10 maj 2007

Mamy Fontannę Wielką!

Kupcy ze Stadionu X-lecia, którzy grożą blokadą Warszawy?

Paraliż władz dzielnicy na Pradze Północ i konflikt z wojewodą?

Strażnicy miejscy, którzy mówią o nepotyzmie przy wyborze szefa Straży Miejskiej?

Urząd Zamówień Publicznych, który nakazał ZDM ponowne rozpatrzenie wszystkich ofert na Most Północny i przyznał racje jednej z protestujących firm?

Co tam jakieś duperele.

Mamy Fontannę Wielką uroczyście uruchomioną przez Panią Prezydent.


Zdjęcie za um.warszawa.pl

19 komentarzy:

Witek pisze...

CUDO!! Co to za cieć tam za nią stoi i ile zarabia to go obsmarujemy :D...

Witek pisze...

Ano Witek ale czemu mnie podpisało Witek a nie Jaform??

Tu byłem pisze...

tak mi się coś przecisnęło pod bufetem i wyszedł zwitek witek, a na końcu szmatka, a w całości parasolka, czyli po czesku "szmaticzka na paticzku"

Jaform pisze...

I wrócił Jaform. Amen... Przypomniał mi się kabaret Ani Mru Mru - Czeska Piosenka :D

roody102 pisze...

Ja tam uważam, że nie ma nic złego w tym, że prezydent miasta bierze udział w takich wydarzeniach, nawet jak ma dużo roboty na głowie.

A specem od pokazówek, to był Kazio M., który potrafił ich urządzać po 4 dziennie i ganiać dziennikarzy po całym mieście...

Anonimowy pisze...

a roody jak zwykle michnikuje, "nie widzę nic złego", czyli dobrze, że "nasa hania" spędza czas na pokazówkach, ale "specem od pokazówek był Kazio M." - i tu już źle, że brał udział w pokazówkach, bo przecież Hania jest taka "nasa", i Kazio M. niby jeszcze "ganiał dziennikarzy"

roody, wracaj do swojego matecznika www.gazeta.pl, tam jest specjalne forum, pełne tobie podobnych

Anonimowy pisze...

A kto to jest Rudy 102? Może to czołg jakowyś ze psem w srodku?

pretm pisze...

"nawet jak ma dużo roboty na głowie."

W trakcie gdy otwierała fontannę Rada Warszawy dyskutowała na temat kupców ze Stadionu i na temat sytuacji na Pradze Północ.

I ja mam wierzyć, że Fontanna Wielka była ważniejsza od tematów omawianych na posiedzeniu Rady?

"A specem od pokazówek, to był Kazio M., który potrafił ich urządzać po 4 dziennie i ganiać dziennikarzy po całym mieście..."

Ale przynajmniej na początku powiedział, że nie będzie otwierał inwestycji, które nie rozpoczęły się za jego urzędowania lub nie miał na nie wpływu.

pretm pisze...

"roody, wracaj do swojego matecznika"

Spokojnie, spokojnie, ja toleruje wszystkie komentarze, więc proszę też o tolerancje dla tych, którzy mają inne zdanie.

Jaform pisze...

Kazia widziałem na żywo na "nasej hani" jeszcze nie... jak słyszałem jej głos na koncercie czy coś to uciekałem

mamablues pisze...

roody,
akurat HGW nie ma zbyt wielu powodów, by chwalić się fontanną. Może tyle, że tego nie zdążyła schrzanić.

Anonimowy pisze...

Zaprawdę nie można patrzeć na gębę bufetowej jak i na to co wyczynia.
Mam wrażenie, że ona nie za bardzo ma poczucie rzeczywistości, że gdzieś błądzi.

Anonimowy pisze...

roody jest ze stajni Michnika, ex-dziennikarz Wybiórczej, albo może tylko na przeszpiegach u konkurencji.

Anonimowy pisze...

"Co to za cieć tam za nią"

Po kolorze ubrania i fryzurze a la wczesny Mieczysław Moczar wnoszę, że to może być jakiś koalicjant.

roody102 pisze...

O, widzę że dyskusja toczy się o mnie... To mi schlebia :/ Szczególnie w wykonaniu anonimowych kpiarzy...

Prezydent nie jest zwierzchnikiem radnych, więc na ich posiedzeniach być nie musi czy wręcz nie ma powodów - mnie osobiście bardziej mierzi, gdy właśnie tam jest i traci czas. A otwarcie fontanny, która jest jednym z symboli miasta to jest tego rodzaju wydarzenie, gdzie rządzący miastem może się pojawić. Nic złego się z tego powodu nie dzieje. A że inwestycja poprzedników? Cóż, to się nazywa ciągłość urzędu...

Generalnie idzie mi nie o to, by jakoś szczególnie bronić pani prezydent, tylko o to, by nie czepiać się drobiazgów.

Anonimowy pisze...

Dobra, nie czepiajmy się takich drobiazgów (fontanny, choinki, parady, sesje do Twojego Stylu - ciekawe czy po konsultacjach z Bezą), tylko piszmy o konkretnych osiągnięciach "wasej hani". Jest już wspólny bilet... jest jeszcze ... wspólny bilet ... a do tego ... wspólny bilet, nie zapominajmy o ... wspólnym bilecie, oraz o .... wspólnym bilecie ... koniecznie trzeba podkreślić, że jest już ... wspólny bilet... czy czegoś brakuje na tej liście?

pretm pisze...

"więc na ich posiedzeniach być nie musi czy wręcz nie ma powodów"

Wypowiedź HGW z kampanii wyborczej:

"W przeciwieństwie do moich poprzedników będę współpracowała z radnymi i będę starała się być na każdej sesji Rady Miasta."

Mogła nie składać takich deklaracji to nie byłoby czego zarzucać.

roody102 pisze...

To może ja jeszcze raz napiszę, o co mi chodzi?

Nie ma nic złego w tym, że pani prezydent pojawi się tu i ówdzie coś otworzyć czy przeciąć jakąś wstęgę. Gorzej, jeśli to jest jej jedyna aktywność. I z tego można, oczywiście, robić zarzut, choć warto wtedy pamiętać, że daleko jej do rekordów Marcinkiewicza. I tyle.

pretm pisze...

"I z tego można, oczywiście, robić zarzut, choć warto wtedy pamiętać, że daleko jej do rekordów Marcinkiewicza."

Bardzo chętnie porównałbym pijarowskie dokonania HGW i KM, bo nie jestem przekonany czy KM byłby na tym polu tak zdecydowanym liderem.

Należy też pamiętać, że filarem kampanii HGW była krytyka zbytnej koncentracji KM na działaniach pokazowych. A jednak robi to samo.

To, że prezydent ma prawo do przecinania wstęgi czy uroczystego otwarcia nie jest tu kwestionowane.

Chodzi o to, że były w Piątek takie wydarzenia jak Rada Warszawy czy negocjacje z Mostostalem (być czy nie być remontu na Krakowskim) na których HGW nie była obecna. Moim zdanie były one ważniejsze od Fontanny Wielkiej.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.