30 cze 2007

Podsumowanie na Bufetowa Watch. Czerwiec 2007.

Kilka tematów, które moim (nieobiektywnym, złośliwym itp.) zdaniem były najciekawsze w czerwcu.

Hanna Gronkiewicz Waltz i jej "przyjaciele" z Platformy.

W tym miesiącu słabnąca pozycja Pani Prezydent w jej własnej partii była tematem powracającym, co jakiś czas. Dlaczego słabnąca? Do takiego wniosku może prowadzić powiązanie kilku informacji.

Najpierw przyjaciele z Platformy wycieli kandydatów promowanych przez HGW do zarządu regionu partii. Później najprawdopodobniej bez błogosławieństwa Pani Prezydent odpowiedzieli na list PiSu z ofertą porozumienia programowego. Pani Hania musiała się bardzo zdenerwować, bo w programie Tomasza Lisa 9 razy wykrzyczała "Nigdy z PiSem".

I na koniec jej przyjaciele z Platformy zmusili do rezygnacji Lecha Jaworskiego, który jako przewodniczący Rady Warszawy karnie wykonywał polecenia z Ratusza i był "wiernym żołnierzem Pani Prezydent". Pomimo tego, że jak opisywała prasa jeszcze w nocy współpracownicy HGW próbowali namawiać radnych do zmiany decyzji. Efekt? Tylko pięciu z dwudziestu siedmiu radnych PO nie chciało odwołać Jaworskiego.

Czy to wszystko kara za ten tajny plan (według Super Expressu) startu w wyborach prezydenckich w 2010 lub 2015 roku?

Pani Prezydent należy przypomnieć: "Boże, chroń mnie od przyjaciół, bo z wrogami sam sobie poradzę."

Więcej w tym temacie:

I po Lechu Jaworskim.

Relacje w prasie z rezygnacji Lecha Jaworskiego.

Hanna Gronkiewicz-Waltz w programie "Co z tą Polską?" raz jeszcze.

HGW "nie umie skutecznie tworzyć lokalnego zaplecza politycznego".

Zgoda na budowę spalarni.

Podręcznikowy przykład polityka, który mając na uwadze tylko własny interes (tzn. zdobycie władzy) składał obietnicę wyborcom, co do których mógł mieć wiedzę, że nie mogą być zrealizowane.

Kiedy Pani Prezydent na początku czerwca powiedziała, że będzie ogłoszony przetarg na budowę spalarni na terenie oczyszczalni Czajka, rozłożyła ręce i powiedziała, że decyzja zapadła długo przed tym jak została Panią Prezydent. Należy przypomnieć, że w trakcie kampanii wyborczej była w Brukseli i rozmawiała z unijnymi urzędnikami na temat oczyszczalni. Po powrocie nadal twierdziła, że jest możliwość zmiany lokalizacji spalarni. Czy wtedy już wiedziała, że jest to niemożliwe?

Jej podejście do dialogu społecznego z protestującymi mieszkańcami podsumowuje spotkanie na którym była zapowiedziana jej obecność i na którym się nie pojawiła. Podobno miała inne spotkania, ale następnego dnia zapytana przez dziennikarkę Gazety Wyborczej nie umiała sobie przypomnieć, jakie to były spotkania.

O sprawie spalarni pisałem:

Przetarg na spalarnię na terenie oczyszczalni Czajka będzie ogłoszony!

O "dała wyborcom nadzieję".

"Ekologia a polityka", tylko dlaczego mamy zapominać o obietnicach z kampanii?

Władze miasta nie pojawiły się na spotkaniu z mieszkańcami Białołęki?

O "miała już zaplanowane spotkania".

Komendant Straży Miejskie pyta pielęgniarki blokujące Aleje Ujzadowskie, jakie mają życzenia.

Najpierw pozwolono na przejście pielęgniarkom Krakowskim Przedmieściem i Nowym Światem pomimo obiecywania w kampanii, że Trakt Królewski będzie wyłączony dla demonstracji. Następnie w nocy na polecenie Pani Prezydent komendant Straży Miejskiej przyjeżdża do pielęgniarek i nie interesuje go jak przerwać blokadę jednej z warszawskich ulic, ale to jak funkcjonariusze straży miejskiej mogą pomóc w kontynuowaniu protestu.

Teraz władze miasta wydają pozwolenia na obozowisko w Alejach Ujazdowskich na czas nieokreślony (teoretycznie zgoda najpierw była do 30.06, ale później wydłużono ją do 15.07). Ale skoro elektorat HGW tego chce to pewnie wszystko jest w porządku.

Więcej w tym temacie:

"Wyłączenie Starego Miasta i Traktu Królewskiego dla demonstracji i zgromadzeń" a rzeczywistość.

Straż miejska chciała pomagać w proteście a HGW pielgrzymuje do pielęgniarek?

Rząd kontra HGW w sprawie politycznego wykorzystywania protestu.


Komendant Straży Miejskiej pyta pielęgniarki jakie mają życzenia.

BW na YouTube.

Część materiałów filmowych (głównie z TVP3), które są publikowane on-line i odnoszą się do poszczególnych tematów umieszczam teraz na YouTube. Link do kanału bufetowawatch.

Jak zawsze dziękuję za odwiedzanie i za komentowanie.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A jak sobie Bufetowa radzi z warszawskimi szpitalami?
Na Banacha grozi zamknięcie, Barską ewakuowali, gdzie się będą warszawiacy leczyć, jeśli pani prezydent przyłączyła się i wspomaga strajk roznosząc kanapki?
Może chociaż ten szpital na Ursynowie buduje, czy to też było tylko w ramach kampanii?

Anonimowy pisze...

Szpitala na Ursynowie już nie buduje, bo tam, gdzie było miejsce na szpital to ona nie chce, bo to złe miejsce, wybrane przez PiS, a tam, gdzie Dosia zna dobre miejsce, to akurat jest własność pewnej "zaprzyjaźnionej" firmy, która zażyczyła sobie za działkę bardzo dużo pieniędzy. Chwilowo nie ma dobrej atmosfery do takich inwestycji w stylu piskorskim, bo można wyjść z pracy w kajdankach, więc bufet na razie czeka, dowozi kanapki strajkującym lewakom i patrzy jak się rozwinie sytuacja.

jasio pisze...

Się pogubiło to...boję sie napisać kobieta, bo nie wiem czy to aby ten gatunek...
Czego ONO właściwie chce, bo doprawdy już nie wiem?

danz pisze...

Jasio masz rację: "niezpisem" nie jest kobietą, to byłby obrzydliwy sexizm.

Warszawiak pisze...

I o co cały ten szum ? Wytykaćie tej Pani, że kłamie,a czego się spodziewać po takiej osobie, która od początku kłamie. Oszukała przy oświadczeniu majątkowym, oszukała mieszkańców Białołęki , a jedyne jej " osiągnięcia ", to zakaz organizowania Sylwestra w Warszawie i Święto Hanuki. Pozdrawiam wszystkich Warszawiaków, kórzy na nią głosowali i dali się wkręcić. Ogólne SZALOM

pretm pisze...

"Wytykaćie tej Pani, że kłamie,a czego się spodziewać po takiej osobie, która od początku kłamie."

Gdybym nic nie robił i za cztery lata krzyczał "Pani Prezydent kłamała" lub "Pani Prezydent nie spełniła obietnic" ktoś powiedziałby "Udowodnij" i wtedy nie miałbym argumentów. Ten blog to rejestracja obietnic i działań.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.