17 wrz 2007

72 000 złotych.

72 000 złotych. Taki był koszt zleceń wykonywanych przez kancelarię prawną "Baker & McKenzie Gruszczyński i Wspólnicy" w celu ratowania mandatu Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz Waltz (profesor Michał Kulesza reprezentował Panią Prezydent przed sądem i przygotowywał skargę do WSA).

Do tego należy również dodać 6 000 zł, które były wydane na jeszcze jedną opinię prawną. Wszystko to konsekwencja sprawy z oświadczeniem o działalności gospodarczej małżonka Pani Prezydent. I żeby było jasne: nie byłoby sprawy, gdyby nie spóźnienie Hanny Gronkiewicz Waltz.

Ponieważ była to miejska kasa niech każdy sam oceni, czy uważa ten wydatek za konieczny.

Są to informacje, jakie otrzymałem dzisiaj w odpowiedzi na mój wniosek o dostęp do informacji publicznej wysłany 6 lipca.



Pozostaje pytanie, dlaczego tymi sprawami nie zajęli się prawnicy z miejskiego Biura Prawnego, którzy mają to wpisane w swoje obowiązki (z regulaminu miasta: "wykonywanie zastępstwa procesowego przed sądami powszechnymi, wojewódzkimi sądami administracyjnymi, Naczelnym Sądem Administracyjnym, Sądem Najwyższym i innymi organami orzekającymi w sprawach: przekazanych przez Prezydenta, Zastępcę Prezydenta, Sekretarza").

PS. Jutro wydatki związane z "białym miasteczkiem".

19 komentarzy:

washko pisze...

To jeszcze zapytaj czy był przeprowadzony przetarg, bo 72 tysiące, to "trochę" więcej niż 6000 euro, o których była mowa w art. 4 pkt 8 ustawy o zamówieniach publicznych w brzmieniu sprzed 14. czerwca 2007 r.

pretm pisze...

Zrobiłem błąd nie pytając o ten przetarg od razu, ale nie spodziewałem się, że wydatki mogą przekroczyć tą kwotę od której wymaga się przetargu.

Z drugiej strony może być tak, że jest to kilka zleceń rozbitych tak, aby nie przekroczyć tych kilku tysięcy EUR.

washko pisze...

Nie można tak rozbijać zleceń, gdyż zakazuje tego art. 32 ust. 2 ustawy.
Żeby było jednak jasne - urząd musiał stosować przepisy ustawy, ale mógł wybrać tryb przetargu "z wolnej ręki", co w świetle art. 5 ustawy pozwalało nie stosować warunków dopuszczalności tego trybu określonych w art. 67 ustawy (faktycznie zatem bez żadnych warunków mógł zastosować ten tryb).

Myślę jednak, że istotne jest czy rzeczywiście tak było, że kolega (?) pani prezydent dostał fuchę od miasta na niebagatelną sumę.

Zważywszy na stawki usług prawniczych w stolicy, które w kancelariach pokroju Baker McKenzie wahają się zwykle od 800 do 1500 zł za godzinę, to suma 72000 oznacza, że spędzono nad tą sprawą od 48-90 godzin pracy!
A przecież są te ceny za godzinę są z kosmosu i sądzę, że bez problemu można było dostać równie sensowną usługę za np. 500 zł. Przy takiej cenie należałoby pracować 144 godziny.

pretm pisze...

Do rozważań należy też dodać dwie kwestie.

Już dwa dni po publikacji Dziennika, która rozpoczęła całą sprawę profesor Kulesza był przedstawiany jako prawnik, który będzie reprezentował HGW przed sądem administracyjnym.

No i profesor Kulesza występował na majowej konwencji Platformy w charakterze eksperta PO, co moim zdaniem jest dosyć niezręczne w momencie kiedy jego kancelaria otrzymuje pieniądze od miasta zarządzanego przez wiceprzewodniczącą tej partii.

Anonimowy pisze...

Idę o zakład, że żadna z gazet ani telewizji (np. TVN hehe) nie zajmie się w tej chwili tym tematem.

Może podrzucić temat Superakowi albo Faktowi?

pretm pisze...

"nie zajmie się w tej chwili tym tematem."

No bo w końcu to tylko drobne a mamy kampanię i nie ma co się narażać przyszłej władzy.

Anonimowy pisze...

No tak - jeszcze peusona HGW z zemsty odetnie TVN od przekazu z kameu monitouingu i Augustówka nie będzie miała jak nadawać infoumacji o koukach w Wawie.

Anonimowy pisze...

Ja proponuje do prokuratury zgłosić tą sprawę. Miasto NIE ZROBIŁO przetargu, co łatwo sprawdzić.

krakus pisze...

jak to dlaczego nie zrobili tego urzedaski z Ratusza?, poniewaz Hania otacza sie "profesjonalistami klucza partyjnego", ktorzy nie maja czasu na takie sprawy, tzn. nie maja zielonego pojecia o rzeczowym reprezentowaniu swego zawodu. Hanka przeciez chciala "odsunac PiS od wladzy..." a nie rzadzic sprawnie stolica.

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem. Dlaczego Bufetowa skutki swojej indolencji próbuje likwidować z moich pieniędzy? Dlaczego nie wynajęła sobie prywatnie prawnika? Albo przynajmniej nie skorzystała z ratuszowych prawników, których i tak już opłacamy?

pretm pisze...

"Dlaczego nie wynajęła sobie prywatnie prawnika? Albo przynajmniej nie skorzystała z ratuszowych prawników, których i tak już opłacamy?"

To są dokładnie te pytania, które powinni zadać jej dziennikarze.

Anonimowy pisze...

Napisz o planie reaktywacji "Le Madame"

http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4497466.html

pretm pisze...

"Napisz o planie reaktywacji "Le Madame"

Napiszę. Skończę tylko temat wydatków.

zorro pisze...

bacznie obserwuję jak się sprawy potoczą...

j pisze...

Co do przetargu, to nie ma sie co czepiac - uslugi prawne moga byc zamawiane z wolnej reki nawet powyzej 6000 euro (obecnie 14000).

pretm pisze...

"Co do przetargu"

Ten temat już zostawiłem, bo wskazano mi, że faktycznie nie ma tu takiej konieczności.

pretm pisze...

Ale i tak należy podkreślić, że nie o przetarg głównie chodziło.

Anonimowy pisze...

Swietny jest ten Pański blog.Gratuluję pomysłu,a zwłaszcza konsekwencji.
Szkoda,że w moim mieście Częstochowie nikt nie ma odwagi robić czegoś podobnego,a mamy równie niezwykłego prezydenta Tadeusza Wronę i rządzi już 4-tą kadencję,a miasto ledwie dyszy od tych rządów!Pozdrawiam

LukaszFranciszekSwiniarski pisze...

Wydatek na usługę prawną może budzić wątpliowści, ale trzeba pamiętaź, że sprawę HGW wygrała, więc miała rację, a tym samym ktokolwiek zgłosił tą sprawę już zmarnował pieniądze podatników (niezależnie 72 tys czy wynagrodzenie dla prawników z urzędu).
Możliwe też, że udowodnienie niewinności (czy racji) tyle po prostu kosztuje i potrzeba porządnych prawników, żeby to potwierdzili przed sądem (ech)
Wracając do początku kwestionowałbym w ogóle zaistnienie takiej sytuacji. Czy powód nie powinien być obciążony kosztami procesu?

Niemniej także gratuluje blogu, czasem trochę za kąśliwy, ale tak trzeba chyba pisać o politykach.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.