1 mar 2007

Polidy odzyskują stanowiska w dzielnicach, czyli o "Chodzą za mną koledzy z zarządu i naciskają."

Artykuł we wczorajszej Rzeczpospolitej (Posady z partyjnego klucza) przedstawia fakty, które kwestionują niektóre „prawdy” serwowane przez Platformę i ich sojuszników.

Po pierwsze Platforma pomimo swoich zapewnień, że jest najświętsza ze świętych a obsadzanie stanowisk z partyjnego klucza to rzecz okropna, robi to samo co inne partie, kiedy ma okazję.
W poprzednim tygodniu były to posady w radach nadzorczych spółek miasta a HGW obiecywała w kampanii, że Ratusz pozbędzie się udziałów w spółkach, które nie są strategiczne.

Po drugie trudno będzie Platformie wypierać się koalicji z LiDem, kiedy ramię w ramię rozdzielają stanowiska.

Jeszcze raz powtarzam, że naturalne jest dobieranie sobie osób do współpracy, do których ma się pełne zaufanie. Tylko czy Platforma ma pełne zaufanie do ludzi podsuwanych przez SLD?

Fragmenty z artykułu:
Po wymianie kadr w radach nadzorczych miejskich spółek PO i LiD zaczęły wprowadzać swoich ludzi do dzielnic.

W ponad 80 spółkach, w których właścicielem lub współudziałowcem jest miasto, rozpoczął się proces obsadzania zaufanymi ludźmi niemal 100 stanowisk. Jak dowiedziała się "Rz", działacze PO i LiD zamierzają rozdzielić między siebie kolejnych kilkaset posad w dzielnicach: od dyrektora po szeregowego pracownika. Roszady kadrowe mają być następstwem zobowiązań koalicyjnych między partiami.

W ZGN w Śródmieściu już kilka tygodni temu przeprowadzono zmiany. Dotychczasowego dyrektora Krzysztofa Wojdaka (PiS) zwolniono pod zarzutem braku kompetencji, mimo że skończył administrację, ekonomię i pisze doktorat z polityki mieszkaniowej. Na jego miejsce przyjęto związaną z lewicą Małgorzatę Mazur. Dopiero kilka miesięcy temu została inżynierem budownictwa i nie ma doświadczenia w kierowaniu przedsiębiorstwem z ponad 230-milionowym budżetem, 680 pracownikami i zarządzającym 22 tys. lokali.
Źródło: Aleksandra Paulska, Posady z partyjnego klucza, Rzeczpospolita, link do strony.

Gdyby takiego urzędnika pozbył się PiS, mielibyśmy czerwony pasek na TVN24 i kilka pełnych oburzenia komentarzy w GW:)
Teorię działaczy PiS anonimowo potwierdzają burmistrzowie dzielnic rekomendowani przez PO. Mówią, że istnieją listy osób, które LiD podsuwa im do zatrudnienia.

- Chodzą za mną koledzy z zarządu i naciskają, żebym dał etat 12 ludziom związanym z SLD. Do tej pory odmawiałem, bo wśród nich był tylko jeden specjalista. Ale nie wiem, czy się nie złamię - zdradza burmistrz jednej z dzielnic.
Źródło: Aleksandra Paulska, Posady z partyjnego klucza, Rzeczpospolita, link do strony.

Na koniec wypowiedź Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, szefowej warszawskiej Platformy.
Trzeba mieć dużo bezczelności, by po czterech latach rządów w Warszawie, podczas których do urzędu trafiały osoby z klucza partyjnego, mówić, iż to my dzielimy polityczne łupy. Dowodem, że tak nie jest, może być fakt, iż pani prezydent rządzi już kilka miesięcy, a dopiero teraz zaczęła wymianę kadr w spółkach miejskich. Poprzedziła je gruntowna analiza, która wykazała, że większość z nich działała źle. Osoby odpowiedzialne za ten stan pożegnają się ze stanowiskami.
Źródło: Aleksandra Paulska, Posady z partyjnego klucza, Rzeczpospolita, link do strony.

"Trzeba mieć dużo bezczelności", aby wmawiać nam, że mamy być wdzięczni, że Pani Prezydent nie przeprowadziła czystek na drugi dzień po przyjściu do Ratusza.
Przypominam również, że ta "gruntowna analiza" miała być wynikiem audytu niezależnej firmy a jak wiadomo ten audyt jest dopiero na etapie przetargu.

5 komentarzy:

krakus pisze...

POdnosi sie cisnienie tetnicze gdy czytam nowe posty o Bufetowych obiecankach - im wiecej czytam tym wiecej wiem, im wiecej wiem, tym bardziej nie moge zrozumiec kto wybral te kobiete - komisarz dla Warszawy i to natychmiast !!!!

pretm pisze...

Ja mogę tylko dodać, że im więcej się nią zajmuję tym bardziej zdaje sobie sprawę co może czekać nas w 2009.
brrr.

Okowita pisze...

Stanowczo oczekuję używania pojęcia POLEW (zamiast tego polidu...) Taki bardziej akuratny do koalicji i do tego co Hańdzia aktualnie "robi"...

Anonimowy pisze...

Oj,Pretm,pretm-jak już p.Hania trafi na śmietnik politycznego niebytu to ewidentnie będzie to twoja wina:)))Wyobrażam sobie bufetową i jej zaciekłą minę jak co dzień pilnie czyta twój blog:)))Pewnie nie życzy ci za dobrze co świadczy o jakości tego blogu.Można blog ten przyrównać do barometru pogody(ducha) p. bufetowej-wprost proporcjonalny do jej nastroju.A jeśli chodzi o Wybiórczą to jej dziennikarze idą tą samą drogą co bufetowa-jak barany na rzeź;brną, nie czując już granicy śmieszności którą przekraczają, zawodzą im już dzwonki ostrzegawcze że grzęzną i skazują się na kpiny.

pretm pisze...

"Oj,Pretm,pretm-jak już p.Hania trafi na śmietnik politycznego niebytu to ewidentnie będzie to twoja wina:)))"

Aż tak różowo nie jest, ale za dobre słowa dziękuje i pozdrawiam.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.