29 maj 2007

O "polityk musi uważać na słowa", czyli Centrum Nauki Kopernik raz jeszcze.

Co prawda tytuł komentarza Dariusza Bartoszewicza w Gazecie Wyborczej mnie nie zachwyca ("Wykształciuchy za Kopernikiem"), ale ponieważ sprawa jest słuszna to trzeba zacisnąć zęby i zacytować :)
Zgadzamy się na Centrum Nauki "Kopernik", ale w innej lokalizacji, najlepiej peryferyjnej - chlapnął na sesji Rady Warszawy radny Krzysztof Tyszkiewicz (PO). I nagle ma wykształciuchów przeciwko sobie, zupełnie jakby był z PiS.

Przy okazji kompromituje PO, która rządzi w mieście. Wywołuje panikę wśród profesorów zaangażowanych w tworzenie centrum.

Tunel Wisłostrady to idealna lokalizacja na Centrum Nauki "Kopernik. Jest atrakcyjna, nad samą rzeką, a władze miasta wciąż powtarzają, że Warszawa jest do niej odwrócona tyłem. To grunt miasta, bez roszczeń i na razie bez mieszkańców wokół, którzy mogliby przeciwko budowie protestować. Obok stoi już najlepszy nowy budynek publiczny w Polsce - Biblioteka Uniwersytecka z ogrodem na dachu, wielka atrakcja turystyczna stolicy. Właśnie takie gmachy, zwłaszcza kiedy będzie ich kilka blisko siebie, mogą zmienić wizerunek miasta, w którym dominują grodzone osiedla i strzeżone biurowce.

Polityk musi uważać na słowa. Może nimi zaszkodzić i zburzyć coś, co jest przygotowywane przez lata przez wielu ludzi. Za chwilę będzie ogłoszony przetarg na wykonawcę centrum, potem przyjdzie czas na kamień węgielny. Mam nadzieję, że wmuruje go prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz mimo kreciej roboty partyjnych kolegów.
Źródło: Dariusz Bartoszewicz, Wykształciuchy za Kopernikiem, Gazeta Wyborcza Stołeczna, link do strony.

Ponieważ, gdy spojrzeć na różne miejsca dyskusji pojawia się czasami taki argument jak: "szkoda, że miasto nie może na nich (terenie pod CNK) budować czegoś spektakularnego, przyciągającego ludzi z Europy a nie tylko wycieczki szkolne z miast i wsi" to jeszcze raz wklejam fragment ze strony Centrum z sekcji "co jeszcze się znajdzie w Centrum".
Najważniejszym z planowanych elementów jest nowoczesne planetarium z wysokiej jakości laserową projekcją na kopule i specjalnymi programami tematycznymi. Sala powinna mieścić ok. 100 osób.

W Centrum - obok ekspozycji stałej - pojawiać się będą ekspozycje czasowe oraz wiele działań, związanych z upowszechnianiem wiedzy i popularyzowaniem nauki, takich jak pokazy naukowe, wykłady otwarte, spotkania kawiarni naukowej, organizacja konkursów młodych wynalazców i konkursów dla szkół.

W samym Centrum powinny znaleźć się także: amfiteatralna sala multimedialna, sala konferencyjna, bistro, kawiarnia, sklepik, warsztaty. Będą one pełnić podwójną funkcję - służyć edukacyjnym celom Centrum oraz realizować zadania komercyjne.

W bezpośrednim sąsiedztwie budynku Centrum Nauki znajdą się:

* Rozległy dziedziniec o charakterze patio, częściowo otwarty na Wisłę, służący jako miejsce spotkań, prezentacji i pokazów na świeżym powietrzu, kameralnych przedstawień i koncertów, wystaw, z bogatym programem z zakresu sztuk pięknych, inspirowanym odkryciem, poznaniem, iluzją.

* Park Odkrywców, adresowany głównie do dzieci, zawierający edukacyjne zabawki, jak platforma równowagi czy duży model podwójnej helisy do wspinaczek."
Źródło: Link do strony.

Jeżeli wszystko będzie dobrze zorganizowane z bogatym programem, to nie będzie to oferta tylko dla wycieczek szkolnych.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

widocznie któryś z chłopaków z Bufetu upatrzył sobie tę działkę, to przecież bardzo proste.

stachurska1 pisze...

Kiedy, za czasów Piskorskiego, powstał "wielki przekręt" czyli Warszawski tunel jedynym wytłumaczeniem dla finansowania tak kosztownej i, z punktu widzenia rozwiązywania problemów komunikacyjnych, absurdalnej inwestycji było wybudowanie Centrum naukowego. Projekt opracowano tak, aby nad tunelem postawiono setki ton betonu. Poza tym biorąc pod uwagę zakorkowanie miasta bardzo rozsądne jest lokowanie ośrodków akademickich blisko siebie. Ja sama przez 5 lat jeździłam pomiędzy Uniwerkiem na Krakowskim a Instytutem Archeologii na Żwirki i Wigury. Pamiętam uciekające minuty spędzane w korkach. Tak więc popieram lokalizację Centrum nad Wisłą. Dziwi mnie jedynie "obrotowość" niektórych POlityków. No cóż Pan Tyszkiewicz jest jeszcze młody. Ma kochającą żonę. Ma jeszcze szansę....

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.