12 kwi 2007

"Stawiamy Waryńskiego" zakrzyknął Jarosław Jóźwiak.

Co tam opóźnienia w przetargu na Most Północny czy wzrost przewidywanych kosztów budowy drugiej linii metra. Są inne wyzwania.

Trzeba ratować "symbol polskiej lewicy".
Stawiamy Waryńskiego - zapowiada Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy.

Ludwik Waryński przeszedł wstępnie pozytywną weryfikację w IPN, co zdecydowanie zwiększyło jego szanse powrotu na cokół. SLD chce ustawić pomnik w parku Szymańskiego. Radni PiS zapowiadają stolikowe akcje protestacyjne.

Popiersie twórcy Proletariatu stoi w magazynach spółki Bumar-Waryński. Patron spadł z cokołu, kiedy firma sprzedała działkę prywatnemu inwestorowi. Jak napisaliśmy w sobotę, o ponowną ekspozycję Waryńskiego od miesięcy zabiegają działacze wolskiego SLD. Początkowo wsparci przez PiS-owskiego komisarza Kazimierza Marcinkiewicza, teraz Hannę Gronkiewicz-Waltz chcą postawić popiersie w parku Szymańskiego.

Argumenty zbierają też zwolennicy popiersia. - Będą jeszcze prowadzone dokładne badania sylwetki Ludwika Waryńskiego w IPN, Instytut wyda ostateczny werdykt. Ale jestem już po rozmowie w IPN i oni nie widzą przeciwwskazań - mówi Paweł Pawlak (SLD), wiceburmistrz Woli.

I przypomina: - Chyba Waryński nie jest problematyczny historycznie, skoro Instytut nie sprzeciwił się zachowaniu ulicy Waryńskiego - przypomina.

Zamierza przekonać PiS historyczną eksperyzą. Zaprzyjaźnieni z Pawlakiem historycy prześwietlą biografię Waryńskiego tak, by stał się "przyjazny" dla działaczy partii Kaczyńskich. - Są wstępne informacje, że o Ludwiku Waryńskim dobrze wyrażał się w pamiętnikach Józef Piłsudski - argumentuje.
Źródło: Iwona Szpala, Masowe prześwietlanie Ludwika Waryńskiego, Gazeta Wyborcza, link do strony.

Pomnik ma nawet własny komitet. Komitet Obrony Pomnika Ludwika Waryńskiego.

Fragment z petycji, przygotowanej, kiedy dzielni działacze lewicy walczyli o nie przenoszenie pomnika do magazynów spółki Bumar-Waryński:
Ratujmy symbol polskiej lewicy!

W tej sytuacji uznaliśmy za konieczne powołanie Komitetu Obrony Pomnika Ludwika Waryńskiego w Warszawie. Nie pozwólmy, by pomnik bohatera, który poświęcił swe życie walce z carskim despotyzmem i robotniczym wyzyskiem, który zmarł z wycieńczenia w rosyjskiej twierdzy w Szlisselburgu, trafił na złom lub do jakiegoś antykomunistycznego soclandu.

Równocześnie apelujemy do wszystkich ludzi lewicy w Polsce o upamiętnienie 150 rocznicy urodzin założyciela Wielkiego Proletariatu - zapalmy 24 września znicze i połóżmy czerwone kwiaty przy wszystkich tablicach, pomnikach i ulicach imienia Ludwika Waryńskiego.

Nie ma naszej zgody by w niebyt odchodziły miejsca pamięci lewicy - demolowane, niszczone i bezczeszczone przez fanatyków „jedynie słusznej historii”!

Brońmy naszej tożsamości!

Warszawa, 6 września 2006r.
Źródło: Link do strony.

A ja apeluję, żeby Komitet Obrony Pomnika Ludwika Waryńskiego połączył się z Komitetem Obrony Pomnika Czterech Śpiących. Będzie wam chłopcy raźniej:) Ciekawe do kogo mogę wystąpić z apelem o honorowe członkostwo dla Jarosława Jóźwiaka?

PS Tak na wszelki wypadek: Waryński jest mi zupełnie obojętny, niech SLD postawi sobie i trzy pomniki Waryńskiego na Rozbrat (za własne pieniądze). Ale czy w tym mieście nie ma ważniejszych problemów, którymi mogliby zająć się urzędnicy?

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Pomniki są jak drogowskazy dla żyjących.
A dokąd ten drogowskaz prowadzi?
Drogowskaz powinien jasno wskazywać drogę, a nie pokazywać czyjeś pomyłki, nawet w dążeniu do szczytnych celów.

Publikowanie komentarza

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.