15 cze 2007

HGW: "Pan jest podłym seksistą, który nienawidzi kobiet."

Nie oglądałem wczoraj Co z tą Polską, ale jak widać i słychać HGW postanowiła przywołać do porządku Joachima Brudzińskiego za to, że zwrócił się do niej jako do "damy i kobiety".
Spór między sekretarzem PiS a Gronkiewicz-Waltz wybuchł, gdy ten powiedział, że ceni ją bo jest damą i kobietą. - Pan jest podłym seksistą, który nienawidzi kobiet. Pan naruszył polską konstytucję. W normalnym kraju dawno by pan wyleciał z tego programu - krzyczała wzburzona Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Źródło: Link do strony.


Czy wypowiedź Joachima Brudzińskiego była aż tak znieważająca?

Przywykłem do różnych wypowiedzi HGW, ale ta po prostu nie przystoi Prezydentowi Warszawy.

Według tej logiki to nawet Donald Tusk może mieć problemy:
Po niej przemawiał Donald Tusk: - Haniu, jestem z ciebie bardzo dumny. - Hanna Gronkiewicz-Waltz to kobieta ze stali o wielkim sercu.
Źródło: Hanna Gronkiewicz-Waltz prezydentem Warszawy, link do strony.

Czy według wyznawanej poprawności nie powinien powiedzieć "Hanna Gronkiewicz-Waltz to polityk ze stali o wielkim sercu."

A burmistrz Berlina?
- Planujemy też wspólne obchody Roku Chopinowskiego - opowiada dyrektor Jóźwiak. - Burmistrz Wowereit witał naszą panią prezydent z kwiatami pod ratuszem. Długo rozmawiali. Po spotkaniu powiedział, że jest mądrą i urodziwą kobietą.
PS W niedziele na Polsacie 2 będzie powtórka, wtedy nagram i umieszczę jeszcze jakiś fragment.

29 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No ale ja nadal nie wiem kto to jest ta dama o szpetnej, złej twarzy, bazarowym makijażu i zachowaniu przekupy-tandeciary z "jarmarku europa". Mówią, że to "płezydent wałszawy", ale ja pamiętam z plakatów i zdjęć w Gazecie Wyborowej zupełnie inną osobę, młodą, szczupłą, elegancką, zadbaną, uśmiechniętą, chyba padliśmy ofiarą jakiegoś perfidnego oszustwa? Gdyby wszystkie kobiety były takie jak ta pokazana w polsacie, to też bym się stał "podłym seksistą, który nienawidzi kobiet"...

Geralt pisze...

kurna to co ma do niej mowić na Pan eby ją dowartościować?

pretm pisze...

kurna to co ma do niej mowić na Pan eby ją dowartościować?

Lepiej to już w ogóle do niej nic nie mówić, bo albo seksista albo znęcanie psychiczne (tak mówił Jacek Kozłowski jej szef kampanii).

Geralt pisze...

Ale faktycznie swoim zachowaniem pokazala że damą to napewno nie jest. Może i jest to jakiś sposob - przemilczać ją.

pretm pisze...

Czasami mam ochotę ją przemilczać, ale ktoś musi jej wypowiedzi rejestrować. Co by potomni mogli korzystać:)

Anonimowy pisze...

ciekawi mnie skad oni ta publicznosc biora

Anonimowy pisze...

Dodo może i miał rację z tym stalowym sercem, pewnie czytał "Jak hartowała się stal", albo przypomniał sobie wierszyk z jakiejś akademii pierwszomajowej:

Kiedy w zaciętej domowej wojnie
Chciał rewolucję obalić wróg,
Serce Lenina biło spokojnie,
Bo Armię Stalin do boju wiódł


Ale temu niemieckiemu podłemu seksiście to bym nie popuścił! Dwa kłamstwa w jednym zdaniu, "mądrą i urodziwą".

Jaform pisze...

yyyyyyy dobra ale ja wogóle nie wyłapałem co on jej takiego powiedział że jest seksistą??

pretm pisze...

"Ale temu niemieckiemu podłemu seksiście to bym nie popuścił!"

On jest usprawiedliwiony. Nie tylko jest z postępowego miasta, ale i o postępowej orientacji.

A.W. pisze...

był okres kiedy nie mogłem oglądać Lisa za jego tendencyjność. Dziś kiedy trochę "zmądrzał" w kwestii programu, ja nie mogę zdzierżyć tej publiki. Co to wiec PZPRu?
A Bufetowa to bufetowa.

pretm pisze...

Skąd biorą taką publikę?

Był taki artykuł, choć może się trochę zdezaktualizował:

Publiczność dla idei i dla kasy

Trudno nie zauważyć, że u Lisa cześć to młodzieżówki.

Tak przedstawia się na swoim blogu jeden z działaczy "liberalnej" organizacji młodzieżowej:

"Regularnie utrzymuję kontakty z mediami co owocuje licznymi zaproszeniami na publiczność do programów publicystycznych dla członków organizacji."

Anonimowy pisze...

a co to za kobieta? Wstrętne, otyłe, wściekłe babsko... Dziwię się że facet mówi że 'szanuje'. Ja bym nigdy tak nie powiedział o tym bazyliszku

margala pisze...

Hanna Gronkiewicz-Waltz jest chyba też seksistką zwracając się do posła per pan. Przecież podkreśla w ten sposób jego płeć. Co za pogardliwe podejście! A fe!

Jaform pisze...

Ale fakt faktem> na plakatach wyborczych takiego pyska nie było :D. Wyszło szydło z worka...

pretm pisze...

"a co to za kobieta? Wstrętne, otyłe, wściekłe babsko..."

Proszę, naprawdę można ją punktować bez tych epitetów.

jasio pisze...

A może Ona nie rozumie połskiego?

stachurska1 pisze...

Mówcie mi kobieto, damo.... To takie miłe.

Anonimowy pisze...

Burmistrz [Berlina] Wowereit witał naszą panią prezydent z kwiatami pod ratuszem. Długo rozmawiali. Po spotkaniu powiedział, że jest mądrą i urodziwą kobietą.
-------------------------------
Burmistrz Berlina jest gejem o ile kojarze. Czy on naprawdę zna się na kobietach?

roody102 pisze...

Dawno nie czytałem komentarzy na tym blogu i widzę, że dobrze robię. Był moment, gdy to miejsce miał szansę stać się platformą merytorycznej, potrzebnej krytyki prezydent Warszawy.

No ale pisanie, że ktoś jest gruby i brzydki trudno nazwać merytoryczną krytyką. Co za ludzie się tu schodzą?

Smutne - nikt nawet nie próbował zrozumieć, o co chodziło w całej sytuacji (a znacząco się ona różniła od tego, co o prezydent - kobiecie mówili inni cytowani w notce politycy).

PS: Zapis wideo tego fragmentu, gdy prezydent stolicy się unosi jest na gazecie.pl

Jaform pisze...

roody wyjaśnij może o co jej chodziło. tamten nie użył słowa "polityk" tylko kobieta/dama. i to jest powód do oskarżania go o złamanie konstytucji?? miejmy nadzieję że nie zgłosi tego do TK bo facet pójdzie siedzieć.... xP

pretm pisze...

"No ale pisanie, że ktoś jest gruby i brzydki trudno nazwać merytoryczną krytyką. Co za ludzie się tu schodzą?"

Osobie, która tak napisała zwróciłem uwagę. Nie mam jednak zamiaru stosować cenzury jak na forum gazeta.pl Nie kasuje również obraźliwych komentarzy pod adresem np. PiSu.

Był moment, gdy to miejsce miał szansę stać się platformą merytorycznej, potrzebnej krytyki prezydent Warszawy.

Jeżeli ma Pan jakieś zastrzeżenie co do poszczególnych tekstów i zawartych w nich komentarzach to zapraszam do ich krytyki, bo argument, że blog nie jest platformą merytoryczną jest dosyć ogólny.

No cóż, jeżeli mówimy już o oczekiwaniach, to ja oczekiwałem od Dziennika konsekwentnego rozliczania działań Pani Prezydent. A jak na razie jesteście chyba jedynym warszawskim dodatkiem, który nie napisał o posadach rozdawanych przez HGW (zarówno po tekstach Rzepy, Wyborczej i teraz Wprost), o konkursie na komendanta Straży Miejskiej i o obietnicach w sprawie spalarni.

I w tekście o kupcach na Targówku nie zamieściliście wypowiedzi radnego PO, który mówił o kupcach "będziemy nachodzeni po swoich domach przez wszelkiego rodzaju różnych złodziei".

Smutne - nikt nawet nie próbował zrozumieć, o co chodziło w całej sytuacji (a znacząco się ona różniła od tego, co o prezydent - kobiecie mówili inni cytowani w notce politycy).
PS: Zapis wideo tego fragmentu, gdy prezydent stolicy się unosi jest na gazecie.pl


Tak oczywiście zawarty w tym wpisie fragment jest z portalu gazeta.pl

Jak pisałem wcześniej jak nagram cały fragment wymiany zdań to umieszczę, aby każdy mógł ocenić czy Brudziński zasłużył sobie na to, aby go nazywać podłym seksistą.

Anonimowy pisze...

Pani Prezydent nie jest kobieta i dama -- a szkoda, wtedy kobietom i damom byloby latwiej...

roody102 pisze...

Nie mam jednak zamiaru stosować cenzury jak na forum gazeta.pl Nie kasuje również obraźliwych komentarzy pod adresem np. PiSu.

Do cenzury nie namawiam - to był raczej żal pod adresem komentujących, niż autora bloga. Po prostu żałuję, że nie ma tu merytorycznej dyskusji, bo to jest zawsze pożyteczne.

Jeżeli ma Pan jakieś zastrzeżenie co do poszczególnych tekstów i zawartych w nich komentarzach to zapraszam do ich krytyki, bo argument, że blog nie jest platformą merytoryczną jest dosyć ogólny.

Do notek zgłaszałem pewne zastrzeżenia - uważam, że czasem przesadnie się czepiasz drobiazgów. Na tej zasadzie można dowalić każdemu. Ale to Twój wybór. Pretensji nie mam - żal mam do komentujących, że w swojej niechęci do pani prezydent pozwalają sobie na takie żenujące wycieczki.

No cóż, jeżeli mówimy już o oczekiwaniach, to ja oczekiwałem od Dziennika konsekwentnego rozliczania działań Pani Prezydent. A jak na razie jesteście chyba jedynym warszawskim dodatkiem, który nie napisał o posadach rozdawanych przez HGW (zarówno po tekstach Rzepy, Wyborczej i teraz Wprost), o konkursie na komendanta Straży Miejskiej i o obietnicach w sprawie spalarni.

Trudno porównywać bloga z gazetą - nie robię jej samodzielnie, więc nie czuję się do końca odpowiedzialny za jej zawartość. To nie ja zdecydowałem o tym, że dodatek warszawski nie zajmuje się polityką. Ale jest to świadome założenie od samego początku.

I w tekście o kupcach na Targówku nie zamieściliście wypowiedzi radnego PO, który mówił o kupcach "będziemy nachodzeni po swoich domach przez wszelkiego rodzaju różnych złodziei".

Nie byłem na miejscu, nie pisałem tego tekstu - trudno mi to ocenić.

Jak pisałem wcześniej jak nagram cały fragment wymiany zdań to umieszczę, aby każdy mógł ocenić czy Brudziński zasłużył sobie na to, aby go nazywać podłym seksistą.

Moim zdaniem pani prezydent niepotrzebnie się aż tak uniosła, ale miała sporo racji - stosowanie w dyskusji dwóch polityków stwierdzenia "bo pani jest kobietą" jest, cóż, eufemistycznie mówiąc nie z tej epoki. Z naciskiem na eufemistycznie ;)

Nie jestem wojującym feministą, więc sama sprawa grzeje mnie średnio - natomiast podoba mi się to, że pani prezydent umie się upomnieć o coś, co jest jednym z postulatów formacji liberalnych. Bo niestety większa część jej partii jest ideowo bez-nomen-omen-płciowa i na takie gesty się nie zdobywa. W efekcie o PO mówi się dziś, że to spierwiastokowany PiS ;) A tu Hanna Gronkieiwcz-Waltz upomniała się o coś, co mogłoby być jednym z ideowych wyznaczników ich własnej tożsamości i w tym sensie było to tyleż spontaniczne, co sensowne zachowanie.

I dlatego trochę mnie zmartwiło, że w komentarzach sprowadzono to do "grubej baby".

Inna rzecz - skoro już sobie tak dywagujemy - że w moim odczuciu Twoje notki są tak ironiczne, że ciężko spodziewać się innej reakcji. Nie zachęcają do dyskusji.

Ale to nie jest zarzut - jak mówię, szanuję Twój pomysł na bloga.

Szanuję też to, że w komentarzach nie ma cenzury. Szkoda, że nie ma w nich szacunku dla innych poglądów, ale to już nie Twoja wina.

pretm pisze...

"Moim zdaniem pani prezydent niepotrzebnie się aż tak uniosła, ale miała sporo racji - stosowanie w dyskusji dwóch polityków stwierdzenia "bo pani jest kobietą" jest, cóż, eufemistycznie mówiąc nie z tej epoki. Z naciskiem na eufemistycznie ;)".

Wydaje mi się, że rozumiem intencje, ale nie jestem przekonany czy jej wypowiedź nie miała raczej zdyskredytować Brudzińskiego zanim zaczął jej odpowiadać.

Na potrzeby jutrzejszej notki w której chciałbym zaprezentować dłuższy fragment z tej wymiany zdań , miałem zamiar umieścić też fragment z jej wywiadu na temat feminizmu, gdzie mówi "Irytujące jest dla mnie na przykład to, że z pobłażliwością patrzy się na kobiety w polityce". Po części może to tłumaczyć jej emocje.

Ale do tego potrzebna jest pełna wymiana zdań, aby każdy mógł sobie wyrobić opinię.

Mam też wrażenie, że jest jeszcze dodatkowy kontekst do tego co mówiła o samej współpracy z PiSem, ale może o tym jutro w całości.

"Inna rzecz - skoro już sobie tak dywagujemy - że w moim odczuciu Twoje notki są tak ironiczne, że ciężko spodziewać się innej reakcji. Nie zachęcają do dyskusji."

Oczywiście zdarzają się wpisy "ironiczne", choć postrzegam ich część jako bardziej żartobliwe niż złośliwe.
Być może rzeczy które są w moim przekonaniu poważniejsze (jak np. kwestia obietnic przed wyborczych) nie wzbudzają zbyt dużych emocji, ale i tak nie uda się zadowolić wszystkich.

To nie ja zdecydowałem o tym, że dodatek warszawski nie zajmuje się polityką. Ale jest to świadome założenie od samego początku.

Rozumiem, ale trudno mi się z tym pogodzić.

Generalnie dziękuję za komentarz i uwagi. Wiem, że zapewne nie zgadzamy się co do treści, ale nie oznacza to, że nie jestem otwarty na dyskusję.

A.W. pisze...

ech napisze jeszcze raz w temacie.
Brudziński popełnił błąd.Powinien powiedzieć "jako osobnik płci odmiennej i politykiem to jesteś....."

przez to,że mówi pan, że jestem kobietą..tego nie wolno zrobić w normalnym świecie.

nazwanie osobnika płci odmiennej w postaci Gronkiewicz - kobietą -jest chamskim nadużyciem. To jest osobnik.
Uwielbianie kobiety w mniemaniu osobnika prezydent jest traktowaniem jej jako zabawki. Być może tak sie czuje ów osobnik w swoim związku. Tylko nie mogę odpędzić od siebie widoku pani o pardon, osobnika Gronkiewicz kiedy śmiała sie ogromnie dostając np. kwiaty, czy wówczas kiedy skandowano podczas wyborów -pani prezydent, pani prezydent. ..pani....
ponieważ ja uwielbiam kobiety, mam za żonę damę i kobietę, która uwielbia kiedy prawie jej komplementy to nie mogąc znieść myśli, że osobnik prezydent powiedziała o mnie, że

nie szanuje godności kobiet

zawalałem więc swoja piękną żonę by obejrzała fragment tego programu i wyraziła swoja opinie. Po jej wysłuchaniu stwierdzam:
osobniku Gronkiewicz-Waltz. szkoda mi was.

Okazuje się również, ze Tusk naruszył konstytucje jest seksistą, nienawidzi kobiet etc... I jako lider partii powinien pójść pod sad za naruszenie Konstytucji. oskarża go najbliższy współpracownik. Niestety.
i po co było panie Donaldzie (a może osobniku Donaldzie) nazywać Gronkiewicz - kobietą?

Anonimowy pisze...

W takich chwilach uaktywnia się niejaki roody102, były współpracownik redaktora TW Ketmana. Roody, powiedz nam jasno o co chodzi, że w tych wpisach to tylko "zoologiczna nienawiść" i "jaskiniowy antykomunizm", i że "ludzie rozumni" tak nie powinni pisać.

Ale co tu dyskutować z człowiekiem, który z własnej woli idzie pracować w fabryce kłamstwa, chyba trzeba mieć genetycznie uwarunkowane ciągotki do tej opcji z czerwonym prostokącikiem, żeby bez przymusu wejść w jakieś kontakty z tamtym środowiskiem. Z tego się niestety nie wyrasta i proponuję z tym michnikoidem nie dyskutować, tylko walić mu prosto z mostu kim jest i co robi, bo "kulturalne dyskusje" tylko nobilitują emisariuszy tamtej sitwy.

pretm pisze...

Z tego się niestety nie wyrasta i proponuję z tym michnikoidem nie dyskutować, tylko walić mu prosto z mostu kim jest i co robi

Przerabialiśmy tą dyskusję jakiś czas temu i nie była zbyt przyjemna dla zaangażowanych stron. Dlatego apelowałbym o obniżenie tonu.

Anonimowy pisze...

roddy102 - HGW przedstawiła się
wszem i wobec, jako pospolita,
agesywna, pyskata prostaczka.
Od czasu do czasu, każdy ma kontakt
z bufetowymi - naogół miłe i uprzej-
me. W zyciu bym nie zaangazował
takiego indywiduumu jak HGW na takim stanowisku, nawet na stacji Chandra
Unyńska gdzieś w mordobijskim powie-
cie....

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.