23 cze 2007

Jak Pani Hania estakady na Trasie Siekierkowskiej zbudowała.

Tak się robi PR z przecinaniem wstęg na inwestycjach, na które miało się wpływ minimalny (pieniądze, przetarg, budowa). Po raz kolejny HGW przypisuje sobie inwestycje rozpoczęte i w dużej części zrealizowane za poprzedniej ekipy.
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz otworzyła dla ruchu estakady u zbiegu ulicy Płowieckiej i Trasy Siekierkowskiej. Węzeł składa się z sześciu estakad, z których jedna ma 730 metrów. Uruchomione rozwiązanie drogowe umożliwia bezkolizyjny wjazd na Trasę Siekierkowską od strony Wesołej. – Wiadukty są najwyższe i najdłuższe w Polsce. Jednym słowem szczególne. - podkreśliła Prezydent.

Inwestycje naprawdę ruszyły. Myślałam, że będzie je widać dopiero po roku, a widoczne już są teraz. – stwierdziła Prezydent stolicy.
Źródło: um.warszawa.pl, link do strony.
Dzięki bezkolizyjnemu skrzyżowaniu usprawnił się przejazd między Mokotowem i Wawrem. Zamiast stać w korku, kierowcy mogą rozpędzić się do dużych prędkości. Wczoraj jednak tuż za zjazdami z estakad na ul. Płowieckiej czekała ich niemiła niespodzianka: ustawili się tam policjanci na motorach, którzy wlepiali mandaty.

Budowa estakad ruszyła latem 2005 roku, jeszcze za rządów w Warszawie Lecha Kaczyńskiego. - Już niedługo zaczną się odbiory inwestycji rozpoczętych przez moją ekipę, np. torowiska w Al. Jerozolimskich i estakad bielańskich na Wisłostradzie - zapewniła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która przecinała wstęgę na skończonej budowie.
Źródło: Konrad Majszyk, Szybciej do Płowieckiej, Rzeczpospolita, link do strony.

Z podsumowania lat 2002 - 2006.



Pierwsza do przecinania wstęg i pierwsza do medali. Cała HGW.


3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ten strajk nie jest polityczny, jak to sugerują Kaczorki. Strajk ma zwykłe podłoże - finansowe. Ale nie chodzi wcale o podwyżki. Otóż nasze drogie pielęgniareczki chcą absurdalnych podwyżek z jednego prostegu powodu. Z powodu CBA. Blady strach padł na lekarzy, którzy do tej pory bezkarnie, za cichym przyzwoleniem rządzących, brali łapówki na państwowym. Zainspirowali pielęgniarki do wysunięcia absurdalnych roszczeń. I jaki jest efekt? Jak teraz CBA złapie jakiegoś lekarza, to będzie można mówić o tym, że to zemsta Kaczorków za strajk, prawda? Drugi efekt, może nieco bardziej polityczny, to zamieszanie i krzyki opozycji. Tusk znowu robi wrzask wokół pielęgniarek, madonna Kwaśniewska przyjechała w towarzystwie 3 rosłych ochroniarzy na całe 3 minuty wręczyć różę jednej nieszczęsnej pielęgniarce. ot, taki los biednych, łaska majestatu z góry na nie patrzy.

Strajk pielęgniarek jest absurdalny, bo tak naprawdę ich żądania są nie do spełnienia. Kto widział powdwyżki o 200%? Kto za to zapłaci? Ja, jako podatnik, nie zapłacę. Przejdę do szarej strefy w 200%, i mam gdzieś państwową służbę niezdrowia. Mam dość wyciągania ode mnie pieniędzy. Mam też dość głupoty opozycji, która - gdyby była w roli rządzących - popiera te idiotyczne żądania. Jak dla mnie PO się skompromitowała i to potrójnie. Po pierwsze, popierając zwiększenie wydatków z budżetu, rujnują ten budżet (a gdyby doszli do władzy powiedzą, że Kaczory wszystko schrzaniły). Po drugie, wykorzystują pielęgniarki do tego, by rząd osłabiać, w czasie gdy trwa jednak ważna rozgrywka dla nas (Wspólnota Europejska). Po trzecie, żenujące sceny typu przywożenie herbaty przez Straż Miejską na życzenie Hani Gronkowiec. Ja sobie nie zyczę, żeby z moich podatków Straż Miejska wspierała te panie. Niech one sobie strajkują za własne pieniądze.

Podsumowując, strajk jest zupełnie bezsensowny. Gdzie one były 5 lat temu, 4 lata temu, 3 lata temu? Przecież sytuacja w tzw. służbie zdrowia się nie zmienia.

Jaform pisze...

A tak wogóle to na starzyniaku nic nie robią. jeżdżą, kombinują ale nic się nie dzieje praktycznie...

stachurska1 pisze...

A gdzie one były biedy wybierały szkołę lub studia??? Każdy ma to na co zapracował... no może poza zdrowiem bo je tylko tracimy

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.