8 maj 2007

Most Północny, czyli "ceny za wykonanie nie będą wówczas niższe niż półtora miliarda złotych".

W dzisiejszym Dzienniku możemy przeczytać jak skończyła się sprawa protestów jednej z firm, która startowała w przetargu na przygotowanie projektu Mostu Północnego.
Dzisiaj Zarząd Dróg Miejskich miał otworzyć koperty z cenami proponowanymi przez firmy, które chciały zaprojektować Most Północny. Tak się jednak nie stanie.

Wczoraj Urząd Zamówień Publicznych nakazał ZDM ponowne rozpatrzenie wszystkich ofert i kolejne podejście do planów budowy przeprawy zakończyło się fiaskiem.

Na dodatek ZDM został zobowiązany do ponownej analizy wszystkich złożonych ofert. Oznacza to, że wykonawcy projektu przeprawy nie poznamy wcześniej niż latem.

Wszystko wskazuje na to, że ceny za wykonanie Północnego nie będą wówczas niższe niż półtora miliarda złotych. Takich właśnie pieniędzy (od 1.5 do 2 mld zł) chcieli wykonawcy w przetargu na projekt i budowę przeprawy ogłoszonym jesienią 2006. Ten konkurs miasto unieważniło. Uznało, że przedstawione ceny są nie do przyjęcia.
Źródło: Sławomir Ślubowski, Oferty na Północny od nowa, Dziennik.

Kiedy nowa władza unieważniała na początku roku przetarg w formule "projektuj i buduj" przekonywała, że nowy przetarg według nowego magicznego sposobu (najpierw projekt później przetarg na wykonanie) zapewni niższe koszty. Jeżeli powyższe przewidywania Dziennika się sprawdzą to most będzie i droższy i dłużej budowany.

Dla przypomnienia wypowiedzi wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza i Hanny Gronkiewicz Waltz po unieważnieniu przetargu ogłoszonego przez poprzednią ekipę.
Przygotowania do budowy mostu między Tarchominem a Młocinami trzeba znowu zacząć od nowa. Władze miasta unieważniły przetarg w tej sprawie. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz zarzeka się, że przeprawa będzie gotowa w 2010 r.

Władze miasta uznały, że stolicy nie stać na most za 1,6 mld zł. Właśnie na taką kwotę opiewała najtańsza oferta w ogłoszonym latem zeszłego roku przetargu.

Twierdzi (Jacek Wojciechowicz), że do tak wysokich cen przyczyniła się formuła przetargu. Od razu szukano w nim konsorcjum, które najpierw zaprojektuje, a potem zbuduje most. Nie znając dokumentacji, firmy mogły maksymalnie wywindować koszty.

Władze miasta chcą teraz osobno ogłosić przetarg na projekt (jeszcze w styczniu), a potem na budowę. Liczą na to, że w tej formule inwestycja okaże się znacznie tańsza.
Źródło: Krzysztof Śmietana, Będzie kolejny przetarg na most Północny, Wyborcza, link do strony.
Zdaniem wiceprezydenta, zastosowanie formuły „projektuj i buduj” było głównym powodem, że oferty złożone przez wykonawców w odwołanym przetargu w sposób znaczący przewyższały możliwości finansowe stolicy.

W jego opinii, zastosowanie nowej formuły przetargowej pozwoli określić koszty nowej przeprawy przez Wisłę do poziomu, który jest możliwy do przyjęcia przez władze miasta.

Poprzednie władze Warszawy rozpisały przetarg w formule „projektuj i buduj". Miasto przewidywało, że koszty wybudowania przeprawy od ul. Pułkowej do Modlińskiej wyniosą ok. 600 mln zł. Oferty złożyły trzy firmy. Najniższa z nich opiewała prawie na 1,6 mld zł.
Źródło: Link do strony.
Według Hanny Gronkiewicz-Waltz o tak wysokiej cenie przesądziła formuła przetargu, na którą zdecydował się jej poprzednik, komisarz miasta Kazimierz Marcinkiewicz. Zakładała ona, że wybrane konsorcjum najpierw zaprojektuje, a potem zbuduje most.

Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że projektanta, a potem wykonawcę powinno się wybierać osobno, bo tak będzie taniej.
Źródło: Krzysztof Śmietana, Przetarg na most Północny w Warszawie od nowa, Wyborcza, link do strony.

Być może jednak Pani Prezydent i jej współpracownicy nie zawsze wiedzą lepiej.

Może czas skończyć z "pijarem" w stylu "wszyscy spacerujemy po Krakowskim i jest cudownie" (zdjęcie poniżej za zdm.waw.pl) i zabrać się za rozwiązywanie tego bałaganu.


6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No to teraz bufecik straci sztandarowy argument, że poprzednia ekipa żadnego przetargu nie potrafiła przeprowadzić.

Nie mogę patrzeć na tego babsztyla.
Zróbcie coś z tą całą grandą.
Przecieć to co oni robią to jeden wielki skandal, brak wyobraźnie, totalna niewiedza i jawne oszukiwanie ludzi.

pretm pisze...

Nie mogę patrzeć na tego babsztyla.

To dopiero początek, trzeba się przyzwyczaić.

Anonimowy pisze...

Czy Bufetowa ze swoimi "Men In Black" spaceruje po Krakowskim Przedmieściu, wyremontowanym dzięki inicjatywie poprzedniej ekipy? Która to ekipa została za ten remont opluta przez Bufet i GW, bo "idioci zaczęli remont jesienią", "a ile to będzie kosztowało, nie ma ważniejszych spraw w mieście?", itd. itd.

Myśli, że jak założy ciemne okulary, to nikt jej nie pozna...

Anonimowy pisze...

Czy Bufetowa paraduje na tym zdjęciu w tym szaliku, który za złotówkę w ferworze kampanii wyborczej kupiła od "kupców" na Stadionie?

Anonimowy pisze...

to jest szalik z miękkiej tkaniny bawełnianej:)
autor bloga, wie o co chodzi, nie?

pretm pisze...

"wie o co chodzi, nie?"

:)

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.