19 lip 2007

Konflikt pomiędzy PO i LiD, czyli o statucie miasta na wesoło i na poważnie.

Jak do tej pory polidowa koalicja była zgodna. Zgoda panowała głównie w sprawie dzielenia stanowisk w dzielnicach lub miejskich spółkach i obronie Pani Prezydent przed złym PiSem.

Teraz nadszedł czas pierwszego konfliktu:) O odwołanie do Boga w preambule statutu miasta.

Z Gazety Wyborczej:
Projekt statutu miasta odwołuje się do Boga. Współrządzący miastem LiD tego nie chce. - W mieście, którym rządzę, zapis o Bogu będzie - twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). - Wiara w Boga jest dla radnych natchnieniem do pełnienia służby publicznej - popiera ją lider PiS.

Wczoraj tekst recenzował SdPl, jeden z udziałowców LiD-u. Niepokój partyjnych działaczy, którzy zorganizowali konferencję "Projekt statutu m.st. Warszawy: potrzeba więcej odwagi" wzbudziła preambuła. A szczególnie odwołanie do Boga. - Statut miasta to nie jest dokument tej rangi, by zaczynać go barokowym wstępem. Po co w relacje między miastem a dzielnicami mieszać samego Boga? - pyta Piotr Guział (SdPl).

Socjaldemokracja postanowiła przejąć inicjatywę. Fragment statutu "(...) ufni, że w pracy dla naszego Miasta nie zabraknie nam siły i wytrwałości, których źródłem dla wielu z nas jest wiara w Boga" proponuje uzupełnić słowami "a dla wielu z nas nie jest". W lżejszym wariancie partia dopuszcza też zastąpienie słów "dla wielu" określeniem "dla niektórych" albo "dla części".

Za utrzymaniem zapisów jest także prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. To z jej programu wyborczego przepisano preambułę. - Zapis o wartościach chrześcijańskich jest w polskiej konstytucji. Podobnie jak Angela Merkel uważam, że powinny znaleźć się też w konstytucji unijnej - mówi prezydent. I dodaje, że w mieście, którym rządzi, zapis o Bogu będzie: - Możemy dyskutować jedynie o samym sformułowaniu.
Źródło: Iwona Szpala, Boska koalicja PO-PiS, Gazeta Wyborcza Stołeczna, link do strony.

Najwyraźniej niektórzy radni z lewej strony i Pani Prezydent zapomnieli, że w trakcie upałów należy unikać przebywania na nasłonecznionym terenie bez nakrycia głowy. Dlaczego?
Co się dzieje z człowiekiem w czasie upałów?

Mózg się gotuje - Słabe ciśnienie krwi powoduje, że do mózgu nie docierają konieczne dla jego pracy składniki - np. glukoza. Słabnie przewodzenie impulsów nerwowych. Pojawiają się halucynacje.
To pewnie stąd tyle emocji na temat, nad którym można spokojnie dyskutować później.

Zabawne są też komentarze pod artykułem na stronach Gazety. Wystarczy jedna wypowiedź HGW (np. "W mieście, którym rządzę, zapis o Bogu będzie") i już niektórzy przygotowują stos. Takie są konsekwencje jak się postawiło na lewicowy elektorat.

I już na poważniej, czyli o aktualnym stanie prac nad statutem w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim:

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Łomatko, to jest ten statut, który rzekomo był już gotowy w październiku zeszłego roku i zaraz miał być uchwalony i tym samym zaprowadzić porządek w mieście? To to, co tak szumnie zapowiadane w bufetowej kampanii teraz dopiero z mozołem się pisze?

GreD pisze...

Nie wiem ale jesli tak, to pewnie tamten byl zly bo pisowki ;)

Anonimowy pisze...

Przecież HGW to Grześkowiak bis :)))

zx

pretm pisze...

Statut z kampanii trzeba było wyrzucić do kosza bo nie przewidywał pewnych rozwiązań prawnych, które obowiązują.

hiob pisze...

poprzedni ststut byl tylko widmowy...widzial go ktos? To co czytalem z propozycji Jaworskiego ma sens tyle tylko czy rzeczywiscie pozwola mu go przeprowadzic w takiej formie. Szkoda mi tego Jaworskiego - teraz jak go odwołali LiD z Golimontem sie rozpanosza na całego.

stachurska1 pisze...

Był kiedyś taki dowcip jak to Bóg aby zrobić Polakom na złość za pychę ulokował ich ojczyznę pomiędzy Rosją a Niemcami a na dodatek góry dał na południu a zimne morze na północy. Teraz zdaje się przypomniał sobie o nas i Warszawie dał HGW, uczniom Romana a posłankom kurwiki. Czytam sobie tak przypisy bufetowe i przypomniał mi się Bułat Okudżawa:" ...Boże daj grzesznikowi skruchę, a mnie w opiece swej miej". Życzmy HGW skruchy, mądrości i pokory. A.

Anonimowy pisze...

gówno roztarte szmata

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.