25 paź 2007

Prawie poseł Lech Jaworski.

Przykra historia spotkała Lecha Jaworskiego. Najpierw jego własna partia pozbawiła go stanowiska przewodniczącego Rady Warszawy (za zbyt duża lojalność wobec Pani Prezydent) a teraz to.

W poniedziałkowym Telewizyjnym Kurierze Warszawskim został przedstawiony jako przyszły poseł PO i opowiadał, jakie to doświadczenia z pracy w samorządzie przeniesie do Sejmu.

Nastał wtorek i oficjalne wyniki, no i z posła Jaworskiego został tylko prawie poseł Lech Jaworski.

Nauka z tego taka, że nie należy cieszyć się przed oficjalnymi wynikami. Lech Jaworski nie ma co się martwić, nowy rząd będzie potrzebował takich ludzi jak on. A konkretniej Lecha Jaworskiego i jego notesu, bo wracają czasy rozdawania stanowisk w mediach publicznych. I tylko Włodzimierza Czarzastego będzie brakowało ;)

Z innych zawiedzionych wynikami: na pewno należy do nich Zbigniew Poczesny, protestujący na Targówku przeciw kupcom przy ul. Radzymińskiej, któremu przepowiadałem mandat. Na Targówku otrzymał 887 głosów.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.