25 kwi 2007

O wystawie "Drogi ku wolności".

Jeszcze rano narzekałem, że nie ma żadnych relacji z wizyty Pani Prezydent w Chicago. Wydział Prasowy na stronach miasta opublikował notkę z otwarcia przez HGW wystawy "Droga ku wolności".

W swojej notce Wydział Prasowy wykorzystał zdjęcia z Portalu Polonia (www.expatpol.com). Ciekawe, dlaczego Wydział Prasowy poza zdjęciami nie przytoczył recenzji wystawy z Portalu Polonia wskazującej na słabsze strony wystawy, a w szczególności kosztów całego przedsięwzięcia. Bo z innych fragmentów artykułu czerpał garściami.

Fragment ze strony um.warszawa.pl
Podczas wizyty w Chicago Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz otworzyła multimedialną wystawę pt.: „Ku wolności. Polskie państwo podziemne 1939-45. Powstanie Warszawskie sierpień-październik 1944”. Wśród gości byli m.in. wicegubernator stanu Illinois Pat Quinn, prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Frank Spula oraz rektor Uniwersytetu National Louis University Richard Pappas.

- Jeżeli chce się zrozumieć współczesny świat to trzeba być otwartym na historię innych i to właśnie proponuje ta wystawa - powiedziała Prezydent stolicy podczas otwarcia. - Jeżeli chodzi o Powstanie Warszawskie to zanim nie powstała po angielsku książka profesora Normana Daviesa „Rising 44”, poświęcona Powstaniu, to ten ważny rozdział historii Polski był bardzo mało znany dla osób nieznających języka polskiego. Na tej ekspozycji widać mocne strony Polaków. Często się mówi, że Polacy działają spontanicznie, nie zawsze są dobrymi organizatorami. A który naród mógłby tak świetnie zorganizować Państwo Podziemne, w którym wszystko funkcjonowało? Musimy, więc być autentycznie dumni z naszej historii – podkreśliła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Ekspozycja w National Louis University zajmuje dwie sale, w których przedstawione zostały najnowsze dzieje Polski. Na planszach pokazano agresję hitlerowskich Niemiec i ZSRR we wrześniu 1939 r., historię Polskiego Państwa Podziemnego, wybuch Powstania Warszawskiego oraz ostatni zryw Polaków do Wolności – powstanie „Solidarności”. Zwiedzający mają także możliwość obejrzenia filmów ilustrujących polskie drogi do wolności. Ekspozycja będzie otwarta do 20 maja.
Źródło: Prezydent stolicy otworzyła w Chicago wystawę „Drogi ku wolności”, Wydział Prasowy, link do strony.

A teraz brakujący fragment z artykułu, którego autorem jest Wojciech Minicz:
Słabą stroną ekspozycji jest kiepska jakość nagłośnienia podczas seansu filmu dokumentującego polskie zmagania wolnościowe. Na wystawie wyraźnie brakuje też eksponatów, które uwypuklałyby autentyczność walk Polaków o wolność. Pokazanie powstańczego hełmu z białoczerwoną opaską, ulotki „Solidarności”, czy broni, którą się posługiwali Polacy odpierający sowiecką nawałnicę w 1920-roku, na pewno bardzo uatrakcyjniłoby wystawę, która w swej chicagowskiej wersji ogranicza się do plastikowych plansz eksponowanych w formie kart otwartej księgi, a także w układzie pionowym. Spory budżet wystawy, na którą strona polska wydała 300 tysięcy dolarów, mógłby przecież pokryć także wypożyczenie z polskich muzeów i pokazanie w Chicago kilku prawdziwych, symbolicznych eksponatów.
Źródło: Wojciech Minicz, Wystawa „Drogi ku wolności” otwarta, Expatpol.com, link do strony.

Zdjęcie ze strony um.warszawa.pl przedstawiające "plastikowe plansze w formie kart otwartej księgi".


4 komentarze:

mamablues pisze...

Nie mogę doszukać się informacji, kto przygotował tę wystawę. Naturalny wydawałby się udział Muzeum Powstania Warszawskiego, ale oni pracują bardzo profesjonalnie i stawiają na różnorodność prezentacji.

pretm pisze...

Pod tym linkiem znajduje się dokument o wystawie "Ku wolności".

Wystawa przygotowana przez Biuro Kultury a autorem jest Andrzej Krzysztof Kunert.

I jeszcze jedna informacja na stronach miasta

Anonimowy pisze...

"na pewno" nie "napewno"

mamablues pisze...

Dzięki, uspokoiłam się, na fotkach z 2005 r. o wiele ciekawiej to wygląda. Mam nadzieję, że równie dobrze została zainstalowana i podświetlona w Chicago.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.