15 mar 2007

Platforma przygotowuje rejestr PiS-owskich kolonizatorów i mapę.

Platforma postanowiła tropić „kolesiostwo”. Nie jest to odpowiedź na wczorajszy artykuł w Wyborczej, bo na razie „kolesiostwo” będzie tropione poza Platformą.
Pod hasłem "dość kolonizacji" PO stworzy ogólnopolska listę aktywistów PiS, którzy weszli do spółek z udziałem skarbu państwa. PiS: - Nie kolonizujemy, tylko odzyskujemy posady zawłaszczone przez PO.

Zaczęło się od wypowiedzi szefa gdańskiego PiS Jacka Kurskiego. W ub. tygodniu oświadczył on, że jako pomorski lider "będzie konsekwentny w odzyskiwaniu dla PiS urzędu po urzędzie, przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie. Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden działacz czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w naszych kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku".

- To wypowiedź porażająca i skandaliczna - stwierdził wczoraj w Gdańsku europoseł Janusz Lewandowski, jeden z liderów PO. - PiS traktuje nie tylko Pomorze, ale Polskę w ogóle, jako przedmiot podboju i kolonizacji przez zastępy miernych, ale wiernych. Wymiany kadr odbywały się pod wszystkimi dotychczasowymi rządami, ale nigdy nie robiono tego w tak patologiczny sposób. Nawet komuniści robili to w białych rękawiczkach.

Pomorska PO już zaczęła tworzyć rejestr działaczy PiS zatrudnianych w państwowych spółkach i administracji.

- Do naszego gabinetu cieni zaczną spływać dane z całego kraju - zapowiada poseł PO Tadeusz Aziewicz. - Stworzymy mapę, która zobrazuje skalę działań PiS-owskich kolonizatorów.
Źródło: Link do strony.

"Nawet komuniści robili to w białych rękawiczkach." Ci sami z którymi teraz rozdajecie stanowiska w Warszawie?
Po wymianie kadr w radach nadzorczych miejskich spółek PO i LiD zaczęły wprowadzać swoich ludzi do dzielnic.

W ponad 80 spółkach, w których właścicielem lub współudziałowcem jest miasto, rozpoczął się proces obsadzania zaufanymi ludźmi niemal 100 stanowisk. Jak dowiedziała się "Rz", działacze PO i LiD zamierzają rozdzielić między siebie kolejnych kilkaset posad w dzielnicach: od dyrektora po szeregowego pracownika. Roszady kadrowe mają być następstwem zobowiązań koalicyjnych między partiami.

Teorię działaczy PiS anonimowo potwierdzają burmistrzowie dzielnic rekomendowani przez PO. Mówią, że istnieją listy osób, które LiD podsuwa im do zatrudnienia.

- Chodzą za mną koledzy z zarządu i naciskają, żebym dał etat 12 ludziom związanym z SLD. Do tej pory odmawiałem, bo wśród nich był tylko jeden specjalista. Ale nie wiem, czy się nie złamię - zdradza burmistrz jednej z dzielnic.
Źródło: Aleksandra Paulska, Posady z partyjnego klucza, Rzeczpospolita.

Gazeta Wyborcza też zrobiła rejestr. Tylko, że platformersów zatrudnianych z politycznego klucza w miejskich spółkach:
Robert Soszyński - przewodniczący Sejmiku woj. Mazowieckiego, burmistrz Mokotowa, przewodniczący rady nadzorczej Mazowieckiego Regionalnego Funduszu Pożyczkowego (podległego marszałkowi), przewodniczący koła PO na Mokotowie, członek zarządu warszawskiej PO, członek Rady Krajowej PO.

Ludwik Rakowski - burmistrz Wilanowa, członek rady nadzorczej Szybkiej Kolei Miejskiej, radny sejmiku województwa, wiceprzewodniczący klubu radnych PO w sejmiku, wiceprzewodniczący sejmikowej komisji ochrony środowiska, wiceszef koła PO na Wilanowie, członek rady warszawskiej PO, skarbnik regionu mazowieckiego PO, członek rad regionalnej i Krajowej PO.

Andrzej Halicki - poseł PO, przewodniczący koła PO na Ursynowie, wiceprzewodniczący warszawskiej PO, członek rad regionalnej i krajowej partii, przewodniczący rady nadzorczej Mokotowskiej Fundacji "Warszawianka - Wodny Park".

Lech Jaworski - przewodniczący Rady Warszawy, szef komisji statutowo-regulaminowej m.st. Warszawy, członek zarządu warszawskiego PO, wiceprezes Agencji Rozwoju Mazowsza (podległej marszałkowi), pracownik naukowy UW.

Marcin Kierwiński - radny Warszawy, wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego m.st. Warszawy, sekretarz warszawskiej PO, przewodniczący koła PO w Wilanowie, p.o. sekretarza rady regionalnej PO, członek Rady Krajowej PO, wiceprezes Instytucji Filmowej "Max-Film" (podległej marszałkowi).
Źródło: Włodzimierz Pawłowski, Platforma rządzi, Platforma dzieli, GW

8 komentarzy:

Okowita pisze...

Toć to przecie same "fahofce" som... Siedzieć na stołku umiom... To mało? :D

krakus pisze...

klapki na oczach, hipokryzja i pieniactwo oto Platforma wiertnicza nauczyciela Tuska i botanika Niesioloskiego.

Mikolaj pisze...

Ciekawi mnie dlaczego GW zaczęła tropić PO. Czyżby starała się ją osłabić przed utworzeniem partii A. Olechowskiego i A. Kwaśniewskiego?

Anonimowy pisze...

odnoszę wrażenie że krytykować trzeba umieć. Niestety ludzie Platformy są mało inteligentni i tego nie potrafią. zachowują sie jak małe dzieci. Bufetowa jest przykładem takiego niewychowanego dziecka. Smutne ze przy władzy...

Vitek pisze...

Niezwykłym zjawiskiem jest fakt, że PiSowcy krytykują PO za działania które sami przeprowadzili. Są takie dwa przysłowia, jedno o kotle a drugie o drzazdze w oku. BTW Bufetowa Watch nie umywa się do SpieprzajDziadu.com

pretm pisze...

@vitek

Niezwykłym zjawiskiem jest fakt, że PO przeprowadza te same działania za które krytykuje PiS.

PS. BW nie aspiruje do poziomu SpieprzajDziadu.com

Vitek pisze...

pretm: Niezwykłym zjawiskiem jest fakt, że PO przeprowadza te same działania za które krytykuje PiS.

Mogę się z tym zgodzić, ale wtedy zarówno wyborcy PiSu jak i PO dają się robić w konia.

PelnyObludy pisze...

Zapraszam na stronę:
www.youtube.com/PelnyObludy

Multimedialne zwiastuny cudów.

Prześlij komentarz

Uwaga: Komentarze nie są moderowane (poza wyjątkowymi przypadkami), ale proszę pamiętać, że każdy bierze odpowiedzialność za treść swoich wpisów.