31 sie 2007

Walczący z mostem.

Jakby brakowało Ratuszowi innych problemów.

Na początku sierpnia zamieściłem fragment tekstu autorstwa radnego Platformy (rady dzielnicy Żoliborze), który rozważał w nim czy nie lepiej zrezygnować z budowy mostu Krasińskiego. Okazuje się, że jego zdanie podziela cała rada dzielnicy.

Fragment z Życia Warszawy:
Żoliborz nie chce mostu Krasińskiego. Rada dzielnicy niemal jednogłośnie przyjęła stanowisko, że most nie jest potrzebny, a przeznaczone na niego pieniądze lepiej wydać na Euro 2012.

Pomysłodawcą jest radny PO Adam Kalinowski. Uważa, że budowa mostu może poczekać, bo będzie to tylko przeprawa lokalna.
– Uważamy, że można odsunąć tę inwestycję i skupić się na Euro – mówi Adam Kalinowski. – W Warszawie jest za dużo hałasu, zanieczyszczeń, dlatego ważniejsze jest usprawnienie transportu publicznego i ograniczenie ruchu samochodów.

Kalinowski dodaje, że lepiej, aby najpierw powstał most Północny, bo przeprawy oddalone od Centrum są najczęściej wybierane przez kierowców.

Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy, jest zaskoczony pomysłem radnych (pretm - nie byłby zaskoczony gdyby ktoś w Ratuszu czytał teksty radnych zamieszczane na stronach dzielnicy).

– Dziwi mnie, że ktoś uważa za niepotrzebny jakikolwiek most w Warszawie – mówi Wojciechowicz. – To rzeczywiście będzie przeprawa lokalna, ale też pomocna do rozładowania korków na pozostałych mostach. Wydaje mi się, że rezygnowanie z mostu Krasińskiego to zły pomysł.
Źródło: ASAB, Radni Żoliborza: pieniądze na Euro, a nie na most, Życie Warszawy, link do strony.

No to mamy kolejny konflikt.

2 komentarze:

Jaform pisze...

a w którym miejscu dokładniej miał być ten most?

pretm pisze...

Tu można zobaczyć miejsce (mapy Google), czyli na przedłużeniu ulicy Krasińskiego:

Link

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.