18 wrz 2007

Powrót do przeszłości, czyli komentarze w sprawie Le Madame.

Trafiłem na stronę archiwizującą artykuły, które pojawiły się w ramach "walki w obronie" klubu Le Madame.

Kilka z cytatów z komentarzy obrońców na przestrzeni kilku miesięcy:

Wojciech Olejniczak (SLD):
Jest to bardzo niepokojące, bo pokazuje, w jaki sposób władza zamierza rozprawiać się z myślącymi inaczej niż ona.
Kazimiera Szczuka i manifest Obywatelskiego Komitetu Okupacyjnego:
Prowadzący manifestację naczelny "Przekroju" Piotr Najsztub poprosił Kazimierę Szczukę, by przeczytała manifest Obywatelskiego Komitetu Okupacyjnego Le Madame. "Sprawa klubu przestała być kwestią istnienia tego miejsca. Le Madame stała się symbolem. Miasto nie może być własnością jednej partii. Miasto należy do jego mieszkańców, nawet jeżeli mamy inne poglądy" - czytała Szczuka.
Dorota Jarecka (Gazeta Wyborcza):
Gdyby Le Madame była w Berlinie, już dawno dostałaby od miasta dotację i propozycję wynajęcia innego, lepszego lokalu, jeśli z jakichś powodów, np. hałasu, który dręczy mieszkańców, nie może pozostać w starym. W Warszawie płaci mandat.
Mój ulubiony. Roman Pawłowski (Gazeta Wyborcza) o burmistrzu, którego wybrała rada dzielnicy wyłoniona w wyborach:
Jak widać, działania burmistrza (Kowalski? Kowalczyk? Kowalewski?) spotkały się z pełnym zrozumieniem i akceptacją ludu Warszawy. Niektórym mieszkańcom imponują tacy damscy bokserzy, którzy umieją odpowiednio przywalić słabszemu. Nasłać na młodzież karki z firmy ochroniarskiej, policję i komornika. Zaspawać drzwi. Kopa w d... i po robocie.
Krystyna Kofta:
Chodzi o walkę o wolność. Klub stał się symbolem tej walki, bo teraz krok po kroku nam tę wolność się odbiera.
Magdalena Dubrowska (Gazeta Wyborcza):
Le Madame ma szansę stać się miejscem historycznym, symbolem walki z biurokratycznym betonem i mieszczańską pseudomoralnością. Proponuję powołać Front Wyzwolenia Le Ma i nie ustawać w tworzeniu alternatywnej kultury. Historia z Koźlej 12 to smutny przykład tego, co znaczy okno otwarte na zamknięty świat.
Roman Pawłowski (Gazeta Wyborcza):
Mam nadzieję, że także inne osoby ze środowiska artystycznego, którym w przyszłości władza zaproponuje przejęcie Le Madame, zachowają się równie uczciwie i będą respektować moralne prawo Stowarzyszenia Le Madame do miejsca przy ulicy Koźlej.
Hmmm. Co tam straty dla miasta i nie płacenie czynszu gdy ktoś ma "moralne prawo" nadane przez Gazetę Wyborczą.

Seweryn Blumsztajn:
Zniknęło ciekawe kolorowe miejsce Le Madame, a lokal po nim stoi pusty. Bo burmistrz Brodowski i jego partia nie lubią pedalstwa, lesbijstwa, lewicowców, ekologów, kolorowych i różnych takich.
Seweryn Blumsztajn raz jeszcze:
Mam propozycję dla burmistrza: niech wynajmie lokal po Le Madame jakiejś agencji towarzyskiej. Burdel to instytucja tradycyjna i heteroseksualna. Przywiązani do tradycji i wartości chrześcijańskich radni PiS-u na pewno poprą taką decyzję.
I ani słowa o prawomocnym wyroku sądu.

Ale na szczęście dla obrońców te wysiłki sprzed roku nie poszły na marne. Pani Hania pomoże a atrakcyjne 2 tysiące metrów kw. już prawie czeka. Bo w końcu nikt nie będzie walczył w obronie Europejskiego Instytutu Naukowego, który ma umowę na dziesięć lata i płaci miastu, co miesiąc prawie 20 000 zł.

Tylko, jeżeli HGW odbierze fundacji lokal a następnie przegra w sądzie np. odszkodowanie to nie ma mowy, aby miasto je płaciło z naszych pieniędzy. Rachunek niech płacą obrońcy, z Czerską na czele.

5 komentarzy:

Butcho pisze...

Klozeta W. nie zadziwi mnie juz niczym. Takie indywidu jak Wronski, Pawelka :) czy tez sam ich wodz AdaM. to jedna wielka kloaka mysli i slow. Klamia, wyzywaja a gdy ktos smie powiedziec o nich choc slowo prawdy lezą do sądu w obronie swej niestniejącej czci. Jesli Klozeta W. jest tuba wykształciuchów to jak nazwac tych Panów ? Chyba ich wlasnym slowem Hunwejbini ze swa Czerwona Gazetka.

kataryna pisze...

Świetny patent na biznes! Wynajmuję od miasta lokal w świetnym punkcie, przerabiam na drogą knajpę, ogłaszam ją "gay-friendly" i przestaję płacić czynsz. I niech mnie spróbują wywalić homofoby! Niech miast dokłada do mojego interesu z publicznej kasy.

Ciekawe co ze "świętym prawem własności" właściciela lokalu czyli miasta. Czy to prawo obowiązuje tylko jak trzeba oprotestować pomysły odbierania nielegalnie zdobytych majątków przekręciarzom? Jak na prawa właściciela nastają środowiska lewicowe to im wolno?

Lewactwo jest jednak obrzydliwe w swoim zakłamaniu. Wylazło z tych wszystkich komentarzy. Choćnie wykluczam, że niektórzy użyteczni idioci mogli sobie nie zdawać sprawy z tego jak sytuacja wyglądała naprawdę i uwierzyli we wszystko co przeczytali w Gazecie. Jak to wykształciuchy.

Jaform pisze...

Proponuję napisać do TVN24 emaila jaka afera się szykuje niech odpalają czerwony paseczek u dołu ekranu...

pretm pisze...

Jeszcze jeden komentarz Seweryna Blumsztajna w tematyce "zakłamania". Tym razem po odzyskaniu przez miasto zadłużonej restauracji na Nowym Świecie:

"Wreszcie dobra wiadomość. Urzędnicy miejscy potrafią wyrzucić z lokalu niepłacącą czynszu firmę, którą stać na adwokata. To niezwykłe wydarzenie - nic dziwnego, że towarzyszyła mu armia dziennikarzy i fotoreporterów. Do tej pory udało się tego dokonać tylko z alternatywnym klubem. Z tym że tam nie chodziło o pieniądze, ale tylko o ideę: PiS-owski burmistrz Śródmieścia nie lubił zbyt kolorowego towarzystwa.

Liczymy na ciąg dalszy, czyli eksmisję największego dłużnika Adama Gesslera. To ważny test wiarygodności ekipy, która już ponad pół roku rządzi naszym miastem . Bowiem tylko korupcja urzędników mogła pozwolić Gesslerowi przez kilkanaście lat ignorować wszystkie próby wyegzekwowania od niego długu. Chcielibyśmy wierzyć, że coś się w tych sprawach zmieniło."


Równi i równiejsi.

pretm pisze...

"niech odpalają czerwony paseczek"

Czerwony pasek byłby wtedy gdyby PiS miał coś wspólnego z tym ;)

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.