystycznego wyborcy PiSu" i zawsze wiesz, że Ratusz ma rację.

"A twoje dzialanie sprowadza się do szukania co kto w Ratuszu powiedział i dorabianiu tezy że jest inaczej."

Kwestionujesz przykład z zatrudnieniem Cieliszaka? Na jakiej podstawie?

turabat pisze...

nie nie kwestionuję, bo nie znam sprawy.

BTW. Czy to czasem nie ty pisaleś teksty do Kroniki Filmowej?

zorba1 pisze...

Turabat to jest blog pretm-a i może tutaj pisać co chce. Jak Ci sie nie podoba to możesz nie czytać.
Bardzo dobrze opisuje rzeczywistość bufetlandu.

Anonimowy pisze...

turbat o co Ci chodzi napisz jasniej.
może prypadkiem masz ksywe hgw-bufetowa?

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.