11 cze 2007

O "lata za granicę i latać będzie".

Autorzy artykułu w sobotnim Życiu Warszawy zadają pytanie "Co mamy z tego, że nasza władza jeździ po świecie". Przedstawiają porównanie liczby wyjazdów zagranicznych Hanny Gronkiewicz Waltz i Lecha Kaczyńskiego i pytają o efekty.

Fragmenty:
W ciągu pół roku odwiedziła Brukselę, Rzym, Madryt, Chicago i Berlin. Pojechałaby jeszcze do Nowego Jorku, ale zabrakło jej sił. Pięć zagranicznych wizyt to maksimum, jakie Lech Kaczyński jako prezydent miasta osiągnął w ciągu roku.

Prezydent lata za granicę i latać będzie, bo musi nadrobić czteroletnie zaległości stolicy w międzynarodowych kontaktach – stwierdza Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent. I opowiada historię, która wydarzyła się za rządów poprzedniej ekipy: do Berlina na poważną konferencję na temat zagospodarowania przestrzennego miał jechać p.o. prezydenta Warszawy.

Nie mógł. Wysłał naczelnego architekta miasta. Ten miał za dużo pracy, oddelegował zastępcę. Efekt? – Między burmistrzem Berlina a merem Paryża siedział... naczelnik z warszawskiego wydziału architektury – mówi Jóźwiak. Czy władza ma latać wszędzie? Nie. – Lepiej do Brukseli niż na Seszele – uważa Mikołaj Cześnik, socjolog, i przypomina, że wśród naszych senatorów byli tacy, którzy w czasie jednej kadencję zjeździli cały świat.

– Po owocach ich poznacie – kwituje Paweł Kolas, ekspert m.in. w zakresie promocji i inwestycji. – Zagraniczne wizyty samorządowców mają sens, jeśli przynoszą korzyści. A czy tak jest, od razu nie sposób ocenić. Trzeba poczekać.
Źródło: Jolanta Molińska, Co mamy z tego, że nasza władza jeździ po świecie, Życie Warszawy, link do strony.

Przy okazji możemy się dowiedzieć, że najwyraźniej jedną z najbardziej strzeżonych tajemnic Ratusza jest budżet tych wyjazdów. Dziennikarze nie otrzymali danych na temat kosztów zagranicznych podróży HGW.

Dla przypomnienia 9 tygodni temu wysłałem podobne zapytanie, pytając również o możliwość otrzymania tekstów wystąpień Pani Prezydent w trakcie konferencji w Madrycie. Bez odpowiedzi.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.