5 wrz 2007

O cichym bohaterze piątkowego wieczoru.

Cichym bohaterem znanej wszystkim piątkowej konferencji prokuratury był monitoring.

Głównie chodziło o kamery monitoringu w hotelu Marriott, ale i ważną rolę odegrał monitoring miejski, który pozwolił prokuratorom na dokładne odtworzenie przejazdu ministra Kaczmarka przez Warszawę.

Taką grafikę (za tvn24.pl) zaprezentowała prokuratura po przeanalizowaniu zapisów z kamer:



I generalnie byłoby tyle w tym temacie, ale w sobotę nie mogłem wyjść ze zdziwienia jak w radiowej Trójce Mariusz Ziomecki (Przekrój) zaczął narzekać w tym stylu: no proszę, można śledzić ministra jak jeździ po Warszawie, do czego to doszło, wszyscy jesteśmy śledzeni.

Ponieważ nowa ekipa jest wyczulona na głos salonu i wpływowych dziennikarzy a do tego są tam lewicowcy, którzy uwielbiają uderzać w tony "państwo śledzenia/podsłuchów itd" to chciałbym powiedzieć zdecydowanie: łapki precz od monitoringu miejskiego.

Tak, zapis z kamer wykorzystano do prześledzenia drogi jaką przemieszczał się podejrzany, ale monitoring jest przede wszystkim ważnym elementem dbania o bezpieczeństwo mieszkańców. Wystarczy zacytować następujące dane:
Skuteczność monitoringu wizyjnego w walce z przestępczością nie budzi żadnych wątpliwości. Według danych z Komendy Stołecznej Policji, w miejscach objętych monitoringiem, po zainstalowaniu kamer przestępczość spadła o 50-60%.
Źródło: Zakład Obsługi Systemu Monitoringu, link do strony.

Mam nadzieję, że miasto będzie kontynuować inwestycje poczynione w poprzedniej kadencji. Jak na razie w lipcu ogłoszono przetarg "Rozbudowa monitoringu wizyjnego nowe pubkty kamerowe", w ramach którego monitoring miał być zwiększony o 40 nowych punktów kamerowych w 11 dzielnicach. Ale 21 sierpnia przetarg unieważniono.

Uzasadnienie:



Popytam jeszcze w tym temacie i planach miasta w temacie rozbudowy monitoringu.

Kilka linków dla zainteresowanych:

Więcej o monitoringu w Warszawie.

Jak to robią w UK, czyli film dokumentalny Caught on Camera CCTV z BBC w sześciu częściach.

I trochę krytyki w filmie Suspect Nation (Channel 4).

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Witam dobrze że są takie strony które "opisują" władze. Napiszę trochę nie na temat.Trafiłem tu przez przypadek szukając informacji na temat stadionu i mam tylko jedną refleksję (nt. Polityki ogólnie )
Jest coraz gorzej (winę ponoszą wszyscy i PiS i PO i LiS i cała reszta , oraz media) ,zamiast rozwiązań rzeczywistych problemów to ciągłe kłótnie i bzdury w stylu "ten nic nie zrobił tamten ma lepsze pomysły ale..." / czy informacje"...był śledzony".
Wg mnie przydała by się jakaś aleternatywna partia składająca się tylko z ludzi młodych , a władze Powiatowe i miejskie powinny być bez partyjne.

pretm pisze...

Nie jestem przekonany czy partia składająca się tylko z młodych ludzi dysponowałaby wystarczającym doświadczeniem do objęcia wszystkich złożonych mechanizmów władzy.
Młodzi ludzie powinni być zapleczem dla partii politycznych i to co postulowałem np. w ramach przewidywania listy PiSu to postawienie w dużej ilości na młode osoby.

Chyba bezpartyjności w samorządach nie osiągniemy. Przynajmniej nie na poziomie dużych miast. Dobrym wyjściem byłoby konsekwentne stawianie na rzeczywiste konkursy w obszarach "niepolitycznych".

pretm pisze...

PS Jeżeli szukasz postów o Stadionie, które pojawiły się na BW to poniżej link do zbioru z zakładką stadion

Jaform pisze...

UPR - UNIA POLITYKI REALNEJ. Chyba takiej partii szuka "anonimowy". I oczywiście nie żebym coś tu reklamował xP

Anonimowy pisze...

UPR to nie Ci od Pana Janusza K?
Ale dziękuje za alternatywę do głosowania :) obejrzę pomyślę. Co do moich "wywodów" w polityce brakuje mi kogoś pokroju
Józefa Piłsudskiego. Ja polityką się nie interesuje zbytnio ,ale odnoszę wrażenie że dużo jest szumu a mało konkretnych działań zwłaszcza w sprawie rozwoju gosp.
Dla mnie kolejne rządy dały tylko jedno : uciekło sporo Moich znajomych i sąsiadów do krajów UE ,zobaczymy czy wrócą...

Żołnierz Regana pisze...

Anonimowy pisze...
... uciekło sporo Moich znajomych i sąsiadów do krajów UE ,zobaczymy czy wrócą...

5 wrzesień 2007 18:43:00 CEST

Wrócą, wrócą w większości.Ale...,już nie założysz z nimi "partii młodychh" -po prostu,oni już nie będą pasować to określenia "młody".
PS. Wiem to z autopsji:)

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.